romek
poniedziałek, 15 lutego 2016, 10:35

Tomasz TCHÓRZ rozpoczynał w Izbicy, ukończył Uniwersytet Warszawski, dzisiaj studiuje w Maastricht * Zawsze z piłką obok…

Tomasz T22= Nasz ostatni „kontakt” polegał na wzmiance:

Cytat: „Wychowanek Ruchu Izbica, a później zawodnik AMSPN Hetman Zamość, Startu Krasnystaw, Polonii Warszawa, Mazura Karczew czy Stali Kraśnik. Tomasz Tchórz – od kilku miesięcy pracuje w Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa. Jest drugim trenerem dzięsięciolatków.

– W sobotę pokonaliśmy rówieśników Motoru Lublin 7:3 – powiedział nam drugi trener najmłodszych adeptów piłki nożnej w Legii.

Warto dodać, że trenerem młodych piłkarzy Motoru jest Jarosław Góra. O ile sobie dobrze przypominamy, obaj trenerzy spotkali się niegdyś w odmiennych rolach w Starcie Krasnystaw, gdzie Tomasz Tchórz był zawodnikiem, a Jarosław Góra szkoleniowcem.

Drugi trener dziesięciolatków Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa ostatnio przebywał w Akademii Piłkarskiej Sportingu Lizbona i po powrocie do Polski znalazł się w Legii.
Powodzenia!” (koniec cytatu).

***

 Wcześniej była wizyta w Sportingu Lizbona               

***

= A teraz – po kilku latach czytam – Tomasz Tchórz studiuje w Holandii. Wiemy, że jesteś „niespokojny piłkarski duch, obieżyświat, byłeś już w Sportingu Lizbona, w Legii Warszawa… Przedtem były Ruch Izbica, Hetman Zamość, Start Krasnystaw, Polonia Warszawa, Mazur Karczew, Stal Kraśnik, Ale Holandia? Maastricht?

Tomasz T1= Tak, to prawda. Holandia to już dla mnie kolejny kraj, w którym będę zdobywał nowe i cenne doświadczenia. Po Portugalii, Niemczech i Belgii chcę spróbować swoich sił w tym kraju. Jest to niezwykle istotne dlatego, że zarówno Portugalczycy, jak i Holendrzy świetnie szkolą swoich piłkarzy i mają bardzo dobrze opracowane systemy szkolenia. Poznając Portugalski, chciałbym teraz zrozumieć Holenderski, aby w przyszłości być na tyle doświadczoną, by skutecznie kreować i rozwijać polską młodzież. Ponadto komunikując się po angielsku i całkiem nieźle po portugalsku, język holenderski, którym nie włada wiele osób jest dodatkową motywacją. Maastricht jest miejscem idealnym do tego, aby zdobyć tą nieocenioną wiedzę, tym bardziej, że leży w regionie, w którym bardzo blisko są takie kluby jak Fortuna Sittard, Roda Kerkrade, PSV Eindhoven czy też belgijski Standard Liege oraz niemiecka Alemania Aachen. Te kluby rozsiane są w promieniu zaledwie 100 km.

= Czyli jesteś dyplomowanym szkoleniowcem, a można rozpytać jaki był temat pracy magisterskiej?

= Pod koniec stycznia obroniłem się na Uniwersytecie Warszawskim, uzyskując tytuł magistra. Tytuł pracy brzmi: Kariera równoległa i wyzwania związane z wdrożeniem do życia zawodowego w polskim środowisku piłkarskim. Natomiast wcześniej już uzyskałem Dyplom UEFA A w Szkole Trenerów PZPN, a po wakacjach rozpocznę kurs przeznaczony dla trenerów młodzieży Elite Youth, gdyż zostałem na niego przyjęty po zdaniu egzaminów.

= Pojemny temat, ale jak widzę ciebie ciągnie dalej w świat? Maastricht, pamiętam klub chyba MVV Maastricht.

= MVV występuje obecnie w drugiej lidze holenderskiej. Podczas pierwszych dni na uczelni odwiedziłem ten klub. Rozmawiałem z trenerami i rodzicami oraz obserwowałem treningi i mecze dzieci. Poznałem także trenera odpowiedzialnego za wyszkolenie techniczne zawodników, który zainteresowany materiałami z Portugalii widzi szansę, abym pomagał mu w treningach. Myślę, że to jest dobry początek na rozpoczęcie poznawania holenderskiego systemu szkolenia.

Tomasz T9= Jak jest kierunek nauki w Maastricht?

= W Maastricht rozpocząłem studia MBA (Master of Business and Administration) w zarządzaniu sportowym. MBA to program bardzo prestiżowy, na który niezwykle ciężko się dostać, a przeznaczony jest głównie dla osób zarządzających i dyrektorów placówek. Ja otrzymałem stypendium prowincji Limburg. Jest to program podzielony na 10 modułów. Jeden z nich przeznaczony jest na przyjazd naukowców z uczelni partnerskich, chociażby z najlepszej uczelni w Ameryce Południowej mieszczącej się w Peru. Natomiast mnie najbardziej interesują profesorowie chińscy, którzy opracowali metodę nauczania zgodną z portugalskimi fundamentami gry dla dzieci w wieku od 8 do 12 roku życia i nie mogę się doczekać, aby ich poznać. Drugi z tych 10 szczególnych modułów ma odbyć się na Karaibach, na wyspie Curacao. W mojej grupie są między innymi piłkarze ręczni występujący w Bundeslidze, mistrzowie olimpijscy, dyrektorowie firm sportowych oraz były bramkarz reprezentacji Holandii Ronald Watterus, z którym dużo rozmawiam o karierze piłkarza.

= Jak oceniasz ostatni pobyt w Warszawie i pracę z młodzieżą Legii, czy pojawiają się młode talenty, o których kiedyś powiesz, pamiętam jak rozpoczynał w mojej grupie?
= W Legii, pracując niemalże w całym 2015 roku zebrałem wiele doświadczeń i wyniosłem wiele przemyśleń. Pracowałem tam z grupą U-10, U-12, w przedszkolach Legii oraz w skautingu. Pracę w Legii oceniam pozytywnie, na pewno to duży prestiż oraz duże wyróżnienie. Odpowiadając na pytanie o talenty piłkarskie, muszę stwierdzić, że są to przede wszystkim dzieci, których gra bardzo cieszy i robią to co kochają, a są często oceniane w taki sposób, jakby byli już zawodowymi piłkarzami. Natomiast to co rzuca się w oczy i we mnie budzi ogromny niepokój to sposób trenowania młodzieży, w taki sposób, który kompletnie nie uczy rozumienia gry zawodników, co w przyszłości będzie skutkowało także dużo wolniejszym czasem reakcji oraz negatywnie odbije się na proces decyzyjności w grze. Musimy pamiętać bowiem, że rozmawiamy o okresie 8-12, a więc złotym wieku do nauki i treningu dla dzieci.

Tomasz T66= Jak widzisz w przyszłości własny udział w piłkarskim „przemyśle”. Wszak piłka nożna to faktycznie największy ZAKŁAD PRACY na świecie?

= Nie da się ukryć, że piłka nożna jest najbardziej globalnym sportem. Można przywołać tu chociażby generowany zysk klubów, który za sprawą Realu Madryt i Manchesteru United w sezonie 2013/2014 przekroczył 500 milionów euro. Natomiast mnie bardziej od cyfr motywują zdobycze, osiągnięcia, rekordy i tworzenie czegoś dla innych. W tym momencie swojego życia chciałbym zdobyć wiedzę o szkoleniu i zarządzaniu z różnych krajów, nauczyć się kilku języków obcych i być najlepszym w szkoleniu młodzieży, a następnie osiągać dobre wyniki z dorosłymi piłkarzami. Podoba mi się także praca naukowa, która bardzo jest ceniona w Portugalii. Wybiegając daleko w przyszłość, chciałbym po zakończeniu kariery trenerskiej zostać dyrektorem sportowym.

= Pobyt w którym klubie wspominasz z emocjami, uśmiechem? Kto wywarł największy wpływ na rozwój Tomasza Tchórza?

Każdy klub miał ogromne znaczenie dla mojego rozwoju. To tak jak z wychowaniem przez rodziców. Zdarzały się momenty lepsze i gorsze, ale jeżeli jestem w miejscu, w którym jestem, z ciekawą przyszłością i zaletami jakie w sobie mam, które pozwalają mi spełniać marzenia i iść do przodu, to znaczy, że ten ogólny proces był idealny, nawet jeśli były momenty czasami nieprzyjemne. Super oceniam początki w Ruchu Izbica, beztroski czas. Kolejno pierwsze wyzwania w AMSPN Hetmanie Zamość, w którym poznałem jak to jest podróżować po Polsce z drużyną i dzięki któremu grałem w reprezentacjach. Kolejny pobyt w Wiśle Płock, dość trudny dla mnie także nauczył mnie wiele i teraz z tej wiedzy korzystam na przyszłość. Myślę, że te kluby, w których grałem do 16 roku życia najbardziej mnie ukształtowały.

lubelskapilka.pl / hs

PS. Wkrótce inne spojrzenie na świat piłki przez Tomasza Tchórza. Polecamy!

Tomasz T77

Wszędzie na świecie – dzieci to początek ojczyzny… Tomasz Tchórz pierwszy z prawej.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.