romek
piątek, 14 czerwca 2019, 07:34

LEKSYKON lubelskiej piłki @ Stanisław ŚWIDER * Futbol i gołębie

 W wielkim, światowym futbolu było wielu piłkarzy grających nawet w wieku powyżej 50 lat. Klasycznym przykładem jest słynny Stanley Matthews, który mając pięćdziesiątkę na karku grał w finale Pucharu Anglii. W Polsce jedynie Zyga Szołtysik grał po 40-tce na II-ligowym poziomie w zespole Górnika Knurów

W niższych ligach częściej można na boisku spotkać grających czterdziestolatków, a nawet starszych dziadkow. Jednym z nich przez wiele lat był Stanisław Świder, zawodnik zespołu Vir Dorohucza w gminie Trawniki. W wieku 45 lat był liderem linii pomocy, a jego 22-letni syn pogrywał ledwie na obronie.

– Bez sportu w domach będziemy mieli kaleków, którzy nie będą się mogli schylać już w wieku trzydziestu lat.

Zapamiętał mecze w Dorohuczy z Granitem/Leszpolem Bychawa i Budowalnymi Lublin.

– Z Granitem wygraliśmy 2:1 i wyeliminowaliśmy go z Pucharu Polski. Dobrze grało mi się też w Trawenie, kiedy graliśmy w klasie okręgowej w 1974 roku, a szczególnego znaczenia nabierały mecze z Turem Milejów. Wygraliśmy z nimi na ich boisku 2:1, a ja w 75 minucie strzeliłem decydującą bramkę.

Mówi:

– Sport to wychowywanie młodzieży, to rywalizacja i kształtowanie charakteru podczas tej rywalizacji. To nie są socjalistyczne slogany, ten kto w to nie wierzy, zrozumie na starość.

Stwierdzili nawet, że syn nie ma tyle „pary” co ojciec, aby grać w napadzie, czy pomocy.

– Brykam już ponad 30 lat po małych boiskach regionu – wspominał w połowie lat 90-tych Stanisław Świder. – Zaczynałem w Trawnikach, skąd trafiłem do Chełmianki, w której występowałem z Nowakiem, Wężykiem i Trześniewskim.

Świder przez wiele lat zapowiadał zakończenie sezonu, lecz zawsze ktoś go przekonywał, że warto jeszcze powalczyć. On 45-latek grał z 16-letnim Piotrkiem Sajdykiem i doskonale się rozumieli.

W małych miejscowościach mecze są najważniejszym wydarzeniem tygodnia i często przyciągają na boiska więcej mieszkańców niż niedzielna msza w kościele.

Świder pracuje jako listonosz w Trawnikach i oprócz piłki pasjonuje się hodowlą gołębi. Żona nigdy nie sprzeciwiała się pasji męża i syna. Wiedziała, że lepiej aby grali niż poszukiwali innych uciech. Prała więc koszulki, getry, spodenki, z pokorą wysłuchiwała opinii wiejskich mądrali o tym, że jej chłopy to jakieś cudaki, bo tylko sport im w głowie.

Stanisław Świder był przez wiele lat radnym, a jego największym osiągnięciem było doprowadzenie do wybudowania w czynie społecznym pięknego boiska i szatni, w których są pomieszczenia na biura, natryski, pokój dla sędziów. Oczywiście inwestycja nie miałaby szans powodzenia, gdyby nie pomoc Urzędu Gminy. Z czynem społecznym zdążyli przed zmianą mentalności młodzieży wiejskiej, która dzisiaj już nie daje się naciągać na takie działania.

Opinie o jego działalności zawsze były skrajne – jedni mówili, że to chodzący kłopot, bo tylko wierci dziury w brzuchach urzędnikom wydzierając grosz na sport, inni że jest facetem który robi kapitalną na wsi rzecz, mianowicie ochrania młodzież przed skutkami ekspansji pokus kapitalizmu: alkoholem, narkotykami itp. Są i tacy, którzy zawsze twierdzili, że pieniądze na sport to fundusze wyrzucone w błoto, bo potrzebniejsze są drogi, remonty szkół itp.

Świder zawsze wówczas mówił i mówi do dzisiaj:

– Sport to wychowywanie młodzieży, to rywalizacja i kształtowanie charakteru podczas tej rywalizacji.

Stanisław Świder jako nastolatek w klasycznym naówczas kostiumie piłkarskim..

Stanisław ŚWIDER (ur 1952 roku). Napastnik, pomocnik, obrońca. Kluby: Trawena Trawniki, Chełmianka Chełm, Vir Dorohucza. Przez wiele lat radny gminy Trawniki. Działacz społeczny i sportowy. Hodowca gołębi.

LEKSYKON lp/hs

Z Janem Dynysiukiem (z lewej) i Tomaszem Witkowskim (z prawej razem grali w Chełmiance).


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.