Bez kategorii
romek
piątek, 25 maja 2018, 13:49

Już 28 maja Międzynarodowy Dzień Burgera. Poznaj jego historię!

28 maja wielbiciele hamburgerów powinni tłumnie ruszyć i świętować Międzynarodowy Dzień Burgera. Niezależnie od tego czy wybieracie wersję mniej lub bardziej wysmażoną, z sieciówek czy ekskluzywnych restauracji, to hamburger pozostaje najpopularniejszą kanapką na świecie. A skąd wzięło się to danie, za które trzeba czasem zapłacić nawet 18 000 złotych? Tak, tyle kosztuje najdroższy hamburger na świecie serwowany w jednej z restauracji w Las Vegas. Za 5000 USD dostajecie kanapkę nazwaną FleurBurger w skład której wchodzi między innymi wołowina Wagyu, czarne trufle oraz foie gras.

Trudna historia

Można śmiało powiedzieć, że w myśl powiedzenia, iż „sukces ma wielu ojców”, tak i autorstwo hamburgera przypisywane jest kilku osobom. Dość słusznie burgery kojarzą się nam z USA, które są prawdziwym potentatem pod względem konsumpcji tego posiłku. Biblioteka Kongresu podaje rok 1900, jak datę pojawienia się hamburgerów w Stanach Zjednoczonych i przypisuje autorstwo Louisowi Lassenowi z Connecticut, który stworzył kanapkę zainspirowany ponoć głośnymi marynarzami z Hamburga. Inny trop prowadzi natomiast do Wystawy Światowej z 1904 roku, która miała miejsce w St. Louis. To właśnie na niej miał być szeroko serwowany zwiedzającym hamburger, którego twórcą miał być Fletcher Davis.
Jednak początków tej uwielbianej przez cały świat kanapki trzeba szukać jeszcze wcześniej i to nie w USA, a jak się łatwo domyślić w Niemczech. Nazwa hamburger ma się odnosić do serwowanego w Hamburgu dania „Befsztyk po hambursku” robionego z siekanej wołowiny, a zaserwowano je po raz pierwszy w roku 1838.
Autorstwo burgera przypisywane jest także panom Otto Kuase (rok 1891) czy też Charliemu Nagreenowi (rok 1885).
– Choć ciężko jednoznacznie przypisać autorstwo burgera konkretnej osobie, tak nadal jest to jedno z najchętniej zamawianych dań na świecie, a i także powoli wyrasta na polskie danie narodowe. To właśnie dlatego staramy się ciągle ulepszać receptury i zaskakiwać klientów nowymi smakami. Z okazji Międzynarodowego Dnia Burgera opracowaliśmy burgera, w skład którego, oprócz najlepszej jakości wołowiny, wchodzi unikalny sos Campanile na bazie musztardy francuskiej miodowej, musztardy słonecznej, jogurtu i majonezu – mówi Agnieszka Domaszczyńska, szef kuchni warszawskiego Hotelu Campanile.

Piąty smak burgera

Kucharze z całego świata prześcigają się w komponowaniu nowych smaków – za które często musimy zapłacić potężne sumy, jak np. za wycenionego w jednej z londyńskich lokali na 5400 zł burgera do którego dodano mięso homara, ser brie z truflami perygordzkimi, a samą bułkę pokryto płatkami złota. To jednak okazało się za mało i stworzono burgera Umami, który ma dać możliwość poznania, czym jest tajemniczy „piąty smak”. Wykonuje się go z wołowiny Wagyu i kompozycji sosu – czasem na bazie soi, wywaru z ryb i grzybów, czasem na bazie wodorostów konbu – pomysłów na wydobycie piątego smaku jest całkiem sporo. A jak to smakuje? Z pewnością jest to smak, który odbiega do tego co znacie – dla jednych to wyśmienite danie, inni zaś twierdzą, że nie da się tego przełknąć.

Hamburger hamburgerowi nierówny

Każdy miłośnik dobrego jedzenia wie, że fastfoody nie są w stanie zaoferować dobrego burgera, o idealnym stopniu wysmażenia, z wysokiej jakości mięsa, które nie przeleżało się wcześniej tygodniami w zamrażarce. Dlatego coraz większą popularność zyskują te miejsca, gdzie burgery serwują kucharze z dużym doświadczeniem, wiedzący o wołowinie niemal wszystko.
– Wołowina to wspaniałe mięso, a jej jakość ma niebagatelne znacznie dla smaku. Nie można posiekać lub zmielić byle kawałków wołowiny i uformować go w kształcie hamburgera. W smaku liczy się wszystko – od tego skąd pochodzi mięso, czy było sezonowane, czy z jakiej partii wołu pochodzi. Ogromne znaczenie ma także temperatura grillowania i to, jak długo mięso będzie przygotowywane – wystarczy czasem kilkanaście sekund i z pięknie różowego burgera medium wychodzi nam well done. Kluczem do perfekcyjnego smaku jest też sos, który jest w stanie wydobyć z mięsa to, co w nim najlepsze – dodaje szef kuchni warszawskiego Hotelu Campanile.

Miłośnicy dobrego smaku – 28 maja to wasz dzień! Jedzcie, ale z umiarem. Jeden hamburger może mieć grubo ponad 1000 kCal.

Daniel Kaczyński


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.