romek
sobota, 4 lipca 2015, 10:05

PIŁKARZ i inni – miesięcznik który był, ale zrozumiał, że świat przyśpieszył i gazety będą w telefonach! Chełmski piłkarz rozumiał, że reporterem będzie każdy kto ma telefon!

Str-1-260x200“Piłkarz i inni” był miesięcznikiem, którego siedziba redakcji mieściła się w Chełmie, po raz pierwszy ukazał się w lutym 2000 roku.

Str 2. W odredakcyjnym wstępniaku redaktor naczelny – Henryk Sieńko napisał:

“Wielki sport jest dokumentowany przez media. W prasie, na łamach książek i kasetach video zapisywana jest jego historia. Z czasem wydarzenia i postacie tworzą legendy. Inaczej jest w przypadku sportu masowego i rozgrywanego na peryferiach obszarów geograficznych, tam gdzie rodzą się utalentowani sportowcy i sukcesy. Ten sport rzadko opisuje prasa, a telewizja interesuje się nim biernie. Chyba, że ktoś poturbuje sędziego, który drukował  (?). Chcemy to zmienić”.

Kolejne numery przyniosły pozytywny odzew. Pojawili się pierwsi korespondenci z kraju: Marek Dragosz i Chrystian Ślusarczyk z Krakowa, Andrzej Wypysiński z Łodzi, Waldemar Makarewicz z Ełku, Jan Podgórny z Zamościa, Henryk Szymczyk z Lublina, Marek Wieczerzak z Jastkowa. Pojawiły się pierwsze propozycje i artykuły – z Żagania, Jadownik, Katowic, Chodowa, Zamościa i Lublina.

W serii “sponsorzy sportu” pismo przedstawiło kilka firm, które od lat pomagają ambitnym ludziom realizować swoje sportowe marzenia: Meblotap (koszykówka kobiet), Montex (piłka ręczna kobiet), KOBO (zapasy), Kolporter (piłka ręczna kobiet). Ale przede wszystkim pojawiły się artykuły o ludziach i klubach – zarówno tych sławnych i bogatych, jak przede wszystkim niewielkich, z małych miasteczek i wsi.

“Filozofia naszego uczestnictwa w życiu sportowym jest prosta – mówią dziennikarze redakcji. – Pragniemy promować i pokazywać mały sport, jego bohaterów i zwykłych ludzi społecznej pracy. – Chcemy pokazywać przykłady dobrej, sportowej roboty, ale też ostrzegać przed osobami, które nie rozumieją idei rywalizacji na boisku, a udział w życiu sportowym traktują jako formę promocji ambicji politycznych. Będziemy przedstawiać wielkich sportowców, których sportowe biografie młodym ludziom mogłyby posłużyć jako przykłady do naśladowania. Dążymy do tego, aby zmieniać świadomość polityków i radnych, którzy w sporcie widzą tylko wynik, a nie profilaktykę zdrowotną i społeczną, odciągającą młodzież od wielkich światowych patologii, jakimi są: sekciarstwo, alkohol, narkotyki, telewizja”.

Rada Programowa pod przewodnictwem Stanisława Maksymiuka postawiła miesięcznikowi ambitny cel jeszcze aktywniejszego włączenia się w życie regionu oraz kraju i uczestnictwa w imprezach masowych organizowanych dla UKS-ów, LZS-ów, TKKF-ów itp. Pismo zamierza włączyć się w ideę popularyzacji i promocji parafiad, lokalnych festynów, ruchu olimpijskiego i zasad fair – play.

W ramach promocji miesięcznika wyszukano i postanowiono nagrodzić bramkarzy, którzy w swojej karierze mieli serie “1000 minut” bez straty gola, drużyny, które nie odpuszczały meczów, gdy wszyscy mówili, że tak zrobią, zawodników, którzy dokonali wyjątkowych osiągnięć, a nikt tego nie zauważył.

“Mamy nadzieję, że nie zdarzy się już przypadek, gdy drużyny, które wywalczyły awans do klasy wyższej muszą rezygnować z gry, z powodu braku pieniędzy”.

“Zagrajcie z nami w jednej drużynie – szanowni kibice i sportowcy. Zaczęliśmy z “piłkarzami”, ale na pewno pójdą za nami “inni”.

Tekst zaczerpnięty ze strony internetowej www.kolporter.com.pl

historiasportu.umcs.lublin.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.