romek
niedziela, 19 sierpnia 2018, 14:50

Pierwszy GOL (15) * Był taki talent w bramce: – Jak miał dzień, bronił wszystko!

Sezon 1964/65, a więc po spadku z III poziomu rozgrywek Start rozpoczął w Klasie A w grupie południowej, wśród takich zespołów jak:  Stal Poniatowa Ib, Avia Ib, Stal Kraśnik Ib. Łada Ib, Hetman Ib. Oczywiście były to rezerwy wymienionych klubów, które formuły Ib nie używały. Grały jeszcze LZS Szczebrzeszyn, Janowianka, Tur Milejów i Unia Hrubieszów. Jesienią  1966 roku, czyli na otwarcie sezonu 1966.67 w tabelach pojawiła się nazwa Pionier Krasnystaw. Był oczywiście też Start Krasnystaw i team Rekord Chełm. Bo w Chełmie też były tarcia wewnątrz-klubowe. Pionier skupiał czołowych zawodników – toteż Start nie spisywał się rewelacyjnie, choć grał w klasie A. Pionier był inicjatywą związaną z działaczami, którzy pracowali w PKS-ie. W jednej z rund Radar Chełm wygrał ze Startem Krasnystaw 3:0, zaś Pionier pokonał Orła Urzędów 2:1. I chełmskie i krasnostawskie środowisko piłkarskie było rozbite. Nie wróżyło to niczego dobrego.

W połowie jesiennej rundy  chłopaki z Pioniera Krasnystaw spod znaku PKS byli w środku tabeli,. Start dołował i wyprzedzał tylko rezerwy Łady Biłgoraj. Po kłótniach z pewnością trwały dyskusje na temat bezsensu takiej sytuacji. Kadrowo nie było tylu chłopaków, żeby jeden zespół walczył o jakikolwiek ambitniejszy cel,  Wiosną Pioniera już w tabelach nie było – grał po prostu jeden zespół mniej. Radar Chełm zmienił się natomiast w Chełmiankę Ib.

W kwietniu zdecydowanie prowadziła Opolanka Opole Lubelskie. Pionier  stał się efemerydą, klubem widmo – który będzie symbolem braku jedności w środowisku sportowców i działaczy. Gdzie jedyna strategią i planowym działaniem jest realizacja indywidualnych celów, a nie efekt szerszego planu.

Był czas drugiej połowy lat 60-tych. W Starcie Krasnystaw wyróżniał się młody bramkarz Janusz Zaprawa. Szybko zainteresowali się nim selekcjonerzy młodzieżowej piłki na Lubelszczyźnie. Mająca stale ambicje awansu do II ligi Stal Kraśnik pod koniec lat 60-tych namawiała Zaprawę i Jerzego Furgałę do przejścia do Kraśnika. Obaj w końcu się tam znaleźli, lecz Furgałą szybko wrócił. Wrócił bo mu jasno powiedziano, że „ma jeszcze czas”. Sprawa awansy Stali Kraśnik odwlekała się długo, bardzo długo. W końcu choroba i epidemia  zdziesiątkowała drużynę. Nie pomogło sprowadzenie Jana Jandy z Kraśnika. Janusz Zaprawa mieszka w Kraśniku do dzisiaj.

Janusz Zaprawa w Kraśniku.

W Kraśniku osiągnął pułap III ligi. Na wspomnienie jego nazwiska starsi kibice mówią: – Jak miał dzień bronił wszystko!. Karierę w Kraśniku kończył w Tęczy Kraśnik.

Tymczasem w Starcie na przełomie lat 60/70 – podjęto mocne szkolenie młodzieży. Podobnie jak w innych klubach przykład wyszedł z sukcesów młodzieży Lubelszczyzny na arenie krajowej. Zdobywali miejsca na podium we wszelkich rozgrywkach juniorów i młodzieżowców. Ich wyniki były rezultatem selekcji i szkolenia trenerów: Leona Kozłowskiego, Jerzego Chrzanowskiego, Jan Golana i innych…

koniec od. 15 – cdn.

+++

PS. O drugiej połowie  lat 60-tych rozmowa z Tadeuszem Zieleńczukiem w odcinku 16.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.