romek
poniedziałek, 1 kwietnia 2019, 14:07

PIERWSZY gol (20) @ START wygrywa z Wisłą Puławy 1:0, pokonuje Stal w Kraśniku…

Jesienią Start „wystartował” po raz kolejny w rozgrywkach klasy okręgowej (wcześniej grał w tej samej klasie, lecz zwała się ona Ligą Okręgową). W hierarchii cyfrowej była to nadal lokalna IV liga. Podobnie jak podczas pierwszego pobytu Startu w tej klasie na inaugurację przeciwnikiem naszych była Wisła Puławy. Po „złotej bramce” Andrzeja Sidora gospodarze wygrali 1:0, a kibice uwierzyli, że mają drużynę na poziomie rywalizacji w czołówce tabeli. Szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Z Sygnałem Lublin Start przegrał 0:2, a z Lublinianką II 1:2. Później sensacyjnie odebrał punkty liderowi rozgrywek Chełmiance (0:0), co zepchnęło Chełmiankę pierwszego miejsca.

Kiedy kibice solennie stęsknili się za kolejnym zwycięstwem, nadeszła sensacyjna wiadomość z Kraśnika – Start ograł Stal 2:1 po bramkach Stanisława Horeckiego i Jerzego Furgały. Cóż to był za mecz! Przecież jeszcze niedawno Furgała trenował w Kraśniku i miał być w przyszłości podporą Stali.
– Pewnego wieczoru przyszedł do mnie do hotelu jeden z gwiazdorów Stali i powiedział, że my jesteśmy jeszcze młodzi i mamy czas na wielką piłkę – wspominał po latach kraśnicki epizod Jerzy Furgała. – Zrozumiałem, że nie przebiję się przez tamtejszy „układ”.

Dwa do jednego w Kraśniku po strzałach Stasia Horeckiego, młodszego brata niedoszłej gwiazdy Stali Ryszarda Horeckiego i Furgały. A więc gwiazd powiatu Krasnystaw. – Kto nie zaznał smaku tak słodkiej zemsty piłkarskiej, ten niewiele wie o grze w futbol – mogli mówić nasi napastnicy.

Takie mecze mają różne oblicza i kulisy, niemniej zawsze są trwałym fragmentem piłkarskiej przekory. – Nie chcieliście mnie, to teraz macie! Po latach, kiedy wielki futbol zawładnął kanałami telewizji światowych, podobnych przypadków będzie więcej, a szlagierowym przykładem jest „niechciany” w Barcelonie Walijczyk Mark Hughes. Po odejściu z Nou Camp znalazł się w Manchesterze United. Do finału Pucharu Zdobywców Pucharów awansowały FC Barcelona i Manchester United. „Czerwone diabły” z Old Trafford wygrały 2:0, a oba gole wbił Mark Hughes. – Na pohybel frajerom! – mógł wznieść szampański toast Hughes. – Na pohybel kraśniczakom! – mogli śpiewać w drodze powrotnej z Kraśnika po meczu ze Stalą piłkarze Startu z Furgałą i Horeckim na czele.

I niech nikt nie mówi, że takie porównanie jest nie na miejscu, bo nie można porównywać tak przepastnego poziomu wyczynów. Guzik prawda! Takie zdarzenia tworzą historię piłki zarówno w wymiarze kamer telewizji satelitarnych jak i na boiskach A klasy czy III ligi. Wyzwalają wśród kibiców takie same emocje i namiętności.

Andrzej Sidor.

Kiedy piłkarze dojechali do Krasnegostawu, rozpytywani o wynik powiedzieli, że przegrali 1:2. Kibice byli zadowoleni, że tylko 1:2, bo spodziewali się pogromu. Następnego dnia rano, czytając relację z meczu w gazecie, przecierali oczy ze zdumienia. Pomstowali też w duchu na kumpli za to „słodkie” oszukaństwo. No i przede wszystkim byli dumni.

Dwanaście punktów zdobytych jesienią i dwunaste miejsce w tabeli. W pamięci kibiców utkwiły inne spotkania, choćby z Traveną Trawniki, rozegrane w 9 kolejce w Krasnymstawie. Oto jak padały gole: 0:1 Mirecki (36), 0:2 Wróbel (37), 1:2 Sawa (65), 2:2 Sawa (67), 2:3 Młynarski (80), 2:4 Marzec (82). Dwubramkowe seriale minuta po minucie, ale obrona Startu została rozbrojona.

W kolejne rundzie Start zremisował z Motorem 1:1 po golach Chachuły w 52 minucie i Sawy w 62. W Motorze brylowali: Wiater, Kozłowski i Chachuła, w Starcie dotychczasowych bombardierów wyręczał Sawa. W Biłgoraju Łada przegrała ze Startem 1:3 (bramki: Sidor 2, Sawa – czwarty kolejny gol w lidze). Ludwik Antoniak w meczu z Unią Hrubieszów (2:1) strzelił dwie bramki z karnych. Był w tym elemencie gry bezbłędny.

Kibice żałowali spotkań przegranych, na przykład z Lublinianką Ib 1:2. Wśród gości czołowe role odgrywali: Wideński, Kasprzyk, Tosiek, Zientak i Bakalarczyk. Zresztą uznanych i niedoszłych gwiazd futbolu kibice Krasnegostawu oglądali stale. W meczu z Tomasovią w zespole gości grał Marian Kopczan, później zawodnik Avii Świdnik i Toronto Falcons w Kanadzie (grał tutaj przed nim sam Eusebio). Grał też wówczas w Tomasovii Józef Kirsz, który do piłkarskiej kariery startował razem z Włodzimierzem Lubańskim (w Piaście Gliwice).

W Stali Kraśnik brylował Andrzej Pop, w Unii Hrubieszów bracia Lebiedowiczowie, w Stali Poniatowa Mieśniak, Ochodek, Dębiński i Sola.

koniec odc. 20 – PIERWSZY gol /hs

Wiesław Malessa – Ludwik Antoniak – Marian Derkacz 

foto „wyjęte” z GALERII „wszyscy ludzie Startu Krasnystaw”… 

Tradycyjnie już w roku JUBILEUSZU 75-lecia przypominamy klubowy hymn:

70-lecie Startu 1944 Krasnystaw / Jak narodził się hymn?


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.