romek
środa, 22 sierpnia 2018, 16:13

Pierwszy gol (16) * I znów ta „święta wojna” * START wygrywa z RUCHEM w Izbicy!

Mecz z Ruchem Izbica rozegrany w czerwcu 1970 roku przeszedł do historii. To była walka nie tylko o prestiż w powiecie. Obie drużyny nadal walczyły  o awans, a Ruch chciał dodatkowo „odkuć” się za pechową porażkę w listopadowej I rundzie rozgrywek sezonu 1969/70.  Start wygrał 2:1 po golach Dyjaka i Zaworskiego. Zwycięski gol padł po fantastycznym podaniu z linii obrony, przyklejeniu się futbolówki do błota na polu karnym i sprytnym strzale Zaworskiego. Start awansował do okręgówki (IV ligi), a Ruch Izbica stracił szansę i awansowała  Opolanka Opole Lubelskie. Tak prysł mit o tym, że podopieczni trenera Józefa Orkiszewskiego „podłożą” się sąsiadom zza miedzy. Nie podłożyli się, ale o pieniądzach przeznaczonych za wygranie meczu krążą do dzisiaj tajemnicze opowieści.

Start wygrał w „świętej wojnie 2:1” AWANSował razem z Opolanką. Remis dałby AWANS Ruchowi Izbica!

To jeden z najlepszych meczy w historii Startu. Na najwyższym ligowym poziomie zagrali wówczas: START: Mazurek, Perestaj, Kokotowski I, Kokotowski II, Karpiński, Majdan, Basiński, Zaworski, Antoniak, Furgała, Dyjak, rez. Koss, RUCH: Chomik, Olech, Bartoń, Kobylarz, Podolski, Horecki I, Sieńczyk, Horecki II, Kalinowski, Maślona, Mandziak.

„Święta wojna” powiatowa zgromadziła na stadioniku w Izbicy ok. 4 tysiące kibiców. PKS uruchomił nawet specjalne kursy autobusów. Ogłuszający doping miejscowych miłośników piłki nie pomógł w odniesieniu sukcesu. Wielki wkład w to zwycięstwo miał bramkarz Witold Mazurek, który powstrzymywał falowe ataki Ryszarda Horeckiego, Andrzeja Maślony i Mandziaka.

Józef Majdan

Stanisław Karpiński, lewy obrońca Startu z tego meczu zapamiętał rozdarcie emocjonalne Józefa Majdana:

– Przecież był wychowankiem Ruchu, a los tak poukładał rywalizacją, że wyszło na to iż to on odebrał macierzystemu klubowi awans. Pamiętam – była sytuacja przy przewadze Ruchu, że piłka była już niemal w naszej bramce, a Majdan wybił ją z linii bramkowej.

Z kolei bramkę strzeloną Chomikowi Janusz Zaworski uznał za gola numer jeden w karierze:

– Wykop na uwolnienie z naszej połowy boiska. Piłka szybuje na pole karne przez kilkadziesiąt metrów. Tutaj przykleja się do błotnistej powierzchni… Dopadłem jej w odpowiedniej chwili i strzeliłem w kierunku bramki. Wygraliśmy 2:1.

Kto mógł wówczas przypuszczać, że ten gol zmieni historię Ruchu. Zamiast Izbiczan do klasy „O” weszła Opolanka i zadomowiła się tam na dłużej. Dłużej niż Start, który spadł wkrótce z powrotem do Klasy „A”. Gdyby Start ten mecz „puścił” Ruchowi, kolejne derby drużyny grałyby w klasie okręgowej, a Opolanka mogłaby sobie tylko marzyć o  rywalizacji z Motorem. Lublinianką i Avią.

– Dlaczego nie oddaliście meczu Ruchowi? – pytałem Jerzego Basińskiego, jednego z uczestników gry.

– Człowieku! Kibice nie darowaliby nam tego do końca życia! – padła odpowiedź. – Rozumieli to nawet nasi przeciwnicy, aczkolwiek na pewno w ich sercach był żal. Zresztą nam też było ich żal. Trudno – taki jest futbol.

Bramkarze Jerzy Zaworski i Witold Mazurek

Już miesiąc później utalentowany  golkiper Startu Witold Mazurek zagrał w zespole gwiazd lubelskiej ligi okręgowej przeciwko drużynie Wołyń Łuck (B-klasa radziecka). Na Wieniawie grał w towarzystwie takich asów jak: Szafrański, Skarżyński, Famulski, Drabik, Szabłowski (Motor), Panasiuk, Wilkosz, Gawłowski, Karkuszewski, Pasek, Przybyła, Czernicki (Lublinianka), Rejdych, Oskroba (Avia), czy Grzyb (Lewart)

***

Pobyt w klasie okręgowej okazał się spodziewany. Start obronił miejsce w rozgrywkach na przyszły sezon 1971/1972, ale niezbyt pewnie – zajął 12 miejsce – jedno wyżej od miejsca spadkowego.A rozpoczęło się od 3:1 z Wisłą Puławy…

Wydawało się, że Start jest w piłkarskim gazie i bez problemów będzie sobie radził w rozgrywkach. Niestety, już w drugiej kolejce kibice otrzymali srogi prysznic. Start Przegrał w Krasnymstawie z Ładą Biłgoraj 1:4, a przegrywał już 0:4, po golach Beka (3) i Edwarda Ożgi. W 90 minucie honor uratował Antoniak. „Rewelacyjny beniaminek nie traci impetu!” napisano w Tempie o Ładzie, a kibice wściekali się na zły los.  Łada nie zawojowała jednak ligowych boisk i już w następnej kolejce w Lublinie przegrała z Lublinianką II 2:4. W Starcie w świetnej formie był Janusz Zaworski, lecz drużyna jako całość prezentowała się mizernie i już po kilku kolejkach była czerwoną latarnią. Z meczu na mecz było gorzej, a punkty Start zdobywał ciułaniem remisów. Po 10 kolejkach miał na koncie 4 punkty zdobyte w czterech remisowych grach. Dopiero w 11 kolejce nasi przełamali niemoc i pokonali w Międzyrzeczu Huragan 1:0 po złotej bramce Jerzego Basińskiego zdobytej w 43 minucie. To zwycięstwo było zasługą Witolda Mazurka, który w bramce dokonywał ekwilibrystycznych ćwiczeń gimnastycznych, ale gola nie przepuścił. Kryzys klubu można było obejrzeć w prasie. Start zajmował ostatnie 14. miejsce w tabeli.

Strzelcy bramek – Klasa O
Sezon 1970/71

–    Wisła Puławy /d  3:1 (Dyjak 2, Stanisław Kokotowski) – /w 0:3
–    Lublinianka /w  1:3 (Dyjak) – /d 0:1
–    Stal II Kraśnik /d 1:3 (Antoniak) – /w 1:1 (Zaworski)
–    Lewart Lubartów /w 2:1 (Basiński, Dyjak) – /d 1:0 (Basiński)
–    Unia Hrubieszów /d 4:0 (Dyjak 3, Zaworski) – /w 0:4
–    Podlasie Biała Podlaska (w II rundzie RAKS) /w 1:2 (Antoniak) – /d 2:1 (…??.)
–    Opolanka Opole Lubelskie /d 2:4  (Dyjak, Zaworski) – /w 0:5
–    Tur  Milejów /w 0:1 – /d  0:1
–    Huragan Międzyrzec /d 1:0 (Antoniak) – /w 1:1 (Roman Kokotowski)
–    Sygnał Lublin /w 1:2 (Jabłoński) – /d 0:0
–    Motor II Lublin /w 0:2 – /d 4:2 (Furgała, Antoniak, Koss, Zaworski)
–    Avia II Świdnik /d 0:0 – /w 1:0 (Antoniak)
–    Stal Poniatowa /w 0:2 – /d 1:2 (Koss)

* Bramki strzelali: Dyjak 8, Antoniak 5, Furgała 3, Zaworski 3, Basiński 2, Koss 2, Kokotowski Stanisław, Kokotowski Roman, Jabłoński – po 1.

W albumie Pierwszy GOL strona dotyczy sezonu 190/1971.

Spadły Lewart Lubartów i Sygnał Lublin. Zdecydował jeden punkcik. Ważny mecz to MECZ SEZONU Start Krasnystaw – Motor II Lublin. Bramki Furgała, Antoniak, Koss i Zaworski. Dla Motoru Zdzisław Mróz 2. Ten ostatni to dzisiaj prof. dr jednej z holenderskich uczelni rolniczych w Maastricht.

= Koniec odc. 16 – cdn.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.