romek
poniedziałek, 28 maja 2018, 06:33

Finał Ligi Mistrzów – kwintesencja szalonego rozwoju piłki nożnej, czyli Loris KARIUS kolejnym komediantem wśród bramkarzy.

Bruce Grobelaar – jeden z pierwszych genialnych komediantów w bramce. Liverpool skorzystał na jego grze,,,

Tegoroczny finał LM jest moim zdaniem kwintesencją rozwoju piłki nożnej, który zmierza do scedowania wszelkich rozstrzygnięć wyników w przedziale czasu gry 80-90PLUS. Cały finał był takim CZASEM, bo prawdopodobnie musiał taki być. Oczywiście używam tutaj przenośni, bo przecież w Realu wszystko zagrało jak trzeba – wystarczyło 90 minut. Cwaniactwo zawodnika Zidane, zostało włączone w cwaniactwo trenera Zidane. On mało mówi, a nawet mówi z pokorą o cierpieniu podczas wygrywania. Ale on swoje robi.

W meczu z Liverpoolem zrobił to co trzeba niejaki RAMOS, giermek do zadań specjalnych. Ten, który miał zatrzymać najlepszego bez względu na sposób „egzekucji”.  Boks, MMA. judo czy wrestling – nie ma znaczenie . Twórcy teorii  spiskowych zaraz wychwycili styl gry Ramosa. CYTAT: – Nie brakuje takich, którzy w faulu Ramosa na Egipcjaninie widzą premedytację i celowe wyeliminowanie z meczu asa atutowego „The Reds”. Krytycy Hiszpana wskazują, że upadając na murawę razem z rywalem długo przytrzymywał jego rękę i uniemożliwiał mu bezpieczne wylądowanie, a gdy Salah schodził z boiska, obrońca „Królewskich” się uśmiechał. O ile w przypadku faulu napastniku Liverpoolu kwestią dyskusyjną są tylko jego intencje, o tyle drugie zdarzenie z udziałem Ramosa, które zwróciło uwagę internautów, jest już mniej jednoznaczne. Chodzi o sytuację z 49. minuty, gdy Hiszpan wbiegł w pole bramkowe i prawdopodobnie uderzył łokciem w twarz bramkarza angielskiej drużyny Lorisa Kariusa. Dwie minuty później Karius w trudny do wytłumaczenia sposób dał się zaskoczyć Karimowi Benzemie przy wyrzucie piłki. Trafił w nogę Francuza, który zdobył jednego z najłatwiejszych goli w życiu. Według zwolenników teorii spiskowych Ramos uderzył niemieckiego bramkarza celowo, a ten chwilę później popełnił irracjonalny błąd, ponieważ wciąż był oszołomiony. Na antenie telewizji ZDF tę kontrowersyjną sytuację skomentował jeden z najlepszych golkiperów w historii piłki nożnej, Oliver Kahn. – Możemy tylko spekulować, czy domniemane uderzenie łokciem wpłynęło na Kariusa. Jednak taki cios nigdy nie jest przyjemny, we wskazanej sytuacji był niepotrzebnym zagraniem ze strony Ramosa. Nie musiał używać łokci – ocenił były piłkarz Bayernu MonachiumFinał Ligi Mistrzów w Kijowie zakończył się zwycięstwem Realu nad Liverpoolem 3:1. Karius, wcześniej bardzo chwalony za swoją postawę w sezonie 2017/2018, popełnił duży błąd nie tylko przy golu Benzemy na 1:0, ale i przy trafieniu Garetha Bale’a na 3:1 / koniec cytatu/wp.pl

Już w 2014 roku pisaliśmy, że bramkarze byli, są i będą „boiskowymi komediantami”. Karius teoretycznie jest kolejnym na liście komediantów, ale…

***

PIŁKARZ + / My bramkarze jesteśmy komediantami…

 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.