romek
wtorek, 16 marca 2021, 11:13

wrzutka, czyli SAM na SAM @ Marcin MURA (trener Łady Biłgoraj): – Teraz jesteśmy w innym miejscu niż jesienią.

Marcin Mura „Mourinho”.

W ubiegłym tygodniu zakończyliśmy Wrzutkę do Marcina Mury. Dziękujemy Wam za liczne pytania. Ze sporej ilości wyselekcjonowaliśmy ich kilkanaście na które odpowiedział nasz szkoleniowiec…

+++

= Volti: Skąd przydomek Mourinho?
– Zarówno od mojego nazwiska, jak i obecności na światowych salonach słynnego portugalskiego trenera. Pojawienie się tego pseudonimu zbiegło się w czasie ze zrobieniem przeze mnie licencji drugiej kategorii UEFA A, ale także rozkwitu sukcesów Jose Mourinho.

Pavlov22: Czy jest Pan zadowolony z okresu przygotowawczego i czy potwierdzi Pan głosy, że takich profesjonalnych przygotowań nie było w Biłgoraju od kilkunastu lat?
– Nie mogę powiedzieć, czy były to najlepsze przygotowania od kilkunastu lat, gdyż przez długi okres nie było mnie w Klubie. Jednak mogę przyznać, że rzetelnie przepracowaliśmy ostatnie tygodnie. Za przygotowanie kondycyjne odpowiadał Marcin Obszyński i z jego pracy jestem bardzo zadowolony. Wierzę, że pod tym względem będziemy jedną z najlepszych drużyn w IV lidze. Myślę, że pod względem piłkarskim także poczyniliśmy postępy. Dlatego uważam, że była to owocna zima. Chciałbym przy okazji podziękować wszystkim pracownikom i dyrekcji OSiR za świetną współpracę. Mieliśmy do dyspozycji wszystkie możliwe udogodnienia, jakie posiada ten obiekt.

= Eric Diemba Diemba: Jakie ma Łada aspiracje na bieżącą rundę??
– Zarząd postawił przede mnną i drużyną cel utrzymania się w IV lidze.

= Ryshardinho: Panie trenerze dlaczego nie szukacie wzmocnień w niższych ligach typu okręgówka? Jest tam na pewno wielu zawodników z większym doświadczeniem niż niektórzy w obecnym składzie…
– Chciałbym zdementować takie opinie. Wzmocnili nas Dawid Konopka i Paweł Konopka, którzy grali ostatnio w Zamojskiej Klasie Okręgowej. Trenował z nami także Paweł Kolbuch z Olimpiakosu Tarnogród. Mogę też powiedzieć, że kilku zawodników z tej ligi, a nawet Klasy A dostało ode mnie propozycję uczestniczenia w okresie przygotowawczym, ale niestety nie podjęli z nami treningów.

= Anonim: Co stanie się z młodzieżą która przyszła w tym sezonie?
– Większość chłopaków z nami zostanie i liczę, że nadal będą stanowili siłę tej drużyny. Kilku zawodników ze względu na mniejszą szansę gry zostało wypożyczonych do okolicznych klubów. Staraliśmy się przeprowadzać te transakcję z głową, aby łatwiej nam było ich obserwować. Oczywiście kilku graczy już nie zobaczymy w barwach Łady, ale z każdym zawodnikiem rozmawiałem i osobiście mu podziękowałem za zostawione zdrowie na boisku. Teraz jesteśmy w innym miejscu niż jesienią i każdy to rozumie.

= Zdzisław: Mamy obecnie w składzie wielu nowych zawodników. Co jest największym atutem tej drużyny? Jaki styl gry będziemy prezentować w rundzie wiosennej? Jaka taktyka na najbliższe mecze?
– Taktykę będziemy dopasowywać do każdego zespołu. Zaczynamy granie z „wysokiego C”, gdyż mierzymy się na wyjeździe ze Świdniczanką, która na przysłowiowym papierze ma jak nie najlepszy, to jeden z silniejszych zespołów w tej lidze. W ich składzie możemy dostrzec graczy ogranych na trzecioligowym poziomie. Braki piłkarskie w starciu z nimi musimy nadrobić cechami wolicjonalnymi. Głęboko wierzę, że przygotowanie motoryczne, umiejętne podejście taktyczne i poszczególne umiejętności zawodników sprawią, że zaczniemy regularnie punktować w tej rundzie.

= Pele: Czy w przyszłości przyjąłby Pan ofertę trenowanie klubu z niższej ligi, czy to temat zamknięty?
– Kiedyś zarzekałem się, że nie będę trenował klubu z niższej ligi, ale my trenerzy jesteśmy na ciągłej karuzeli i nigdy nie wiadomo gdzie wylądujemy. Na pewno teraz jestem zdania, że taką ofertę bym przyjął, ale musiałby być to klub poukładany i mający aspiracje sportowe.

= Johnson: Czy w drużynie są zawodnicy którzy mogliby grać na wyższym szczeblu niż 4 liga?
– Myślę, że mamy kilku takich zawodników. Mogliby z powodzeniem spróbować sił w wyższej lidze, ale dobrze, że są teraz z nami.

= Piotr: W pańskiej karierze trenera, kto był największym talentem?
– Myślę, że największym był Dawid Beda. Miał wszystko, co powinien mieć profesjonalny zawodnik. Szybkość, technikę użytkową, kondycję. Uważam, że przy sportowym podejściu mógł grać na bardzo wysokim poziomie. Poszedł jednak w innym kierunku. Teraz ma rodzinę, dziecko i bawi się piłką grając w Relaksie Księżpol.

= eRże: Jak ocenia Pan współpracę z obecnym zarządem? Czy poprawiło się wiele względem ubiegłej rundy?
– Współpracę oceniam pozytywnie. Mam bliski kontakt z Lechem Budą i Mariuszem Polowym, z którymi bardzo dobrze się rozumiem. U pozostałych osób z Zarządu dostrzegam duży profesjonalizm. Na pewno jest teraz większe ciśnienie na rozwój Łady. Ponownie dużo osób z zewnątrz interesuje się działalnością naszego klubu. To wszystko na pewno cieszy.

= Romano: Co trener, sądzi o szkoleniowcu lidera naszej ligi? Czy ma on szansę na posadę trenera klubu ekstraklasowego, bądź pierwszoligowego w nieodległym czasie?
– Znam Pawła Babiarza jako kolegę szkoleniowca, ale nie znam jego warsztatu, ani metod treningowych, więc w tej kwestii nie mogę się wypowiadać. Wyniki jednak wskazują, że trenerem jest bardzo dobrym.

= LBL: Czy są w powiecie kluby, które według Pana mogłyby być naturalnym zapleczem dla biłgorajskiej młodzieży?? Mam namyśli współpracę na wzór holenderskich klubów satelickich.
– Na pewno są. Rozmawialiśmy tej zimy z kilkoma klubami i oceniam te rozmowy naprawdę pozytywnie, czego efektem jest chociażby kilka wypożyczeń młodzieżowców. Sama formuła, o której mowa w pytaniu była już kiedyś próbowana. W Dereźni funkcjonowała drużyna, która rozgrywała spotkania jako Łada II. Ostatecznie sprawy formalne sprawiły, że nie działało to długo. Osobiście chciałbym się skupić na stworzeniu silnej drużyny juniorów starszych, która byłaby bezpośrednim zapleczem seniorów.

= olo79: TOP 3 trenerów i zawodników z którymi miał okazję Pan współpracować?
– Moim numerem jeden jest świętej pamięci Janusz Sierociński. To dzięki niemu miałem okazję zadebiutować w seniorskiej piłce mając 16 lat. Wskazałbym także Wiesława Wieczarzaka. Jego niekonwencjonalne metody treningowe pamiętam do dzisiaj. Oczywiście nie zapominam o moim ojcu – Jerzym. Zawsze mi podpowiadał przed meczami, czy analizował ze mną spotkania po powrocie do domu i było to wiele cennych uwag. Jeśli chodzi o zawodników to na pewno grupa biłgorajska, z którą grałem. Mowa tutaj o Jarku Hasiaku, Czarku Iwanku, Erneście Chomiczu, Krzysztofie Wlaziu, czy Andrzeju Wachowiczu. W późniejszym okresie dobrze wspominam również Artura Kielarskiego.

= Paulina: Gdzie Pan Marcin widzi się za 10 lat??? W Biłgoraju i Ładzie pełnej pozytywnie szurniętych kibiców, czy w skromnej chatce na uboczu kopiąc rekreacyjnie piłkę i popijając bezstresowo piwko??
– Za 10 lat pragnąłbym być, przede wszystkim zdrową osobą. Nie ukrywam, że chciałbym nadal działać w futbolu. Mam kilka otwartych projektów związanych z tą branżą i mogę zadeklarować, że zawsze będę wspierał Ładę. Nie ważne czy w charakterze trenera, kibica, czy działacza. Na pewno będę dążył do tego, aby pozostać w Biłgoraju i być tutaj szczęśliwym wraz z moją rodziną.

ladabilgoraj.lbl.pl

# Chłopaki i dziewczyny z Biłgoraja już kilka lat prowadzą taki rodzaj kontaktu klubu z kibicami. Niekonwencjonalne publicystycznie rozwiązanie. Także nekonwencjonalnie interesujące od strony dziennikarskiej.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.