romek
wtorek, 10 lipca 2018, 08:50

LEKSYKON lubelskiej piłki / Zbigniew STAWISZYŃSKI – mistrz Polski juniorów i zdobywca Pucharu Polski

W galerii postaci Legii Warszawa / legia.net.pl

Już podczas gry w finałach mistrzostw Polski juniorów w barwach Motoru Lublin w 1971 roku interesowali się nim działacze innych klubów. Wcześniej zdobył brązowy medal mistrzostw Polski juniorów w Kluczborku. Ostatecznie znalazł się w Legii i mógł trenować z najlepszymi jej piłkarzami: Deyną, Gadochą, Zygmuntem, Pieszką i innymi. Stałego miejsca w jedenastce „wojskowych” nie zdobył, niemniej zaliczył 8 gier w lidze (zmieniał Władysława Dąbrowskiego, Tadeusza Nowaka, Zygmunta Blauta, Tadeusza Błachno). Całe spotkania zagrał przeciwko Odrze Opole (1:1) i ŁKS-owi (5:0). Wystąpił też w spotkaniach pucharowych z Szombierkami (3:1), w którym strzelił gola w 75 i Zawiszą Bydgoszcz (2:0). Ponieważ Legia wywalczyła Puchar Polski po 0:0 i 4:2 w karnych z Polonią Bytom (w Poznaniu), może Zbigniew Stawiszyński czuć się zdobywcą Pucharu Polski. Wystąpił też w Pucharze Zdobywców Pucharów przeciwko PAOK Saloniki zremisowanym w Warszawie 1:1 (zmienił Tadeusz Nowaka).

Nie widząc szans na wdarcie się do warszawskiej elity gwiazd piłkarstwa bez oporów przeniósł się do „wojskowych” z Zawiszy. W 1974 roku, a więc roku mistrzostw świata w Niemczech, kiedy to mógł oglądać popisy niedawnych kolegów z Legii, Zbigniew Stawiszyński wrócił do Motoru Lublin, klubu w którym stawiał pierwsze piłkarskie kroki w 1966 roku mając 13 lat. I to z takimi graczami jak Władysław Żmuda, Jerzy Krawczyk, czy Waldemar Wiater. Wydawało się, że będzie doskonałym uzupełnieniem kadry drużyny walczącej czołowe miejsce w II lidze. Tymczasem, w Motorze zabawił tylko rok i przeniósł się do Avii Świdnik. Grało mu się tutaj znakomicie. Kiedy zgrał się z kolegami, był czołowym graczem zespołu. Avia broniła ligowego bytu i każdy mecz rundy rewanżowej był grą o wszystko. Szczególne znaczenie miał mecz z Polonią Warszawa (2:0), po golach Stawiszyńskiego i Mącika. Dwa tygodnie później Avia podejmowała aspirującą do awansu Lechię Gdańsk. Wygrała 2:0, a oba gole strzelił Zbigniew Stawiszyński (w 37 i 84 minucie), który ten mecz uznaje za jeden z najlepszych w karierze. Pierwsza bramka padała po znakomitym dośrodkowaniu z wolnego, druga natomiast po niespodziewanym uderzeniu z 25 metrów w okienko bramki przeciwnika. Tego dnia super-as pola karnego z Gdańska Tomasz Korynt mógł tylko pokiwać głową nad klasą Stawiszyńskiego.

Z czasem szkoleniowcy uznając jego wszechstronnośc, zaczęli przestawiać go w kierunku formacji defensywnych. Strzelał mniej bramek, lecz był pożyteczniejszy dla gry. Skuteczność pod bramką rywali zamienił na skuteczny odbiór piłki i celne podania.  W 1977 roku Avia wywalczyła 7. miejsce w tabeli II ligi. Wówczas była to najwyższa pozycja w historii klubu.

Jeszcze lepiej rozpoczęła kolejny sezon. Najpierw 2:0 z Arkonią, a później 2:0 z Wartą Poznań i zespół prowadzony przez Jana Golana znalazł się na czele tabeli. Avia grała wówczas w składzie: Kondziak, Oryszko, Dyński, Nowosad, Stawiszyński, Pilip, Socha, Lisiewicz, Oskroba, Dworzecki, Czernicki, Kopczan. Na półmetku Avia była na trzecim miejsce, ale sezon zakończyła ponownie na 7 pozycji.

W sezonie 1978/79 Zbignierw Stawiszyński nadal był podstawowym graczem Avii, strzelał gole, a zdarzało się, że jego bramki decydowały o wyniku gry, jak na przykład w meczu z Błękitnymi Kielce (1:0). Jednak Avia jako zespół niewiele mogła już zdziałać w II lidze – poza obroną posiadanego statusu. Zbigniew Stawiszyński przyjął ofertę Lublinianki i pojawił się na Wieniawie.

***
Zbigniew STAWISZYŃSKI. (ur.11 września 1953 r). Napastnik. Kluby: Motor Lublin (x 2, w tym brązowy medalista – 1970 w Kluczborku i mistrz Polski juniorów), Legia Warszawa (Puchar Polski), Avia Świdnik, Lublinianka Lublin. Karierę zakończył w wieku 28 lat…Jeden z 25 zdobywców Pucharu Polski w piłce nożnej, które w ostatnich latach stały się w Polsce rozgrywkami o wielkim prestiżu.

Źródło: LEKSYKON lubelskiej piłki / Henryk Sieńko


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.