romek
poniedziałek, 1 lipca 2019, 10:07

Z Tomaszem SOROKĄ z Pławek o asystach i nie tylko słów kilka…

Szesnaście asyst. Chyba najwięcej spośród dostępnych nam statystyk. Oczywiście – może i są lepsi, bo wiele klubów www nie prowadzi takich zestawień i trudno precyzyjnie ułożyć zestawienie. Aczkolwiek – rola asyst i asystentów niepomiernie wzrosła. Przewidywaliśmy to już ok. 10 lat temu.

+++

= Czy w Twojej filozofii grania w drużynie ostatnie podanie ma szczególną role?

= Pan wspomniał, prowadzenie statystyki asyst jest trudne bo nie każdy klub takową prowadzi. Moje liderowanie opiera się na domniemaniu. Cieszę się jednak, że Pławki taką statystykę rzetelnie prowadzą. Wracając do pytania, asysty są tak samo ważne jak gole. Będąc napastnikiem zdaje sobie sprawę, że gdyby nie koledzy i ich dobre ostanie podania, nie miałbym tylu strzelonych goli. Dlatego staram się im odwdzięczać i również podawać gdy są lepiej ustawieni. Dodatkowo wyrazy uznania kieruję w stronę redakcji lubelskapilka, że podejmują trud wertowania wielu stron klubowych, aby jak najbardziej rzeczywiste przedstawić

= Która z tych asyt była tak super, błyskotliwa?

= Ciężko określić, która asysta była najbardziej błyskotliwa, więc powiem, że najważniejsze były te, które dawały nam punkty, a trochę ich było.

= Sam też sporo strzelasz, ale pytanie brzmi – kto strzelił najwiecej po Twoich podaniach?

=  Starałem się równomiernie obdzielać podaniami kolegów☺️, a tak na poważnie to ciężko określić, najważniejsze, że koledzy z drużyny potrafili zamieniać te podania na gole.

= Kto Tobie najczęściej asystował?

=Podobnie jak w poprzedniej odpowiedzi, asysty rozkładały się równomiernie, dlatego jestem wdzięczny kolegom, że często mnie dostrzegali i potrafili obsłużyć nieraz naprawdę ładnym podaniem.

= Gdzie zagrasz jesienią? Zostajesz w Pławkach?

= Czas pokaże co przyniesie przyszłość. Jedno jest pewne, muszę zadbać o zdrowie, żeby gra w piłkę nadal przynosiła przyjemność. Dziękuję.

lp/hs

PS. Wartość asyst i asystentów stale rośnie. Przewidujemy – bąsdą tam samo cenni jak królowie strzelców. Są kreatorami gry, jakby bakiem kalorii zespołu. Kiedyś wzorem i królem byli – Di Stefano i Johann Cruyff, dzisiaj na czele Leo Messi i Eden Hazard. 

lp


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.