romek
niedziela, 6 maja 2018, 08:16

Zdobywcy Pucharu POLSKI rodem z lubelskiego # Zdzisław WESOŁOWSKI „Ciuła” chłopak z Dęblina i SYGNAŁU Lublin był PIERWSZY w wielu tematach.

Mamy zestawienie 36 mistrzów Polski z lubelskim rodowodem. To nic, żw w innych klubach. A ilu mamy zdobywców Pucharu Polski, który unosili trofeum (?). Trudniejsze zadanie w dokładnym spisaniu. Szczególnie jeśli chcemy zrobić to w logice definicji, która pozwala używać formuły ZDOBYWCA każdemu, kto choćby przez minutę zagrał „w drodze po trofeum”, a nie tylko zagrał w meczu finałowym, czy innym. Staramy się…

***

Leksykon lubelskiej piłki / Zdzisław WESOŁOWSKI * Złota bramka Lublinianina w finale Pucharu Polski

Karierę rozpoczynał jako nastolatek w Dęblinie w miejscowym ZZK Dęblin. W 1946 roku przeniósł się do Sygnału Lublin i szybko trafił do reprezentacji Lublina. Już w 1947 roku, na jubileusz 25-lecia Lubelskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej reprezentował miasto w prestiżowym meczu z Krakowem (2:2). Lublin zagrał w składzie: Skraiński, Gajowiak, Stanisławek, Paprota, Cieśliński, Rudnicki, Baranowski, Kitka, Różyło, Wesołowski, Chałoń, Figiel. Bramki strzelili: Różyło i właśnie Wesołowski.

Warto dodać, że w obchodach jubileuszu uczestniczyło grono vipów – z wojewodą Wacławem Rózgą, prezesem PZPN generałem Bończą-Uzdowskim i Ekscelencją Biskupem dr Stefanem Wyszyńskim na czele.

Równie znakomicie Wesołowski wypadł w meczach o Puchar Prezesa PZPN Bończy-Uzdowskiego w 1948 roku, kiedy to Lublin walczył z Radomiem (3:3 i 2:2). Jednak największe wrażenie wywarła na kibicach jego gra w meczu oolicznościowym Lublin – Polska B w 1949 roku, kiedy to wobec 6 tysięcy kibiców padł wynik 3:5. Jedną z bramek na sensacyjne prowadzenie 3:2 strzelił właśnie Wesołowski.

Warto odnotować składy obu drużyn. Lublin: Kochański (Juszczyk), Warchoł, Zbyrut (Bargieł), Paprota, Cieśliński, Bartosz (Rudnicki), Baranowski, Jezierski (później znany trener klubów I ligi), Różyło, Wesołowski, Siudak. Polska II: Skromny, Sobkowiak, Glimas, Słoma, Tarka, Skrzypniak, Czernik, Trampisz, Brzeski, Krasówka, Wiśniewski.

Znakomita gra w tym spotkaniu spowodowała błyskotliwy awans Wesołowskiego do I ligi. W barwach Polonii Warszawa zdobył Puchar Polski po 1:0 z Legią Warszawa w 1951 roku. W tym spotkaniu strzelił “złotą bramkę w 50 minucie. Polonia grałą w skladzie: Henryk Borucz – Kazimierz Łabęda, Antoni Wołosz, Andrzej Śliwa – Ryszard Wolsza, Leonard Szczawiński – Zdzisław Wesołowski, Henryk Misiak, Marian Łącz (46 Andrzej Zelenay), Jerzy Szularz, Alfred Kobylański. Ech kto nie pamięta roli Mariana Łacza w serialu „Dom”?.

Marzec 2010 – mówi były piłkarz Polonii Warszawa, a i dzisiaj blisko związany z klubem Henryk Misiak, jedyny żyjący uczestnik finału Pucharu Polski z 1952 roku:
– To była akcja jakich wiele, prawym skrzydłem pociągnął Jurek Szuter, później zacentrował do środka, gdzie piłkę przejął Wesołowski, zroibił kilka kroków i strzelił do siatki…

W reprezentacji Wesołowski zagrał tylko raz – w meczu kadry przeciwko Węgrom w Budapeszcie w 1951 roku (0:6). Tworzył linię napadu z Szymborskim, Cieślikiem, Aniołą i Brajterem. Polska wystąpiła osłabiona brakiem zawodników, którzy nie otrzymali paszportów, a Węgrzy w pełnym składzie. Puskas, Kocsis, Hidegkuti, Czibor i Bozsik byli wówczas wschodzącymi gwiazdami…. Później byli medalistami mistrzostw świata i igrzysk.

Jaki był Zdzisław Wesołowski? Henryk Misiak mówi:
– Przywiózł go do nas kolega. Ot chłopak z prowincji… Ale coś w nim było. Nie przekraczał pewnych granic nawet kiedy bawiliśmy się…

Wychodzi na to, ze Zdzisław Wesołowski miał swój wewnętrzny charakter. Jako facet i jako piłkarz – ale był przede wszystkim znakomitym napastnikiem. Potrafił z niczego wyczarować sytuację bramkową i sam strzelić gola. Tak było we wspomnianym już finale Pucharu Polski w 1952 roku.

+++

Zdzisław WESOŁOWSKI (ur. 1927, zm. 2 kwietnia 1983). Obrońca (ps. Ciuła). Kluby: ZZK Dęblin, Sygnał Lublin, Polonia Warszawa. Mistrz Polski. ZDOBYWCA Pucharu Polski w barwach Polonii Warszawa w 1952 roku. Pierwszy chłopak rodem z lubelskiego, który zdobył Puchar Polski. Także PIERWSZY strzelec PIERWSZEJ bramki z lubelskiego w finale Pucharu Polski. Zwycięskim finale – 1:0 z Legią Warszawa.

Źródło: LEKSYKON lubelskiej piłki / Henryk Sieńko

***

PS. z LIST-u do redalcji (brynek8 lat temu Bezpośredni link)

– Pomógł nam przypadek. Jednym z kilku gazeciarzy współpracujących ze sklepikiem – kioskiem mojej mamy, był Zdzisław Wesołowski „Ciuła”. Z racji dostarczania gazet również Niemcom, poruszał się po Twierdzy w miarę swobodnie. Często obserwował tam jak grają w piłkę, kilka razy – po złożeniu mu „propozycji nie do odrzucenia ” – zagrał z nimi. Był młody i niewielkiegowzrostu, ale miał wspaniałą technikę, a „kiwając” mógł ośmieszyć rywala. W końcu „ Ciuła ” trafił z gazetami również do wojskowego komendanta Twierdzy. Ten wiedział już, że „ Ciuła ” nieźle pogrywa, wywiązała się więc rozmowa i mały 16-let-ni Polak odważył się poprosić „wielkiego” Niemca o możliwość… korzystania przez nas z boiska w Twierdzy. O dziwo – udało się; ten Niemiec podobno był za młodu niezłym sportowcem. W ten niecodzienny sposób „ Ciuła ” – późniejszy reprezentant Polski już jako gracz powojennej stołecznej Polonii – zapewnił nam luksus okupacyjnych meczów rozgrywanych na prawdziwym boisku. Zgodę komendanta mieliśmy, ale grało się zawsze pod strachem. Wiadomo – łaska pańska na pstrym koniu jeździ, poza tym była przecież w Dęblinie jeszcze władza nazistowska, byli żandarmi.

TO fragment ze strony Czarnych Dęblin


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.