romek
niedziela, 7 lipca 2019, 05:44

LEKSYKON lp @ Ryszard KLESZCZ (Avia Świdnik) * krnąbrny z natury…

O takich piłkarzach zwykło się mówić, że są z natury bardzo krnąbrni. Mają swoje zdanie, które nie zawsze jest takie jak innych. Chodzą swoimi ścieżkami, przeszkadzają, sieją zam,et, buntują. Ale są trenerzy, którzy próbują wstawić ich na właściwe tory. Czasem się udaje, czasem nie. Jednym z takich był na pewno Ryszard KLESZCZ.

Rozpoczynał w Opolu z takimi zawodnikami jak: Konrad Kornek, Henryk Szczepański, Henryk Brejza, Ryszard Wrzos, Zygfryd Blaut, Henryk Prudło, Bernard Blaut, Franciszek Stemplowski,  Norbert Gajda, Stanisław Juszczak, Zbigniew Bania.  Trenerem był  Teodor Wieczorek. Ale do Avii trafił z Mielca. Szybko został błyskotliwym napastnikiem rozgrywek.

W 1964 roku zagrał w takim meczu:

AVIA Świdnik – GWARDIA Chełm 9:1 (3:o)

Bramki: Kleszcz 4, Oryszko i Bondarenko po 2, Pawlikowski / Jędrzejewski.

Sędzia: dr Piątek (Lublin)
Widzów: 1 000

Avia: Guz, Meksuła, Radwan, Herman, Żmijewski, Janczok, Pawlikowski, Adamowicz, Bondarenko, Kleszcz, Oryszko.

Gwardia: Bijak, Lechtorowicz, Stokalski, Dróżdż, Lis, Gumienny, Jedrzejewski, Franczak, Jejus, Piątek, Błasiak.

Dzisiaj reporter by tylko dopisał: PIŁKARZ meczu – Ryszard Kleszcz.

W meczu z Wisłą Puławy strzelił cztery bramki – wszystkie z rzutów wolnych. Ogółem spośród 63 bramek zdobytych przez Avią Kleszcz wbił blisko 30. Rok później również strzelał gola za golem – cztery wbił rezerwom Motoru, trzy Technikowi Zamość. Niestety – z czasem rozpoczęły się niesnaski. Kleszcz „jakby chciał powiedzieć” – muszę zajmować się tylko sportem. A to, że nie chciał uczestniczyć w innych zajęciach nie wszystkim się podobało.

W sierpniu 1966 roku w Głosie Świdnika ukazał się artykuł pt. ‚Słusznie, czy niesłusznie?”. Ryszard Kleszcz odszedł, drużyna pozostaje’. Tekst opublikowano, kiedy Avia straciła szanse na awans do II ligi. Oczywiście – termin publikacji wybrano wcale nie tak przypadkowo.

Konflikt miał głębsze podłoże.

Kurier Lubelski też zajął się skomplikowanym charakterem Kleszcza („Casus R. Kleszcz”): …Kim był Ryszard Kleszcz? – czytamy. Wychowankiem Odry Opole, później piłkarzem Stali Mielec, a do niedawna zawodnikiem Avii.  Był królem strzelców Klasy Okręgowej 1965/66. Był utalentowanym napastnikiem. Niesłychanie pracowity na treningach i obozach, przyczynił się do zdobycia przez Avię tytułu mistrza okręgu. Mógł z powodzeniem występować w II lidze. Ten sam Kurier cytuje też Głos Świdnika:

…posiada też szereg niezbyt miłych cech charakterowych i osobowych, które dyskwalifikują go jako nie nadającego się do współżycia z kolektywem.

Później komentator pisze, że działacze wcześniej wiedzieli o skomplikowanym charakterze zawodnika. Pisze, że wychowany był w atmosferze absolutnego „nieróbstwa” w Opolu i Mielcu. Uważa, że jedynym jego zajęciem jest tylko kopanie piłki… Przez siedem miesięcy nie splamił się żadnym zajęciem oprócz kopania.

Odszedł do Kielc. I – o dziwo! został przyjęty bez żadnych zastrzeżeń.

Ryszard KLESZCZ (ur. …). Kluby: Odra Opole, Stal Mielec, Avia Świdnik, Błękitni Kielce. Mistrz lubelskiej klasy okręgowej 1965-66. Król strzelców rozgrywek. Nierzadko zdobył dla Avii po kilka bramek w meczu.

LEKSYKON lp / hs


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.