romek
wtorek, 26 lutego 2019, 11:57

PIERWSZY gol (19) / 20 lat w STARCIE Krasnystaw Stanisława Karpińskiego! * Posłuchaj hymnu klubowego.

W roku JUBILEUSZU (75 lat) –  19. odcinek historii klubu.  Przedstawiamy postać czołowego obrońcy początku lat 70-tych, a także kapitana – Stanisława KARPIŃSKIEGO

1972/1973

Wiosenną  rundę piłkarze już w Klasie A rozpoczęli od 3:0 z RKS Rejowiec. Później było jeszcze lepiej. Z jedenastu spotkań Start wygrał aż osiem, między innymi: 7:0 z Famegiem Zwierzyniec, 7:2 z LKS Modliborzyce, 6:1 z Sanną Zaklików. Trzy remisy: z Zadrzewiem Zawadówka 1:1, Ruchem Izbica 0:0 (cienka zemsta!) i Janowianką Janów Lubelski 2:2 dały zespołowi pierwsze miejsce w tabeli i awans do klasy okręgowej. Drugi w tabeli Zadrzew zanotował 8 punktów mniej. Trenerem tego zespołu był Józef Orkiszewski, a jego barwy najczęściej reprezentowali wówczas: Witold Mazurek, Jarzy Zaworski,  Józef Majdan, Roman Kokotowski, Adolf Kaczmarek, Waldemar Miller, Andrzej Sidor, Jerzy Basiński, Ludwik Antoniak, Jerzy Furgała, Waldemar Mojski,  Zbigniew Mandziak, Bogdan Słupianek, Tadeusz Sawa, Roman Zdun, Andrzej Haluch.

Start nie przegrał żadnego meczu notując 16 zwycięstw i 6 remisów. Stosunek goli 67-16.

Stanisław Karpiński od czterech lat był kapitanem drużyny. W 1973 roku kończył karierę i nie grał przez cały sezon, niemniej miał  udział w powtórnym awansie Startu do Klasy O.

Wspomina:

– To był mój 20 sezon ganiania po boiskach. Zaczynałem jako 15 latek w 1954 roku, pamiętnym, bo Krasnystaw był wówczas na ustach piłkarskiej Lubelszczyzny. Strasznie przeżyliśmy dyskwalifikację po „wyczynach” Franka Buchta bardziej znanego jako „Złota nóżka”. Przez te 20 lat z przerwą na służbę wojskową na przełomie lat 50-tych i 60-tych rozegrałem na pewno ponad 500 spotkań. Dzięki pomocy prezesa Henryka Bijaty podjąłem pracę w Powiatowej Radzie Narodowej i była to nagroda za postawę na boisku. Dzisiaj w wielu klubach jest podobnie bo praca jest dla piłkarzy również nagrodą za boiskowe osiągnięcia. Byłem lewym obrońcą, toteż rzadko strzelałem bramki, ale raz pozwolono mi strzelić karnego. To było w wygranym meczu z Janowianką. Pamiętam świetnych trenerów: Skoneckiego, Hernika, Żurawskiego, Steinmetza, Wesołowskiego i Orkiszewskiego. Na boisku doskonale rozumiałem się z kolegami z obrony: Jankiem Kowalczykiem, Januszem Perestajem, oraz Romanami –  Kokotowskim i Gołąbkiem.

 Tej jesieni jeszcze inny fakt pewnie zadowolił zawodników Startu. Z Klasy „O” spadła  Opolanka Opole Lubelskie.

Jednocześnie znakomicie poczynali sobie nasi gracze w Pucharze Polski, awansując aż do ½ finału na szczeblu województwa lubelskiego. Byli więc w czwórce najlepszych zespołów tej rywalizacji, eliminując po drodze kilka wyżej notowanych przeciwników. Start pokonał Tomasovię 3:1, Fameg Zwierzyniec 4:0, trzecioligową Avię Świdnik 1:0, wreszcie także trzecioligową  Wisłę Puławy 4:2, a rozstrzygając zawody już w pierwszych 45 minutach, kiedy to gospodarze wpakowali gościom trzy gole, nie tracąc ani jednego. Bramki w tym spotkaniu strzelili: Ludwik Antoniak 2, Jarzy Basiński i Tadeusz Sawa.

W Krasnysmstawie zapanowała wielka radość, Start był o krok od sprawienia wielkiej niespodzianki w historii startu w Pucharze Polski. Jego przeciwnikiem w walce o finał był rezerwowy zespół Avii Świdnik, a więc Avia II. Oczywiście ów rezerwowy team trzecioligowców wzmocnił się kilkoma graczami wcześniej wyeliminowanymi przez Start, na co zresztą prawie zawsze zezwalały przepisy PZPN. Start zagrał znakomity mecz i o mały włos a pokonałby Avię II. Jeszcze przy stanie 0:0 nie wykorzystali kilku wybornych okazji. Tymczasem jedna z kontr Avii zakończyła się przypadkowym strzałem późniejszego gwiazdora Lucjana Oskroby. Marzenia o finale zostały brutalnie przerwane. Pech!!! Nie pomogła rewelacyjna forma bramkarza Jerzego Zaworskiego.

+++

Stanisław KARPIŃSKI (ur. 20 maja 1939 r.). Lewy obrońca. Wychowanek Startu. Kluby: Start Krasnystaw. Grał w latach 1954 – 1972, a więc przez 18 lat. To jeden z najdłuższych staży w klubie i można śmiało powiedzieć, że wybiegał na boisko po-nad 500 razy. Reprezentował klub we wszystkich kategoriach wiekowych (z przerwą na służbę wojskową). Współautor awansu do Klasy Okręgowej w 1963 i 1970 roku. Przez wiele lat kapitan drużyny.

W roku JUBILEUSZU 75-lecia  przypominamy hymn klubu, okoliczności jego narodzin, a także osoby dzięki którym przed każdym meczem kibice mogą wysłuchać.

70-lecie Startu 1944 Krasnystaw / Jak narodził się hymn?

PIERWSZY gol / hs – koniec od. 19 – cdn.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.