romek
sobota, 7 maja 2016, 08:53

Felieton majowy / „Ta jedna chwila”…

Felieton z lewego strzydła..1Który moment w tegorocznych rozgrywkach „sprowadził” na Górnika nieszczęście w wymiarze zepchnięcia do gry o ligowy byt?

Bo przecież mogło być inaczej…

Dla jednych był to moment decyzji o sprzedaży Fedora Cernych. Dla innych nowy bramkarz, który „zawalił” kilka punktów – a to pozostaje w głowach. Bo przecież Siergiusz Prusak był w formie. Jeszcze inni powiedzą, że „nieszczęściem” był najlepszy mecz – 0:2 z Koroną i świetna forma Jakuba Świerczoka, który sam wygrał ten mecz na 3:2? Po meczu  z Górnikiem Zabrze (0:0) dpisze się też nazwisko pechowca od karniaka  – Śpiączke.

Tak jak w tenisie jeden as serwisowy, tak w piłce – jeden moment, jedna chwila, jeden karny – stają się przełomem. Na nic zdają się różne filozofie i akademickie dysputy. Działacze i pieniądze tak zrównały poziom światowej piłki, że  o wielkich wygranych decydują niuanse, sekundy, minuty, jeden karny, jeden przypadkowy gol, samobój, szczęście… Błąd sędziego. No i kilku artystów, którzy  „czubem buta wyczują” chwilę przełomu…

Ale ta chwila przełomu dzieje się w głowach (?).

KM

 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.