romek
wtorek, 26 czerwca 2018, 08:48

BAKCYL (10) – cytat

Koka wpadł do nas rowerem.

BAKCYL (10) – cytat:

… Nie zamierzałem czekać rok. Przecież wakacje wkrótce. Miałem do Koki tyle spraw, choć nie znałem go dobrze.

Nie wiem, czy te moje życzenia jakoś dotarły do Kraśnika, czy też zadziałała jakaś telepatia, a może zwyczajnie Koka chciał poznać naszą familię. Kiedy pewnego dnia skoczyłem do babci Antosi, usłyszałem: – Kostuś przyjechał na kilka dni… Teraz jest u cioci Marysi, pojechał pogadać z Waldkiem.
Waldek to nasz cioteczny brat – wspólny. Nie bardzo mnie ciekawił, bo tylko siedział w kuźni u ojca i coś majstrował. I tylko gadał, że musi łódź zbudować…
– Po co ci łódź jak tutaj nie ma jeziora? – mu gadałem. – Ale na wiosnę bywają roztopy – odpowiadał wówczas. A później, kurde, Waldek nawijał, że opłynie świat.
A więc wujek go przywiózł tym motocyklem z przyczepą z boku. Takim dziwakiem na trzech kołach, którym zawsze z jakimś swoim kolegą, chyba Mazurkiem, czy jakoś tak, przyjeżdżał. Nie mogłem się doczekać jego powrotu od Waldka…
–  Ojciec mu kupił rower, wyścigówkę, to teraz może kolarzować i chciał się pochwalić przed wami… – dodał spokojnie dziadek Janek.

O kurde! Koka ma rower, przyjechał rowerem. Trzydzieści kilometrów sam, i to po szosie. Kolarzówką. Oooo, musi być dobry kolarz z niego – pomyślałem. – Ale po co mu ten Waldek. Ja mam do niego tyle spraw.

Waldek, młodszy od Koki o dwa lata, miał z nim też wiele do pogadania, Może mieli nawet więcej tematów wspólnych. Oni nawet już coraz więcej o dziewczynkach gadali. Ale Waldek pomagał staremu w kuźni i nie mógł za dużo pokolegować z Koką” … / koniec cytatu</


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.