romek
wtorek, 9 lutego 2021, 12:51

LEKSYKON lubelskiej piłki @ L-LEUS Jerzy * W finalach nie grałem ale jestem jednym z nich.

Zainspirowani przed kilkoma laty przez prof. dr Zdzisław Mroza, jednego ze złotych medalistów Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży w Łodzi w roku, systematycznie poszukujemy kolejnych uczestników tej przygody. Przypominamy – że jej ojcem był trener z Olsztyna, który pojawił się na Lubelszczyźnie za sprawą Avii Świdnik. Inżynier Jerzy Chrzanowski otrzymał zadania wyselekcjonowania i przygotowania kadry województw lubelskiego. Przystąpił do wykonania zadania z zapałem i potraktował to zadanie jako wyzwanie. Tak osiągnął wielki sukces – po mistrzostwie Polski juniorów UNII Lublin w 1939 roku, w 1967 roku (a więc dokładnie pół wieku temu) – Lubelszczyzna zdobyła złoty medal OSM wygrywając finały w Łodzi zdecydowanie. Za sprawą wspomnianego Chrzanowskiego dzisiaj się mówi o nich „Bulionowe chłopaki”.
 
Poznaliśmy już kilkunastu uczestników „przygody z inżynierem Chrzanowskim”. Ostatnio przedstawialiśmy Aleksandra Adamowicza, który grał w eliminacjach, a który pochodził z Tarnowa (w czasie eliminacji był napastnikiem Avii Świdnik). Przedstawiliśmy też Jana Lebiedowicza „Bambo” z Unii Hrubueszów. Dzisiaj w naszym ABC przygody „bulionowych chłopaków” Jerzy LEUS.
 
Karierę rozpoczynał w Biłgoraju w czasie, kiedy tamtejszy futbol gruntował Bogumił Derylak – legenda piłki nożnej w Biłgoraju. Wśród rówieśników byli tacy koledzy jak Jerzy Mura, czy kolega z kadry OSM Stanisław Cybulski. Jerzy Leus Cybulskiego wspomina tak samo jak inni: – W tamtym czasie był największym talentem w województwie. Dość przypomnieć mecz z Górnikiem Zabrze. Miał propozycję grania w Zabrzu, lecz nie pojechał. Zawsze jak wspominamy z kolegami, mówimy że „Cyba” grał jak Boniek, a może i był lepszy. Chyba za mało rozpychał się łokciami i na boisku i poza boiskiem.
 
Pan Jerzy Leus wspomina, że brał udział w przygotowaniach do meczów eliminacyjnych, w żadnym z nich nie zagrał, ale dzisiaj jest co wspominać, bo trenował z takimi gwiazdami jak późniejsi reprezentanci Polski: Marian Kozerski, Krzysztof Rześny, jak wyśmienity Andrzej Drabik i inni.
 
– Pod koniec lat 60-tych trafiłem do Stali Kraśnik – mówi. – Wie pan, tam była epidemia duru brzusznego, piłkarze innych klubów ruszyli do Kraśnika na pomoc Stali. Był między innymi Janda, byłem ja z łady, byli i inni. Ostatecznie zajęliśmy miejsce spadkowe, ale związek piłkarski podjął decyzję, aby Stal nie spadała. Ja z Kraśnika trafiłem do Wisły Puławy. I wiadomo jak to bywa, młodość, pojawiła się rodzina i inne priorytety. Ale ze sportem i rywalizacją nie zerwałem. Do dzisiaj jestem w Puławach aktywnym działaczem Związku Wędkarskiego. Także rzecznikiem dyscyplinarnym Lubelskiego Związku Wędkarskiego.
 
Jerzy Leus podkreśla, że zaszczytem dla niego było wówczas grać w zespole Stali Kraśnik ze Stanisławem Pawłowskim – wówczas czołowym piłkarzem województwa.
 
Karierę kończył w Wiśle Puławy. My znaleźliśmy archiwa sezonu 1975-76 kiedy królem strzelców był nominalny bramkarz Stali Poniatowa Andrzej Młynarczyk, który wbił rywalom 29 goli robiąc furorę na lubelskich boiskach. Jerzy Leus strzelił dla Wisły Puławy wówczas 5 bramek. Jedną z nich w meczu ze Startem Krasnystaw, który Wisła wygrała 2:0, a jak pisze Tempo powinna wygrać 10:0. Ale w bramce Startu stał Tomasz Pomian, który był w młodzieżowej reprezentacji Polski. Warto odnotować, że Młynarczyk był w owym sezonie także napastnikiem Stali Kraśnik. A w jednym ze spotkań tej Stali, był zawodnik Stali Poniatowa strzelił 5 goli. W owym czasie Klasa Między-Wojewódzka była IV poziomem rozgrywek, a grali w niej tej miary piłkarze co: wspomniany już Andrzej Młynarczyk, którego z rezerw Legii do Poniatowej ściągnął Jerzy Rejdych. Ściągnął jako bramkarza i – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki przemienił w napastnika i króla strzelców rozgrywek, Włodzimierz Andrzejewski, Andrzej Pop, Wiesław Rafalski, Wiesław Kozak, Janusz Szmerło, Stefan Kleszczyński, Tomasz Giełzak, Jerzy Hysa, Jerzy Prejbusz, Henryk Nowicki, Jerzy Mrowiec i Grzegorz Bakalarczyk.
 
Przypominamy jeszcze skład WISŁY Puławy: Kuk, Turski, Rysak, Abramek, Matras, Dysput, Wilk, Kruk, Leus, Pomorski, Fornal, Bojek, Witek, Wierzchowski, Krawczyk, Capala, Szeliga. Trenerem był Waldemar Stefański.
 
===
 
Jerzy LEUS. Kluby: Łada Biłgoraj, Stal Kraśnik, Wisła Puławy. Kadrowicz w eliminacjach do OSM w Łodzi 1967. Przypominamy – przygotowania i eliminacje rozgrywano w takim samym regulaminie jak rozgrywki olimpijskie, czy o mistrzostwo świata. Żeby zdobyć złoty medal trzeba było być lepszym od kilkunastu reprezentacji okręgów piłkarskich w Polsce. Lublin eliminował kolejno: Karków (miasto), Kraków (województwo), Kielce, Rzeszów, Katowice (z Jarosikiem i Lubańskim), Łódź, Bydgoszcz…

Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.