romek
piątek, 7 września 2018, 11:30

Pierwszy GOL (18) * RUCH Izbica czekał kolejnej „świętej wojny” i podziękowania z brak piłkarskiej koleżeńskości.

1971/1972

W styczniu działacze postanowili połączyć dwa  kluby Start i LZS i utworzyć Międzyzakładowy Ludowy Klub Sportowy. Miał to być klub wielosekcyjny, a opiekować miało się nim zrzeszenie LZS. Prezesem został Tadeusz Okoński. Kibice i działacze liczyli, że tak ułożony miejski sport odbuduje swoją pozycję. Przede wszystkim liczono, że piłkarze obronią ligowy byt.

W przerwie zimowej Start został jednak osłabiony. Perestaj został wcielony  do wojska, nie grał Janusz Zaworski, natomiast Stanosław Karpiński zakończył karierę. Trenerem został Marian Derkacz. Do drużyny powrócił, tak zapowiadało w „Skarbie Kibica”  Tempo, Ryszard Dyjak, a z nowych graczy pojawili się: Krawiec, Łagowski, Sidor, Pidek, Haluch i Mojski. Nie było w składzie Bobryka i Henryka Mazurka. Odszedł też Janusz Koss. Start miał dwa punkty Straty do Huraganu, trzy do Motoru II, cztery do Tura Milejów, pięć do Łady i Podlasia, oraz sześć do Opolanki – tej samej Opolanki, która awansowała dzięki Startowi i która ogrywała go bezlitośnie w Klasie O (4:2, 5:0, 3:2). – Aco? Miała się poddawać Startowi w podzięce? – pytano pewnie pokątnie i Krasnymsttawie i w OIpolu Lubelskim.

Pierwszy mecz Start przełożył ze względu na remont boiska. Oczywiście na zakończenie sezonu. Mogło to mieć znaczenie, bo dwa punkty mogły decydować o pozostaniu w lidze. W drugiej kolejce rewanżów Start grał w Biłgoraju i zwycięstwo mogło być  mocnym odbiciem psychicznym, dla walki o cel podstawowy – byt w Klasie O. Po meczu, którego dramaturgia przekroczyła wytrzymałość kibiców Start przegrał 1:2. W 47 minucie Jerzy Basiński uzyskał prowadzenie i podopieczni trenera Derkacza skutecznie bronili wyniku. W 74 minucie Jerzy Mura wyrównał, a w 84 minucie nie wykorzystał karnego. Łada nadal atakowała, a Start bronił się zaciekle licząc minuty do gwizdka. W 90 minucie Mydlak wbił dla Łady drugiego gola i kibice gospodarzy mogli się szyderczo zaśmiać z naszych: „Zamiast grać patrzyli na zegarki!”.

„Ojej, jeśli Pan Bóg jest kibicem futbolu, to nasi muszą być wielkimi grzesznikami! Taka kara!!!”.

Mecz, który miał być przełomem, stał się początkiem końca. Porażka ze Stalą II Kraśnik 1:2 (Basiński z karnego), choć Start prowadził 1:0. Do Świdnika zespół pojechał już praktycznie rozłożony psychicznie i zebrał baty 0:5. To była trzecia porażka z rzędu. Przełom miał nastąpić w meczu z Podlasiem Biała Podlaska. Znamienne były słowa reportera Tempa: „Tylko do  momentu utraty bramki gospodarze byli równorzędnym przeciwnikiem dla Podlasia”. A więc drużyna psychicznie nie była przygotowana do takich ciosów. Gola strzeli Łogwiński, który pokonał Mazurka potężnym strzałem z wolnego. Po tym meczu Start miał już pięć punktów straty do przedostatniego zespołu Huraganu i osiem do dwunastego Motoru II. Szansa na uratowanie się przed spadkiem była minimalna. Może dlatego piłkarze, już bez tego balastu psychicznego zaczęli grać nieco lepiej i po czterech meczach bez punktu urwali wreszcie jeden punkt bezlitosnej dla niego Opolance remisując w Opolu Lubelskim 1:1 (Haluch), gdzie po raz któryś z kolei bohaterem został bramkarz Witold Mazurek. Kolejny mecz – z Motorem II w Krasnymstawie był pokazem indolencji naszych gwiazd. Potężna przewaga zdesperowanych zawodników, którzy chcieli odzyskać choćby minimum zaufania kibiców, zaowocowała wynikiem 0:2, po katastrofalnych kiksach obrońców. Wbili sobie nawet samobója.

Na piętnaście minut przed końcem niezawodny Ludwik Antoniak strzelił kontaktowego gola, a pięć minut później doprowadził do wyrównania, a Leszek Dziełakowski nie miał nic do powiedzenia. Tak tracono kolejne bezcenne punkty. Pucharowa porażka 0:3 z Ładą była „obowiązkiem”. Dopiero w 7 kolejce rundy rewanżów Start wygrał. Sensacja wydarzyła się na boisku silnego (5 miejsce) Sygnału Lublin, a bohaterem spotkania oprócz    bramkarza Mazurka był Tadeusz Sawa, strzelec dwóch goli. Ten mecz był jednak pewnie przypadkowym zwycięstwem, bo kolejne to kontynuacja serii porażek: z Unią Hrubieszów 1:2 (Basiński), Turem Milejów 1:6 (Sidor). W takiej sytuacji pokonanie mizernego, przedostatniego teamu Huraganu Międzyrzec 4:2 nic nam nie dawała. Trzy gole, w tym dwie z „jedenastek” strzelił Jerzy Basiński, jednego Antoniak.

W Krasnymstawie można było świętować opuszczenie ostatniego miejsca w tabeli. Jeszcze tylko zaległy mecz z Lublinianką (2:1) i ostatni z Chełmianką 2:5 i Start pożegnał się z Klasą O. Ligę wygrała Stal Poniatowa, przed Avią II, Lublinianką II, Chełmianką i… Opolanką. W tabeli strzelców najwyżej uplasowali się: Jerzy Basiński 10 goli i 7 miejsce, oraz Ludwik Antoniak 10 miejsce z 8 golami.

Ale był to marny sezon!!!

„Czyżby zadziałała klątwa rzucona przez koziarzy z Izbicy po meczu w 1970 roku, kiedy to Start odebrał Ruchowi wspólny awans do Klasy O!??”.

Ruch czekał na kolejne derby powiatowe? Miały mieć dodatkowy smak!

Formacja ofensywna Startu początku lat 70-tych.

Jesień 1972 to oczywiście początek sezonu 1972/1973. Na początek Start remisuje 3:3 z RKS Rejowiec. Później wygrywa w Poniatowej 3:0 ze Stalą II i gromi Zadrzew 3:0. Jest na drugim miejscu w tabeli Klasy A (południe). Co z tego sukcesu, jeśli na pierwszym miejscu znajduje się Ruch Izbica, który czeka właśnie na spełnienie się klątwy. Obie drużyny idą niemal łeb w łeb. Jak Start remisuje 1:1, to i Ruch 1:1. Wreszcie 1 października dochodzi do „świętej wojny” w Krasnymstawie. Tego dnia miasto w godzinie meczu wymiera. Start wygrywa 4:1, a kibice świętują do późnych godzin porannych. Na koniec rundy jesiennej Start jest na drugim miejscu – za Stalą II Poniatowa, ale z tą samą ilością punktów.

Koniec odc. 18 – cdn.

PS W odcinku 19 – postać Stanisłąwa Karpińskiego.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.