romek
czwartek, 19 lutego 2015, 07:47

Wrzutka do Marka PYDY (Łada Biłgoraj): – Piłka nożna jest dla kibiców

odpwrzutdomp

Zapraszamy do przeczytania pierwszej części rozmowy z Markiem Pydą. Oczywiście autorami wszystkich pytań zgodnie z założeniami rubryki są czytelnicy. Przypominamy, ze rubryka „Wrzuta do…” to jedna z ciekawszych i najdłużej funkcjonujących na stronach www lubelskich klubów.

***

= kibic: Proszę być szczerym i powiedzieć jak Pan widzi sytuację w drużynie i w klubie, jakie ma Pan oczekiwania od zarządu od kolegów itd. Takie pytanie na zasadzie burzy mózgów.

– Jeśli chodzi o sytuację w drużynie to przydałoby się kilka wzmocnień – tym bardziej iż za granicę wyjechali Michał Gawroński i Janek Komosa. Poza tym nowe twarze na pewno wniosłyby do drużyny dodatkową pozytywną rywalizację o miejsce w składzie. Co do sytuacji w klubie to oczekiwałbym większego wsparcia nas przez Urząd Miasta, a także dalszą pomoc naszych sponsorów. Jeśli chodzi o oczekiwania to chcę byśmy spokojnie i dobrze przygotowali się do na pewno ciężkiej rundy wiosennej i woli walki nie zabrakło nam w żadnym spotkaniu.

= Tylko Łada!: Panie Marku, czy to prawda że wraca pan do Frampola?

– Do końca sezonu zostaję w Ładzie, a później czas pokaże.

= Kazio: Czy twoim zdaniem wprowadzanie do pierwszego składu zawodników, którzy nie ukończyli nawet 18 roku życia (mam na myśli kilku zawodników z drużyny juniorskiej) jest dobrym rozwiązaniem? Bo jak widać nie idzie to na razie w parze z wynikami.

– Myślę, że jest to dobre rozwiązanie. Najlepszym przykładem jest Michał Blicharz gdzie podczas meczu w Łęcznej wszedł z ławki rezerwowych i w debiucie zaliczył dwie asysty. Chłopaki stopniowo będą się ogrywać i jeśli ominą ich kontuzje to trener będzie miał z nich w niedalekiej przyszłości dużo pożytku.

Bury: Jako zawodnik doświadczony starasz się podpowiadać młodszym zawodnikom z juniorów? Utrzymujesz z którymś z nich kontakt, czy raczej z powodu dojazdów ich nie znasz?

– Jeśli chodzi o całą drużynę juniorów to trenujemy oddzielnie i tylko w wyjątkowych sytuacjach treningi są łączone także nie bardzo jest kiedy podpowiadać. Natomiast tym, którzy zostali włączeni do seniorów staram się służyć radą, jeśli tylko widzę u nich jakieś błędy. Uważam, że do dobra komunikacja na treningu przekłada się później na mecz, a wówczas gra się o wiele łatwiej. Z drużyny juniorów kontakt utrzymuję tylko z Piotrkiem Kosidło, ale jego akurat znam jeszcze z czasów gry w Turze Turobin. Z pozostałymi juniorami faktycznie nie mam na co dzień kontaktu, ale zdecydowaną większość jak najbardziej kojarzę.

= ektor: co cię motywuje do tego żeby dojeżdżać ponad 150 km na mecze?

– Na pewno pasja jaką jest gra w piłkę nożną, a także przywiązanie do drużyny. Po części wracam także w swoje rodzinne strony.

= miastowy: Miasto głosi, że do Łady wraca Jakub Rozwadowski. Kojarzysz tego zawodnika? Według ciebie byłby on wzmocnieniem?

– Kubę znam od sezonu 2003/2004 kiedy zaczynałem przygodę w Ładzie. Jest zawodnikiem posiadającym dobry drybling i z pewnością pomógłby nam w utrzymaniu się w lidze.

= pwl: czy mając za swoim plecami kibiców na każdym wyjeździe jesteście dodatkowo zmotywowani, czy wam to przeszkadza?

= Jak najbardziej doping tak oddanych kibiców jakich posiadamy – gdzie mimo wielu trudności które ich spotykają przed każdym wyjazdem zawsze nas dodatkowo motywuje podczas meczu i wyzwala ducha walki. Przecież w większym stopniu piłka nożna jest właśnie dla kibiców!

= Motyl: Może zdradzisz jakieś ciekawostki z wyjazdu do Częstochowy? Nie codziennie zawodnikom z Biłgoraja zdarza się wystąpić pośród takiej publiczności na tak dużej hali.

– Faktycznie być może taka szansa już się nie powtórzy przed wszystkimi naszymi zawodnikami. Turniej był zorganizowany bardzo profesjonalnie na jednej z najnowocześniejszych hal w Polsce. Cała oprawa i doping kibiców który hala potęgowała wywarł naprawdę bardzo pozytywne wrażenia których nie da się zapomnieć.

= Ciekawski: Z tego co mi wiadomo masz świetny kontakt z zawodnikami z Turobina. Czy starasz się któregoś nakłonić do gry w Ładzie? Może jest jakiś młody perspektywiczny, który byłby w stanie się pokazać na czwartoligowym poziomie?

– Staram się utrzymywać kontakty choć nie bardzo są możliwości żeby się spotkać i powspominać. Uważam, że Łukasz Majkut miałby bardzo duże szanse na grę na poziomie IV ligi. Przed przyjściem do Frampola był zawodnikiem Hetmana Żółkiewka gdzie miał mocnego konkurenta w walce o miejsce w pierwszym składzie w osobie Pawła Myśliwieckiego i niestety nie pograł za dużo. Ale to przebojowy chłopak potrafiący grać w ataku jak i boku pomocy. Niestety jest związany z Włókniarzem Frampol i nie rozmawiałem z nim o spróbowaniu sił w naszym klubie.

= olsen: jak oceniasz postać Irka Zarczuka? Zarówno jako zawodnika i trenera?

– Jeśli powiedziałbym prawdę to więcej bym już nie zagrał (śmiech). A tak na poważnie to uważam go za bardzo dobrego trenera, który zna się na tym co robi. Potrafi podczas meczu, czy jednostki treningowej podpowiedzieć, pochwalić lub zażartować dla rozluźnienia atmosfery, ale też jeśli trzeba to i konkretnie krzyknąć na każdego z nas bez względu na wiek. Jako zawodnika cechowała go dobra gra głową i tyłem do bramki. Bardzo dużo widzi na boisku i umie znaleźć się w polu karnym przeciwnika. Myślę że wieloletnie doświadczenie zdobyte będąc zawodnikiem w odpowiedni sposób przekazuje jako trener.

ladabilgoraj.pl / cdn.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.