romek
środa, 24 marca 2021, 11:12

LEKSYKON  lubelskiej piłki @ Zbigniew TRZEŚNIEWSKI * Kończył kiedy, inni rozpoczynali …

W latach sześćdziesiątych popularne były mecze organizowane e pod dyktando polityków pomiędzy regionami położonymi przy granicy z ZSRR a tamtejszymi regionami lub zespołami klubowymi. Zbigniew Trześniewski często grał w takich meczach w reprezentacją Lublina. Zapamięta grę w Brześciu, kiedy to Lublin zremisował 1:1, a on strzelił w drugiej połowie wyrównującą bramkę.

– Udał mi się ten mecz – wspominał kiedy rozmawialiśmy o jego sportowej przygodzie. – Gol padł po przedryblowaniu kilku rywali. I właśnie po tym meczu otrzymałem najpiękniejszą pochwałę. Przyszli do nas mieszkający tam Polacy i ze łzami w oczach dziękowali wspaniałej postawy.

Zbigniew Trześniewski karierę rozpoczynał w wieku 16 lat w Chełmiance Chełm po o9kiem Józefa Wosińskiego. Szybko piął się w górę piłkarskiej piramidy. W 1967 roku w wieku 22 lat trafił do Avii Świdnik, od lat pukającej do bram II ligi. Grał tam z tej klasy zawodnikami co Jerzy Rejdych, Andrzej Oryszko, czy Mirosław Żmijewski. W 1968 roku sprawili nie lada kłopoty drużynom wyżej notowanym w krajowej piłce, w rozgrywkach o Puchar Polski. W 1/32 finału, 19 listopada Avia wyeliminowała pierwszoligową Stal Rzeszów. Była to wielka sensacja, bo oba zespoły dzieliła różnica dwóch klas (Avia była czarta w III lidze, Stal zajmowała miejsce w pierwszej dziesiątce ekstraklasy). Obie drużyny wobec ponad czterech tysięcy kibiców zagrały w składach – Avia: Guz, Meksuła, Herman, Kostaniak, Żmijewski, Rejdych, Góral, Oryszko, Kleszczyński, Sułkowski, Trześniewski; Stal: Czajkowski, Skiba, Dpwbecki, Janiak, Kohut, Winiarski, Stawarz, Krajczy, Domarski, Przybyło, Marciniak. Po końcowym gwizdku było 1:1, a dogrywka też nie przyniosła rozstrzygnięcia. Karne lepiej strzelali gracze Avii wygrywając 4:3. Gole z jedenastek uzyskali: Sułkowski, Meksuła, Kleszczyński i Oryszko. Skusił tylko Góral. W kolejnej rundzie Avia wylosowała Lecha Poznań. W Świdniku ponownie było piłkarskie święto. I ponownie padł remis 1:1, po golach Świtały dla Lecha i Sułkowskiego dla Avii. Niestety, tym razem karne lepiej wykonywali goście i oni przeszli dalej.

Wielkimi widowiskami były też zwykle mecze ze Stalą Kraśnik. Wynikało to z faktu, że w Kraśniku zawsze działacze mieli nieprzeciętne ambicje, a Stanisław Pawłowski uchodził za najlepszego piłkarza w całym regionie. Był ambasadorem klasy i pozycji szkoleniowej tamtejszego środowiska piłkarskiego. Choć wiele znakomitych klubów chciało go mieć u siebie, to nie opuszczał Kraśnika. Nawet wszechmogący politycy i wojskowi nie mogli nic zdziałać. Te fakty wyzwalały w drużynach z Lublina dodatkowe siły do walki. Na mecze ze Stalą czekało całe województwo, a kibice pytali, czy Pawłowski i spółka ponownie pokażą „lublinianom lub „świdniczakom” jak się gra w piłkę. Udział we tych meczach pamiętaStrona: 1
ją wszyscy uczestnicy, nawet niektóre zagrania i sceny z tego co działo poza boiskiem.

– Wyjazd dla kibica na taki mecz był wówczas wyprawą na wycieczkę – wspomina Trześniewski. – Ale jechali… Okazjami, pociągami, niekiedy jak trzeba było maszerować piechotą, to szli… Tacy byli kibice. Nie to co dzisiaj.

W 1970 roku Trześniewski wrócił do Chełma. Starał się o mieszkanie. Kiedy go zwodzono, nie zawahał się grać przez pół roku w Woli Uhruskiej,. Miał już rodzinę i musiał zapewnić jej byt. I udało mu się, bo w końcu dostał upragnione mieszkanie i jeszcze przez pięć lat bronił barw tutejszych drużyn, właściwie jednej, tyle że z ciągle zmieniającą się w zależności od wiatrów historii, nazwą. Karierę zakończył w 1975 roku i zdobywszy uprawnienie instruktorskie rozpoczął pracę szkoleniową.

Jest jednym za najlepszych piłkarzy rodem z Chełma w historii piłkarstwa tego miasta. A więc, kiedy pan Zbigniew kończył karierę – inni dopiero zaczynali. Inn, to także bohaterowie 30-lecia.

***

Zbigniew TRZEŚNIEWSKI (ur. 26 września 1945 roku). Napastnik. Klubu jako zawodnik: Chełmianka Chełm, Avia Świdnik, Nadbużanka Wola Uhruska, Gwardia Chełm, ZKS Zjednoczeni Chełm. Kluby jako trener: Chełmianka Chełm, Granica Chełm, Gwardia Chełm, Hutnik Ruda Huta. Wielokrotny reprezentant województwa lubelskiego seniorów. Syn Adam też grał w piłkę. Zmarł 22 listopada 2020 r.

LEKSYKON lp / hs

***

 

 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.