romek
czwartek, 19 kwietnia 2018, 08:03

BAKCYL – cytat

CYTAT:
… – Czego sie drzesz? – spytała babcia po wejściu do pokoju dziadka, gdzie usnąłem. – Chleb już ostygł, możesz skosztować.
Antosia trzymała w rękach wielki bochen, nadal pachniał wypiekiem, aczkolwiek ten zapach zelżał. Babcia odwróciła bochen, wzięła nóż i jakby próbowała go porysować. Narysowała znak krzyża. Później odkroiła pajdę i położyła na talerzu na stole, który spełniał rolę miejsca do spożywania posiłków. Obok stała szklanka mleka.
– Babciu te śmieci z chleba też fajnie smakują. – Z okolic talerza zbierałem palcami okruchy, które odpadły z chleba w chwili, kiedy babcia kroiła mi pajdę.
Chleb przypominał mi też piłkę, wprawdzie nie całkiem dosadnie, ale dosyć wyraźnie. Choćby i dlatego, że mówiłem na chleb BAL…
– Ty tylko piłka i piłka, Bal i bal – dodała babcia z uśmiechem. – Masz tutaj i mondol… – na stole pokazał się pomidor. Ten całkiem przypominał piłkę, była jakby mała, ale ja miałem urosnąć, to i ta mała piłka mogła urosnąć.
– Ten bal lepszy niż mamy i taty, niż cioci… – Najlepszy babciu…
– Tylko nie zbiroj z podłogi – powiedziała babcia i wyszła do sieni…/ koniec cytatu.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.