romek
czwartek, 18 marca 2021, 18:16

Słynne mecze lubelskiej piłki @ 1961 / I liga * LUBLINIANKA Lublin – GARBARNIA Kraków 0:2 * Petardy, milicja, kamienie… * Zawód, nieporozumienia, dwie relacje…

Rozgrywki II ligi w 1961 roku miały swoje emocje. Lublinianka była beniaminkiem i nieźle rozpoczęłą, ale dziennikarze i niektórzy kibice studzili marzenia. Z biegiem rozgrywek było coraz gorzej. Do Lublin przyjechała Garbarnia Kraków. Kibice spodziewali się ładnej technicznej gry…

Bulinski

Ale sędzia coraz częściej psuł widowisko, a kibice się denerwowali. W dodatku gospodarzom nie za bardzo szło w napadzie. Ataki były nieskuteczne, szczególnie raziła gra Krzysztofa Bulińskiego, piłkarza ściągniętego  z z Łady  Biłgoraj. To znaczy można napisać inaczej – nie takiej gry się po nim spodziewano. W bramce niepewnie bronił bohater wielu  spotkań Lublinianki Leszek Kokowicz. A decyzje arbitra coraz częściej uznawano z krzywdzące. Lublinianka grała głównie prawą stroną, Roman Lis i Jacek Rudak podawali do Bulińskiego. Niestety nic z tego nie wynikało.

Sędzia coraz częściej mylił się na korzyść gości. Kibice coraz częściej dawali upust złości po jego decyzjach. Szczególnie kiedy Jasiówka strzelił gola, a  sędzia boczny wcześniej sygnalizował spalonego. Nawet po tym. kiedy piłka zatrzepotała w siatce, to chorągiewka nadal była uniesiona…

W przerwie była ulewa, toteż boisko później było grząskie, grać było coraz trudniej. Emocje, nerwy, rozmokłe boisko – wszystko zmierzało do kumulacji nastrojów. Prasa lubelska i krakowska widziały mecz „po swojemu”. Kurier pisał, że arbiter wydawał decyzje niezrozumiałe, tendencyjne, krzywdzące. Kiedy sfaulowany został Ignaczak i Rudak, przelała się czara goryczy.

+++

Nieco inaczej mecz widział Dziennik Zachodni.

„To, co działo się przez 90 min. na stadionie Lublinianki i po zakończeniu meczu można chyba porównać jedynie z atmosferą panującą jedynie na stadionach meksykańskich. Od pierwszych minut spotkania, każda decyzja sędziego, która nie była na rękę gospodarzom, kwitowana była gwizdami i wybuchami petard i pistoletów korkowych.

Mecz rozpoczął się od obustronnych ataków. Garbarnia górowała jednak przede wszystkim wyszkoleniem technicznym. W 8 min. Zdzisław  Grabowski znalazł lukę w defensywie, Lublinianki i dzięki jego dokładnemu podaniu Jasiówka znalazł się w kapitalnej sytuacji do zdobycia bramki. Jej utrata jeszcze bardziej zaogniła atmosferę na trybunach. Od tej chwili, już do końca meczu, co pewien okres czasu porządkowi musieli zbierać butelki z bieżni i boiska. Atmosfera ta wpłynęła denerwująco na obie drużyny, a przede wszystkim na sędziego spotkania, który ulegając presji tłumu raz po raz wydawał mylne decyzje. Drugą bramkę Garbarnia zdobyła niemal w ten sam sposób co pierwszą z tym jednak, że tym razem Jasiówka idealnie podał Grabowskiemu.

Jak już zaznaczyliśmy, Garbarnia była drużyną lepszą i wygrała zasłużenie. W drużynie gości najlepszymi zawodnikami byli Bieniek oraz Kierdaj w bramce. Niewiele ustępowali im zdobywcy bramek. Gospodarze stawiali jednak zacięty opór, gdyż jak wiadomo grozi im spadek z ligi.

Opuszczających po meczu stadion piłkarzy Garbarni musieli eskortować do samochodu funkcjonariusze MO. Mimo to, rozwydrzony tłum chuliganów obrzucił samochód kamieniami. Tego rodzaju zachowanie nie wymaga chyba komentarzy (koniec cytatu).

72 a-kopia

Jedno z ostatnich zdjęć drugoligowej Garbarni na starym ludwinowskim stadionie.
Stoją od lewej: Aleksander Paluch, Antoni Herod, Stanisław Burak, Józef Polonek, Janusz Czernek, Mieczysław Kurek, Edward Pilarski, Zbigniew Macała, Roman Pipper, Tadeusz Draus (w przyszłości też zagra w Lubliniance). W dolnym rzędzie: Czesław Pacorek, Karol Jastrzębski, Marek Piwowarczyk, trener Josef Nevodomsky, kierownik drużyny Franciszek Owsiński, Artur Kaliszka, Janusz Madaj, Mieczysław Weiss, Czesław Kwiatkowski (w Lubliniance w okresie, kiedy trenerem był Kazimierz Górski).

(foto sportowetempo.pl)

+++

12 czerwiec 1961 Lublin-Wieniawa – mecz o mistrzostwo II ligi.

LUBLINIANKA Lublin – GARBARNIA Kraków 0:2

0:1 Jasiówka
0:2 Grabowski

Sędziował: b. słabo Kozulski.

LUBLINIANKA: Kokowicz, Bielesz, Potocki, Klee, Lis, Rudak,  K. Buliński, Ignaczak, (Krynicki), Krupa, Bernard Pieszek, Stefański.

GARBARNIA: Kierdej, Konopka, Tynor, Bomba, Kurek, Bieniek, Grabowski, Kwiatkowski, Baruch, Jasiówka, Pietruszka.

Słynne mecze lubelskiej piłki / Henryk Sieńko

PS. Wkrótce dwaj piłkarze Garbarni – Marek Konopka i Czesław Kwiatkowski trafią do … Lublinianki. Po linii służbowo-mundurowej.

 

 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.