romek
piątek, 1 kwietnia 2016, 06:33

SŁYNNE mecze lubelskiej piłki / Wrzesień 1961 # LUBLINIANKA Lublin – LEGIA Warszawa 1:5 * Legia „narozrabiała”, zabiła konia i odjechała! * Dobrze podpity furman wyszedł bez szwanku!

Wełniak22

Tytuł dzisiejszego odcinka jest nieco tajemniczy. Po kolei… Do Lublina przyjechała Legia Warszawa na mecz towarzyski z Lublinianką. Wojskowi liczyli na dobry wynik bo nieźle im szło w rozgrywkach II ligi, a Legia grała co prawda wyżej, lecz była nisko w tabeli.

Warszawiacy przyjechali w mocnym składzie – z Bernardem Blauthem, Januszem Żmijewskim, Lucjanem Brychczym, Klausem Mahsellim i Piechaczkiem na czele.

„Mózgiem i motorem Legii był Brychczy – napisał Kurier Lubelski. – Świetnie dryblował i rozdzielał podania, szkoda że grał tylko do przerwy”.

I z perspektywy czasu, nie na się co dziwić – Brychczego chciały mieć największe kluby na kontynencie. Barierą był jego zawód – „Kici’ był oczywiście wojskowym.

Mecz jak mecz, pierwszoligowcy mieli przewagę, zdecydowanie wygrali i nawet po niespełna 55. latach trudno byłoby mówić że to „słynny” mecz (?). Aliści, bliżej przeglądając dziennik, na pierwszej stronie widzimy tytuł „Legia” zabiła konia!.

Wełniak6

+++

Jedno z małopolskich spotkań piłkarskich pokoleń – z lewej Andrzej Wełniak. Obok Henryk Maculewicz (foto Robert Wagner).

+++

„Wracając własnym autobusem do stolicy po meczu z Lublinianką, piłkarze Legii wpadli w Garbowie na furmankę . W wyniku zderzenia koń został zabity – czytamy w notatce. – A z chłopskiego wozu zostały strzępy. Natomiast dobrze podpity furman, który zajechał drogę autobusowi, wyszedł nawet bez zadrapania. Także nic się nie stało piłkarzom Legii. Można powiedzieć, że „legioniści narozrabiali”  na Lubelszczyźnie i wrócili szczęśliwie do stolicy.

+++

Wrzesień 1961/mecz towarzyski

LUBLINIANKA Lublin – LEGIA Warszawa 1:5
Bramki: Bielesz / Apostel 2, Żmijewski, Blauth, Piechaczek

Lublinianka: Kapciński (Skrzypiec), Bielesz, Kostaniak (Leś), Wełniak, Zieliński, (Wasilewski), Kwiatkowski, Ciupa, Pietrasiński, Nowara, Gorbat (Szych), Olszok.

Słynne mecze lubelskiej piłki / Henryk Sieńko

PS. Andrzej Wełniak, który do niedawna był dyrektorem sportowym w  Garbarni Kraków, podobnie jak Czesław Kwiatkowski przyszli do Lublinianki z właśnie Garbarni Kraków. Zygfryda Olszoka prezentowaliśmy w Leksykonie.

hs


Komentarze do 'SŁYNNE mecze lubelskiej piłki / Wrzesień 1961 # LUBLINIANKA Lublin – LEGIA Warszawa 1:5 * Legia „narozrabiała”, zabiła konia i odjechała! * Dobrze podpity furman wyszedł bez szwanku!' (1)
  • 996 lat temu Bezpośredni link

    Wówczas konie byly ważnym uczestnikiem ruchu drogowego! Baly się samochodow!

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.