romek
piątek, 26 marca 2021, 18:37

LEKSYKON Lubelskiej piłki @ Krzysztof KOŁOSIŃSKI (Stal Kraśnik) * Miał serial 1156 minut z czystym kontem…

W sezonie 1980/81 STAL Kraśnik spadła do klasy wojewódzkiej. Budowę nowego zespołu, który spełniałby marzenia kibiców i szybko powrócił w szeregi trzecioligowców, władze klubu powierzyły Ryszardowi Łysanowiczowi. Wśród bramkarzy nowo budowanej,  pierwszej drużyny znaleźli się dwaj juniorzy: Krzysztof Kołosiński oraz Cezary Łysanowicz. Ostatecznie młody zespół zajął III miejsce w tabeli. W sezonie 1981/82 drużyna kraśnicka znów była trzecia.

Do sezonu 1982/83 kraśniczanie przygotowywali się pod okiem Stanisława Pawłowskiego. Słabsza postawa w pierwszych meczach spowodowała, że jeszcze w trakcie rundy jesiennej nastąpiła zmiana trenera. Zarząd klubu powierzył szkolenie instruktorowi, Ryszardowi Łacie. W zespole Łaty coraz lepiej zaczęli grać Leszek Tomiło, Darek Matysiak i bramkarz Krzysztof Kołosiński. Z ostatniego miejsca w tabeli, jakie zajmował zespół, już na koniec rundy jesiennej awansował na szóste. Ostatecznie drużyna zajęła III miejsce.

W kolejnym sezonie STAL występowała w nowo utworzonej klasie międzyokręgowej, obok takich drużyn jak: Górnik Łęczna, Motor II Lublin, Tomasovia Tomaszów Lub., Sygnał Lublin, Unia Hrubieszów, Palma Bodaczów, Lublinianka II Lublin oraz Roztocze Szczebrzeszyn.

Pod koniec sezonu stalowcy objęli prowadzenie w tabeli, mając punkt przewagi nad drużyną z Łęcznej. Upragniony awans był naprawdę blisko. Należało wygrać pozostałe spotkania. Kontrowersyjny remis z Ładą w Biłgoraju (mecz sędziował Marian Rapa), spowodował, że drużyna straciła przodownictwo w tabeli na rzecz piłkarzy z Łęcznej, którzy wyprzedzali Stal korzystniejszym stosunkiem bramek. O awansie do III ligi miał zadecydować mecz barażowy między Stalą i Górnikiem, który odbył się na neutralnym stadionie Lublinianki. Niestety stalowcy grali ospale, jakby nie wierząc w sukces i przegrali 0:3. Stal zagrała w tym meczu w składzie: K. Kołosiński, J. Romanowski, W. Dydo, D. Kołosiński, R. Radomski (od 46 min. D. Matysiak), F. Rzepecki, A. Gil, R. Górniak (od 26 min. W. Drozd), J. Woźniak, M. Puźniak i M. Łata.

Stoją od lewej: Bożek, Drozd, Bijak, Rybak, Kołosiński, Balkiewicz, Król, Piątek, Michalczyk – kierownik drużyny. Klęczą: Stępień, Matysek, Pachuta, Oszust, Matysiak, Turkowski, Czarnota, Ordzewiały

W sezonie 1984/85 było lepiej. Już na półmetku rozgrywek piłkarze zameldowali się na I miejscu w tabeli, z przewagą trzech punktów nad Lublinianką. W rundzie wiosennej Stal wprost deklasowała swoich przeciwników. Wynik 3:0, 4:0 czy 5:0 już nie zaskakiwał kibiców. Wszyscy podziwiali umiejętności bramkarskie Krzysztofa Kołosińskiego. Zawodnik Stali przez 1156 minut miał czyste konto, nie wyjmował piłki z siatki. Równie imponujący był stosunek bramek strzelonych do straconych 87:9, w 30 rozegranych meczach.

Później piłkarze STALI zwyciężali,  derbach z Tęczą Kraśnik 6:0, z Ładą Biłgoraj 2:0, Unią Hrubieszów 2:1, Gwardią Chełm 4:1, Roztoczem 4:1, Włodawianką 7:0, Ruchem Izbica 7:0, Startem Krasnystaw 5:1. W ostatniej kolejce STAL grała w Lublinie z Budowlanymi i wygrała ten mecz 2:1. Spotkanie w Lublinie na długo zapadło w pamięci zawodników. Lublinianie nie mogli pogodzić się z przegraną ich drużyny i najzagorzalsi kibice Budowlanych po meczu zaatakowali kamieniami kraśnicki autokar, wybijając w nim szyby. Atmosferę podsycała prasa wojewódzka sugerując, że nikt nie widział, kiedy została strzelona druga bramka dla STALI. Na łamach “Sztandaru Ludu” rozgorzała dyskusja. Sprawą zajmował się Wydział Gier OZPN, który wynik zatwierdził. Jeden z zawodników lubelskich, który na boisku zaatakował sędziego głównego spotkania, otrzymał roczną dyskwalifikację.

Przygotowania do rundy rewanżowej zaczęły się w styczniu, treningami na własnych obiektach. Drużynę wzmocnili: były piłkarz STALI Marek Leśniewski /powrócił z Jagiellonii Białystok/, Zbigniew Świętek z Sanny Zaklików, Dariusz Brytan z Metalowca Janów Lubelski i Krzysztof Sołdecki ze Startu Krasnystaw. W lutym kraśnicka drużyna wyjechała na zgrupowanie do Myślenic. Rozgrywki rozpoczęły się w kwietniu. W pierwszym bardzo ważnym meczu stalowcy zremisowali z Lublinianką na jej boisku 0:0. Dalej były tylko wygrane, min. z Tomasovią 7:0, Włodawianką 2:0, Tęczą Kraśnik 2:0, Unią Hrubieszów 1:0, Motorem II 4:0, Roztoczem Szczebrzeszyn 5:0, Gwardią Chełm 3:0, Orlętami Dęblin 4:0, Sygnałem Lublin 1:0, które dały I miejsce w tabeli oraz upragniony awans do III ligi.

W rundzie wiosennej STAL wprost deklasowała swoich przeciwników. Wynik 3:0, 4:0 czy 5:0 już nie zaskakiwał kibiców Wszyscy podziwiali i pasjonowali się umiejętnościami bramkarskimi Krzysztofa Kołosińskiego. Zawodnik STALI przez 1156 minut miał czyste konto i nie wyjmował piłki z siatki. Równie imponujący był stosunek bramek strzelonych do straconych 87:9, w 30 rozegranych meczach.

Pięć długich sezonów czekali kraśniccy kibice, załoga FŁT, działacze i przede wszystkim sami piłkarze na awans. Wywalczyli go: Krzysztof Kołosiński i Marek Rakuś (obaj bramkarze) oraz Jacek Romanowski, Adam Gil, Wiesław Dydo, Dariusz Kołosiński, Stanisław Bijak, Piotr Jastrzębski. Waldemar Drozd, Dariusz Matysiak, Zbigniew Świętek, Dariusz Brytan, Marek Rakus, Jan Woźniak, Krzysztof Sołdecki, Wojciech Stopa, Roman Górniak, Franciszek Rzepecki, Lucjusz Gawlik. Najwięcej bramek dla Stali strzelił Waldemar Drozd – 26.

W podsumowaniu sezonu dziennikarze “Kuriera Lubelskiego” wybrali jedenastkę sezonu, która rozegrała mecz z Motorem Lublin. W bramce pojawił się K. Kołosiński, w obronie J. Romanowski, a w ataku oczywiście W. Drozd.

Pewnym zaskoczeniem dla działaczy, kibiców i samych piłkarzy była rezygnacja, po takim sukcesie, złożona przez trenera Ryszarda Łatę. Jego następcą został Ryszard Kosiński z Warszawy. Był to trener, który pracował już w takich znanych klubach jak: Legia Warszawa i Polonia Warszawa. W Legii był asystentem Kazimierza Górskiego, a później Jerzego Kopy. Działacze dołożyli wszelkich starań, aby drużyna miała dobre warunki podczas przygotowania się do rozgrywek w III lidze. Zorganizowano obóz sportowy w Ostrowcu Świętokrzyskim.

krasnik.pl / Mirosław Sznajder

***

W naszym autorskim Klubie Piłkarskich Osobliwości nazwisko Krzyszofa Kołosińskiego wpisujemy na listę brmkarzy, którzy zaliczyli ponad 1000 minut bez straty gola. Jest ich niewielu Łukasz Kuśmierz, Zbigniew Grzyb. Mikołaj Fokin).  Opisany wyżej sezon z pewnością okaże się też rekordowy dla bramkarzy (bramkarza) Stali Kraśnik pod innym względem – ilości spotkań  z czystym kontem po stronie straconych bramek.  Bo jeśli Stal straciła 9 bramek, to przy 16-zespołowej lidze bramkarz minimum 21 razy zachował czyste konto. A całkiem możliwe, że bramkarz Stali osiągnąl magiczną liczbę 100 meczów ligowych z zerowym kontem po stronie strat (w ZSRR taki golkiper otrzymywał cenną paterę a trofeum nosiło imię  Lwa Jaszyna).


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.