romek
czwartek, 12 lipca 2018, 12:43

ZAPACH wiatru – cytat

Wygrałem! Nikt się nie dowiedział o zdarzeniu! Jakby go nie było! Przynajmniej tak myślałem, byłem szybki na rowerze. Mistrzem.

Wieczorem przyszła do nas siostra taty – ciocia Marysia, która pracowała w sklepie obok mostu.

– Już pierwsze słowa mnie powaliły: – Nic wam nie powiedział? Już mógł leżeć w trumnie.

O kurde, skarżypyta! Serce skoczyło mi do gardła przeskakując ze dwa metry strachu, tak blisko rekordu świata wzwyż, z dziesięć metrów w skoku w dal lub ze dwadzieścia w trójskoku.

Ciocia zaczęła opowieść o kierowcy „warszawy”, który chciał mnie rozjechać w najważniejszej dla mnie chwili dzieciństwa, podczas wyścigu o mistrzostwo.

– Usłyszałam potworny pisk hamulców. Po chwili przyszedł do sklepu kierowca tego samochodu. Przyszedł, nie –  źle powiedziałam, on się wtoczył. Wiecie co, nigdy czegoś takiego nie widziałam, ja widziałam jego bicie serca, Ta koszula łopotała, ta koszula była mokra od potu, to bicie serca było słychać. Było widać! Ja go chyba poczułam: –  To serce wręcz skakało! Jak serce sportowca – skakało razem, wzwyż i w dal. Jąkał się, nie mógł wydobyć z siebie słowa, płakał. Mówił i powtarzał: – Byłem zabił dziecko, jaki cud. Byłem zabił dziecko, jaki cud… O matko przenajświętsza: – Byłem zabił dziecko! Wyjechało rowerem zza tej fury z sianem prosto na mnie!

Kierowca uspakajał się ponad pół godziny – dodała po odsapnięciu. Zmachała się emocjami podczas tego gadania.

– Wybiegłam przed sklep, ale tylko zapach wiatru powąchałam, strach mnie dotykał! Był już koło Kwietnia! A za plecami wciąż słyszałam bicie serca tego kierowcy. Wybiegł też kierownik poczty, struchlał i nerwowo dychał.  Jakby oddychał zapachem wiatru / hs – koniec cytatu – cdn.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.