romek
czwartek, 22 listopada 2018, 07:46

SŁYNNE mecze lubelskiej piłki @ 1947 * WARTA Poznań – LUBLINIANKA Lublin 11:1 (1:1) w grze o mistrzostwo i awans do I ligi… W tym meczu zadebiutował 17-letni Leszek Jezierski!

Był rok 1947. Lublinianka walczyła w eliminacjach o miejsce na I poziomie rozgrywek centralnych. W eliminacjach spotykała się z 9. innymi dryżynami, które miały podobne aspiracje.  W ekipie było część dryżyny mistrzów Polski juniorów sprzed wojny – z 1939 roku (z Unii Lublin). Były to drugie „nieligowe mistrzostwa Polski”. Tytułu mistrzowskiego broniła Polonia Warszawa.

Żeby przedstawić zasady budowy I poziomu gry ligowej, trzeba wyjaśnić, że w eliminacjach grało coś ok. 30 dryżyn w 3 grupach. Mistrzowie grup walczyli o mistrzostwo Polski, natomiast zespoły 2, 3, 4 przechodziły na I poziom gry ligowej. Po prostu tworzyły I lige. Lublinianka grała w grupie numer III – z takimi drużynami jak właśnie Warta, Garbarnia Kraków, Czuwaj Przemyśl, WMKS Katowice, ŁKS Łódź. Do awansu na I poziom zabrakło punktów. Lublinianka „gubiła” je wcześniej, ale zagrała też świetne mecze – z ŁKS-em Łodź 3:3 (bramki: Różyło, Wójcicki, Malinowski), wygrała 5:0 z Tęczą Kielce (gole: Paprota 2, Różyło 2, Wójcicki). Wygrała też z  Tęczą w Kielcach 2:1 (bramki: Wójcicki i Różyło)

Po latach trener Mikołaj Zieliński wspominał mecz z Wartą w Poznaniu:

-To odległe czasy, ale pamietam. W dobrym nastroju jechalismy do Poznania. Podróż pociągiem był długa i uciążliwa. W wagonach był niesamowity tłok. Z  dużym opóźnieniem do tarliśmy na miejsce. Gospoadrze przyjeli nas serdecznie. Mieliśmy świetny doping lubelskich studentów, którzy byli tam na studiach. Mieli transparenty, wręczyli nam kwiaty.  Początowo był wyrównany mecz. piłka wciąż mijała bramke. To nas deprymowało. Do przerwy było nieźle jednak – 1:1. Po przerwie wszystko się zmieniło. Piłkarze Warty grali jak w transie. Reprezentaci – Smólski, Gądera, Czapczyk, Kazimierczak bombardowali naszą bramke. Kazimierczak strzelił nam 4,  a może i 5, chyba wszystkie głową… Co ciekawe kilka z kilkunastu metrów.  Żal nam było lubelskich kibiców.

Marian Kowalski grał na obronie: – Pojechaliśmy do Poznania z nadzieją zdobycia jednego punktu. Początkowo wszystko szło zgodnie z  planem, mieliśmy mnóstwo okazji do strzelenia bramek. Po przerwie worek z bramkami się rozwiazał.  Broniliśmy ostatkiem sił dostępu do bramki.  Ale oni grali jak w trasie. Zresztą później zwycięzcy grup grali bezpośrednio o tyuł mistrzowski. Warta zostałą mistrzem! Pamiętam, że zadebiutował wówczas 17-letni Leszek Jezierski.

+++

1947 / mecz eliminacyjny do gry w I lidze.

WARTA Poznań – LUBLINIANKA Lublin 11:1 (1:1)

LUBLINIANKA Lublin (skład jak podawali aktorzy meczu): Skraiński, Długosz, Kowalski,  Gajowiak, Cieśliński, Rudnicki, Paprota, Malinowski, Różyło, Wójcicki, Krajewski, Jezierski. Trener Mikołaj Zieliński.

WARTA Poznań (nie dotarliśmy do „dokumentacji meczu” tego meczu, niemiej w kadrze Warty byli wówczas): Krystkowiak, Schulz, Weiss, Dusik, Tchórz, Lis, Danielak, Kazimierczak, Witkowski, Groński, Gierak, Skrzypniak, Kaczmarek, Podeszwa, Muszyński, Czapczyk, Gondera, Smólski.

Z perspektywy czasu – choćby ze względu na debiut Leszka Jezierskiego – mecz wpisał się do historii. Na pewno słusznie zaliczany do SŁYNNYCH nie tylko na ilość „jedynek” w wyniku, czy ilość bramek napastnika Warty strzelonych głową z kilkunastu metrów!.

SŁYNNE mecze lp / hs

Rok 1939. Tadeusz Różyło „za chwilę” przyjmie gratulacje za mistrzostwo Polski juniorów od generała Bończy-Uzdowskiego.

+++

W Lublinie Warta Poznań wygrała 4:0

Warta byłą zdecydowanie najlepsza!

WARTA Poznań 1947. Dopiero po latach możemy poznać kulisy walki o mistrzostwo i wyniki meczów. I jak zwykle – podziwiamy naszych pilkarskich przodków – jechali po kilkanaście godzin na mecz. Czasem więcej. Komunikacja sportowa była „uciążliwa”…

+++

Spotykali się często na Wieniawie. Pierwszy z prawej Stanisław Rudnicki, drugi Leszek Jezierski. piąty – Janusz Cieśliński… Z pewnoscią wspominali także porażkę 1:11 w Poznaniu…

===


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.