romek
poniedziałek, 17 sierpnia 2015, 06:54

Komentarz z 11 metra / Sportowcu! Kibicu! * Jeśli nie nauczono cię pokory – przegrasz!

dsc_0442-672x372cWeekend sportowy teraz, to nie tylko mecze, emocje i rekordy przeżywane na naszych obiektach. To także emocje przeżywane podczas oglądania TV, lub przekazywane przez internet, tablet, czy telefon… To nie te czasy, kiedy na mistrzostwa świata czekało się cztery lata, bo dzisiaj walki mistrzowskiej rangi odbywają sie niemal codziennie – czasem nawet działacze związani umowami z reklamodawcami – po prostu – głupieją. Bo jak nazwać to co się ogląda co kilkadziesiąt godzin – przykład Barcelony jest zasadniczy. Jak można nie mieć szacunku do zdrowego rozsądku(!?). Owszem, można nawet grać na okrągło, ale przynajmniej w komentowaniu i relacjonowaniu zachowajmy umiar. A tu Barcelona musi grać za kolejne kilkadziesiąt godzin. Krytyka Barcelony po porażce z Bilbao to wręcz „medialne nieporozumienie”. Bo czy można wygrywać wszystko, kiedy po 120 minutach mistrzowskiej walki o trofeum, już kilkadziesiąt godzin później kolejny mecz podobnej rangi… Takich emocji i strasu nie ma prawa wytrzymać nikt. Dlatego SZACUNEK dla Barcelony za to, że w ogóle grała. Moim zdaniem każda krytyka po porażce 0:4 powinna być  – przez autorów komentarzy, autorów złośliwości, a przede wszystkim internetowych wpisywaczy – skonsultowana z lekarzem dowolnej specjalizacji. Może nawet  z księdzem, który powie coś o POKORZE.

Inna sprawa – każdy sportowiec wie, powinien wiedzieć, że jest tylko człowiekiem. Oczywiście strasznie to stresujące dla kibica, kiedy nasz faworyt prowadzi 6:0, czy – jak Górnik Łęczna 2:0 –  i już widzimy go jako triumfatora imprezy… A zawodowi „wpisywacze” rozpoczynają ośmieszanie rywala… I już wówczas rozpoczyna się dotkliwa porażka. Już nie będzie żadnego ośmieszenia, żadnego „rowerka”, będzie smutna porażka, bo jeśli myślisz, że już wygrałeś, że rywal złamany – to właśnie wówczas rozpoczyna się odwrót… I na boisku i w twojej głowie.

Pycha i pokora idą w parze. Też wymagają szacunku! Kibicu – nie wymądrzaj się w konstruowaniu błyskotliwych myśli, które maja ośmieszyć Barcelonę, Radwańską, czy Górnika Łęczna lub Motor…

Niestety – nie ma już wśród nas Bohdana Tomaszewskiego, wielkiego nauczyciele pokory i dziennikarstwa, nauczyciela sportu… Pewnie by powiedział: „Sportowcu! Kibicu! Nie czytaj wpisów, których miejsce jest w dworcowym WC”…

hs / foto – gornik.leczna.pl

 

 

 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.