admin
środa, 23 marca 2016, 16:12

Czy Tomasovia utrzyma się w III lidze?

Bez tytułuNaszym rozmówcom zadaliśmy krótkie pytanie: Czy Tomasovia utrzyma się w III lidze? O opinie poprosiliśmy osoby zarówno związane obecnie lub w przeszłości z tomaszowskim klubem, jak i te, które na sprawy zespołu z Al. Sportowej patrzą nieco z boku.

Od sezonu 2016/2017 liczba trzecich lig w Polsce zmniejszy się z 8 do 4. Wynika to z reorganizacji tego szczebla rozgrywek, którą przeprowadza Polski Związek Piłki Nożnej. To spowoduje, że wiele klubów będzie musiało odnaleźć się niedługo w czwartoligowych realiach. Czy będzie również wśród nich Tomasovia?

Łukasz Gładysiewicz (redaktor „Dziennika Wschodniego): – Chciałbym, żeby jak najwięcej drużyn z naszego regionu utrzymało się w III lidze. Kibicuję też Tomasovii, ale na papierze chyba jest przynajmniej osiem silniejszych drużyn od „niebiesko-białych”. Obecnie w strefie spadkowej są chociażby Avia Świdnik i Chełmianka Chełm. Pierwsi mają Wojciecha Białka, a drudzy zrobili kilka ciekawych transferów. W zimowych sparingach wielokrotnie w Tomasovii brakowało podstawowych zawodników, nie wiadomo, czy na początek rozgrywek wykuruje się podstawowy bramkarz Łukasz Bartoszyk. Na dodatek podopieczni Jacka Paszkiewicza mają dosyć trudny początek, bo grają z Motorem Lublin i Karpatami Krsono. Mam jednak nadzieję, że się mylę i Tomasovia znajdą się w gronie trzecioligowców w przyszłym sezonie.

Patryk Słotwiński (wychowanek Tomasovii, obecnie zawodnik drugoligowej Wisły Puławy): – O utrzymanie będzie bardzo ciężko. Z tego co się orientuje to Tomasovia przeprowadziła małe zmiany kadrowe i zobaczymy, jak trener Jacek Paszkiewicz to wszystko poukłada. Pozostanie w gronie trzecioligowców będzie trudne, ale mam nadzieję, że ta sztuka się uda i w Tomaszowie nadal będzie piłka na trzecioligowym poziomie.

Tomasz Orłowski (były trener Tomasovii): – Myślę, że są na to szanse. Jeśli zawodnicy wykrzeszą z siebie 100% możliwości, a młodzi zawodnicy zrobią przewidywany postęp, to może być dobrze. Jest to liga, w której każdy może wygrać z każdym. Przede wszystkim nie można przegrywać, bo nawet remis to nie tylko wzbogacenie się o jeden punkt, ale też osłabienie przeciwnika, który nam nie odskakuje. Pamiętam, gdy za mojej kadencji zajęliśmy trzecie miejsce w tabeli to byliśmy rekordzistą remisów, przez co nie przegrywaliśmy wielu spotkań. Jestem z Rzeszowszczyzny i widzę, jak wygląda sytuacja w tutejszych klubach. Nawet te najmocniejsze niby się zbroją, a tak naprawdę mają wąskie kadry, ponadto nie wyglądają za ciekawie pod względem organizacyjnym. W związku z tym mają jakieś swoje problemy i to jest szansa właśnie dla klubów poukładanych, takich jak Tomasovia. Należy stawiać na swoich piłkarzy, a kadrę „z głową” uzupełniać zawodnikami z zewnątrz. Zespół z Tomaszowa Lubelskiego od lat opiera drużynę na wychowankach, a obecni, przy ambitnym, profesjonalnym, chcącym się piąć w hierarchii trenerskiej trenerze Paszkiewiczu, mają szansę się rozwijać. Sam jestem ciekaw, jakie będą tego efekty.

Jarosław Korzeń (były piłkarz i trener Tomasovii, założyciel drużyny „Old Boys Team”): – Tomasovii będzie bardzo, bardzo ciężko się utrzymać. Dobry początek sezonu wlał w serca kibiców optymizm, pokazał, że potrafimy, może czasami z dozą szczęścia, wygrywać stykowe mecze. Niestety później przyszła seria 6 porażek z rzędu, wszyscy machnęli ręką i nastawiali się na rundę, gdzie będziemy głównie ogrywać młodzież. Dwa przeniesione z rundy wiosennej mecze znowu wlały nadzieje w serca, zdobyliśmy 6 punktów. Taka to już u nas jest huśtawka nastrojów. Póki zespół jest w grze wszystko jest możliwe. Może coś odpali, coś zaskoczy? Nie możemy jednak wytwarzać takiego napięcia, że za wszelką cenę musimy się utrzymać. Wszystko wyjdzie w praniu. Cieszę się, że trener Jacek Paszkiewicz tak chętnie korzysta z młodzieży, na pewno tak będzie również w tej rundzie. Oprócz tych, którzy obecnie grają lub łapią się do szerokiej kadry, jest jeszcze wielu zdolnych graczy z roczników 98-99. Obrany został dobry kierunek, aby grać swoimi zawodnikami plus ewentualnie 2-3 solidnymi graczami z zewnątrz. Miasto Tomaszów nie stać na płacenie sowitych pensji rzeszy zawodników spoza regionu. Musimy możliwie najwięcej pracować nad wychowankami, a juniorzy starsi i młodsi powinni być solą w oku klubu, swoistą perełką. W moim przekonaniu niestety tak nie jest, są tylko smutnym dodatkiem pomiędzy trampkarzami, a seniorami.

Łukasz Bartoszyk (bramkarz Tomasovii, kapitan zespołu): – Oczywiście że się utrzymamy. Walka będzie do samego końca i będzie w tym wiele dramaturgii, ale na końcu będzie radość z utrzymania. Zrobimy wszystko, co się da, żeby tak było, bo Tomasovia oraz miasto Tomaszów Lubelski zasługują na to.

Grzegorz Bober (redaktor portalu 90minut.pl, opiekun III ligi lubelsko-podkarpackiej): – Otrzymałem pytanie z gatunku: „czy w lany poniedziałek będzie padał deszcz?”. Pożyjemy, zobaczymy. Faktem jest, że już w obecnych rozgrywkach Tomasovia powinna grać w IV lidze. Sportowo nie utrzymała się przecież już w poprzednim sezonie, a dzięki „układom” i nie boję się tego słowa użyć „kolesiostwu” została prolongowana ich gra na tym samym III-ligowym poziomie. Wracając do pytania, to już w pierwszych dwóch kolejkach TKS rywalizował będzie z drużynami z najwyższej półki. Jeśli myśli, by grać w „nowej” trzeciej lidze to musi zacząć już w tych spotkaniach zdobywać punkty.

Krzysztof Świętojański (licencjonowany spiker i trener): – Walka o utrzymanie rozgrywać się będzie zapewne wśród kilku zespołów i w tej grupie może znaleźć się Tomasovia. Teoretycznie szanse na utrzymanie istnieją, bowiem strata 5-6 punktów, to niewiele. Uważam, jednak że ta sztuka się nie uda. Słyszymy i czytamy wokoło jak zespoły się wzmacniają, a dla niektórych naszych „sąsiadów” utrzymanie jest wręcz priorytetem. A przecież zespoły z Rzeszowa i Lublina nie odpuszczą. Tak naprawdę walka rozegra się o trzy cztery pozostałe miejsca. W Tomasovii jest budowany mocny zespół, ale oparty przede wszystkim na młodzieży i ta „młoda siła” może niestety okazać się niewystarczająca. Chcę jednak zwrócić uwagę na inny aspekt obecnej sytuacji. Mówimy „utrzymanie”, choć tak naprawdę powinniśmy mówić o awansie. Nowa liga obejmie zespoły zupełnie nowe, które rywalizują w innych grupach i województwach. Z punktu widzenia ekonomicznego dla klubów, które się utrzymają koszty samych dalekich wyjazdów, organizacji czy logistyki będą porównywalne do obecnej drugiej ligi. Czy walka o to jest na obecną chwilę sprawą priorytetową w Tomasovii i czy taki jest cel dla TKS-u? Myślę, że nie i patrząc realnie, na chłodno uważam, że utrzymania nie będzie. Osobiście życzę niebiesko-białym jak najlepiej, ale bardziej skłaniałbym się w stronę systematycznego budowania zespołu na kolejny sezon. Przede wszystkim podążania w obecnym kierunku, czyli wprowadzania i ogrywania młodych wychowanków, z czego znana od lat jest Tomasovia.

Stanisław Pryciuk (dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji „Tomasovia”): – Zadanie jest bardzo trudne. Nie wiemy, ile drużyn się utrzyma, bo są jeszcze baraże o awans do II ligi. Mamy cztery mocne ekipy: Motor, Karpaty, Stal i Resovię, które będą się bić o to pierwsze miejsce, pozostałe będą walczyć o kolejne lokaty, gwarantujące pozostanie w III lidze. Mamy drużynę perspektywiczną, ale młodą. Ubytki takich doświadczonych zawodników jak Mateusz Bojarczuk jeszcze przed początkiem sezonu, a teraz brak Łukasza Chwały oraz kontuzjowanych Piotr Jońca i Łukasza Bartoszyka mocno komplikują nam sytuację. Budujemy drużynę pod kątem utrzymania i w każdym meczu chciałbym widzieć drużynę, która o to walczy z całych sił. Jeżeli nie zostaniemy w III lidze, to nie robiłbym z tego tytułu tragedii, tylko ogrywał dalej tych młodych graczy, żeby w kolejnym sezonie być w czubie tabeli IV ligi. Najpierw jednak zróbmy wszystko, by utrzymać się w rozgrywkach, a później utrzymać drużynę. Poza Wróblewskim, Brudzem i ewentualnie Melnyczukiem reszta to przecież nasi chłopcy.

źródło: Rewizje Tomaszowskie


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.