romek
wtorek, 15 września 2015, 07:37

Marian CISŁO (trener Korony Łaszczów): – Gramy, żeby wygrywać!

cislo7= Jest Pan znaną na Zamojszczyźnie postacią jako piłkarz i trener. Mało kto jednak pamięta, że Marian Cisło to także były mistrz powiatu tomaszowskiego w tenisie stołowym i uczestnik Mistrzostw Województwa w 4-boju lekkoatletycznym stosującym nowatorski wówczas przerzutowy styl skoku wzwyż. Czym dla Pana jest sport?

= Już w szkole podstawowej w Tyszowcach zdradzałem duże predyspozycje sprawnościowe, dzięki którym mogłem uprawiać wiele dyscyplin sportowych. Przyznaję szczerze, iż jestem zaskoczony wiedzą na mój temat jeszcze z tamtych czasów. Istotnie, jako jeden z nielicznych naśladowałem styl przerzutowy Walerego Brumela, który był jego prekursorem i gdybym miał wrodzoną skoczność osiągałbym dużo lepsze wyniki. A tak mój rekord wynosi 171cm. Pragnę dodać, że tenis stołowy był moją drugą, oprócz piłki nożnej, pasją. Do dzisiaj uprawiam go rekreacyjnie i czasami uda mi się pokonać dużo młodszych ode mnie adeptów tej dyscypliny. Lekkoatletyka była również moją ulubioną dyscypliną. Byłem mistrzem powiatu w biegu na 1500 metrów (o ile pamięć mnie nie myli w 1964r.), skakałem również o tyczce, biegałem także na nartach. Reprezentantem szkoły byłem we wszystkich grach zespołowych. Jak więc widzać sport odegrał w moim życiu ogromną rolę kształtując mój charakter i osobowość oraz dając ogromną przyjemność i satysfakcję z tego, że mogłem się nim nasycić do woli. Żałuję tylko, że działo się to w tym okresie, w którym nie miałem możliwości zaistnieć na szerszą skalę.

= Po zakończeniu współpracy z Unią Hrubieszów wydawało się, że zrezygnował Pan z pracy trenerskiej. Na szczęście zmienił Pan zdanie, z czego cieszą się sympatycy piłki nożnej w Łaszczowie. Co zdecydowało o podjęciu współpracy z Koroną?

= W 2012 roku po wcześniejszych wahnięciach udało mi się wspólnie z Prezesem Koskowskim zbudować solidny zespół „Unii”, którego siłę stanowili zawodnicy urodzeni w latach 1990, z czego siedmiu to chłopcy z rocznika 1994 oraz Igor Mosurets i Siergiej Borys. Zespół ten w drugiej rundzie sezonu 2011/2012 zdobył 37 pkt. I wywindował się w tabeli z 13-tego miejsca (13 pkt.) na 6-te miejsce – 50 pkt. Pierwsza runda sezonu 2012/2013 nie była tak udana – 27 pkt. Uznałem, że trzeba pójść na zasłużony odpoczynek. Trwał on do 2015 roku do maja, kiedy to Prezes Wojciech Wronka zaproponował mi prowadzenie „Korony”, która przechodziła drobny kryzys. Umówiliśmy się do końca czerwca. Zostałem, bo panuje tutaj rodzinna atmosfera, zawodnicy akceptują metody mojej pracy, klub jest dobrze zarządzany i kierowany. Jak długo to potrwa – zobaczymy zależy to od mojej sytuacji rodzinnej.

= Jak ocenia Pan swój nowy zespół i jaki jest Pana cel jako trenera?

Zespół to mieszanka rutyny z młodością. Rutyna to Mosurets – który był podporą defensywy „Unii” i którego sprowadziłem w 2012 do tego klubu, Bartek Stefanik, Robert Martyniuk, Sebastian Brytan – Siwy i ikona drużyny Piotrek Borowiak – popularny Mania. Młodość to Bartek Rogulski – Rogul, Adrian Szarowolec – Szarik, Bartek Jamroz – Boxer, Rafał Nowak, Adaś Fedyna i Paweł Pytlik z Legionu Komarów. Chciałbym, aby zespół miał przyjemność z tego, że w każdą niedzielę daje rozrywkę dla wszystkich sympatyków, umiał cieszyć się z każdego zwycięstwa, a porażki przyjmował z pokorą i wyciągał wnioski. Oczywiście chciałbym, aby „Korona” znalazła się jak najwyżej w tabeli Klasy „O” w sezonie 2015/2016.

= W tym sezonie Korona zaliczana jest do zespołów, które nadawać mają ton rozgrywkom. Które zespoły zamojskiej grupy V ligi będą, Pana zdaniem, aspirowały do wygrania rywalizacji i awansu?

Nie napinamy się jako zespół na awans. O to walczyć będzie: „Grom”, „Roztocze”, „Victoria” i mocny kadrowo „Igros” – pomimo falstartu. Ciekawy zespół ma Pogoń 96 Łaszczówka, zaś my będziemy walczyć w każdym meczu o zwycięstwo. Czy to się uda pokaże czas.

Korona Łaszczów posiada I-ligowy zespół piłkarek. Co sądzi Pan o piłce nożnej w kobiecym wydaniu?

Jeśli kobiety uprawiają ciężary, zapasy, boks to dlaczego nie mają uprawiać piłki nożnej. Ta w wydaniu międzynarodowym prezentuje się wyśmienicie. Nasze 17-latki też odniosły sukces wygrywając Mistrzostwa Europy. W Łaszczowie również są bardzo popularne. Mój przyjaciel Jurek Bojko robi z nimi bardzo dobrą robotę i jest przy tym konsekwentny i bardzo cierpliwy.

lkskorona.futbolowo.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.