romek
poniedziałek, 4 czerwca 2018, 14:56

BAKCYL (55) – cytat

…Ten prezes pracuje w Gminnej Spółdzielni – usłyszałem. – To ciocia Marysia ponownie do mamy. Ze w razie co, to spotka się z nim po jakim zebraniu i mu powi otwarcie, ze za dużo tracu czasu na te treningi.

– Jo to już ni mum siły z nimi sie myncyć. Aby ta piłka i ten sport. Tylko na pniok te piłke i podziabać. Trza było za młodu lać po dupie i lać…Cholera! – Un będzie Lubańskim – mi godo jak idzie w pole.

– Ta od rachunków powiedziała, ze sie weźmie za nich! Że u niej będo chodzić jak w zegarku! Nie bedzie czasu na boisko i piłke…jak trzeba to do nocy bedu siedzić w szkole…

– Noo, już tamtyn Nirczuk od rachunków ich naucuł. – wątpliwości mamy miały podstawy. Super cięty matematyk nie zmobilizował nas do pojmowania rachunków…/ koniec cytatu


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.