romek
wtorek, 27 stycznia 2015, 08:30

Widziane z oddali (244) * Powoli rośnie tęsknota za piłkarskimi rozgrywkami.

jamcitoNa stronie internetowej Korony Łaszczów spore zainteresowanie wzbudziła opublikowana tam notatka „Kroniki Tygodnia” o treningowych planach miejscowej I-ligowej drużyny kobiet. Wprawdzie tytuł notatki nie wskazuje, że chodzi o drużynę kobiet, ale jej treść rozwiewa już wszelkie wątpliwości. Pod notatką znajdują się komentarze kilkunastu kibiców, które zapewne ucieszyłyby zarówno zawodniczki, a także ich trenera, gdyby nie to, że dotyczyły w zdecydowanej większości sytuacji w drużynie… seniorów.

Czytając te komentarze uzmysłowiłem sobie, że w kibicach narasta już rośnie tęsknota za piłkarskimi rozgrywkami. Tematem większości komentarzy są przypuszczalne zmiany w składzie zespołu. Wiadomo, zimowa przerwa w rozgrywkach jest nie wprawdzie dla piłkarzy okresem wypoczynku po intensywnej jesieni, ale władze klubów takiej kanikuły raczej nie mają. Dla nich bowiem zima jest czasem intensywnych poszukiwań pieniędzy na dalszą działalność, a także okazją do dokonania niezbędnych korekt w składach. Drużyny czołówki ligowej tabeli chcą przynajmniej utrzymać istniejący stan rzeczy i uniknąć osłabienia, natomiast zespoły zagrożone spadkiem rozpaczliwie szukają wzmocnień. Wszystkie te zadania są trudne do wykonania i spędzają sen z powiek prezesom klubów.

Spokojniej mają te kluby, których działalność, chociaż w części, wspierają miejscowe władze samorządowe. Wprawdzie tych pieniędzy niej jest nigdy i nigdzie za dużo, ale sfinansowanie przez władze podstawowych wydatków klubu ma istotne znaczenie. Jeśli klub zdoła pozyskać sponsorów to jego sytuacja staje się przedmiotem zazdrości. Bez pieniędzy nie ma teraz nawet amatorskiego sportu. Na szczęście włodarze Łaszczowa z należytą powagą podchodzą do swoich ustawowych obowiązków wynikających z przepisów o popularyzacji sportu i kultury fizycznej. Burmistrz Cezary Girgiel jest stałym bywalcem łaszczowskiego stadionu, a i radni miejscy wykazują się właściwym zrozumieniem potrzeb w zakresie popularyzacji sportu i kultury fizycznej na terenie miasta i gminy. Finansowej rozpusty nie ma, ale nad Koroną widmo plajty nie krąży. Na grę w IV lidze klubu jeszcze nie stać, ale byt w lidze okręgowej jest zapewniony. I to trzeba docenić.

Inaczej jest z walczącym na zapleczu ekstraligi zespołem kobiecym. To wielki sukces klubu, trenera i zawodniczek, że Korona Łaszczów dysponuje zespołem uczestniczącym w rozgrywkach na tak wysokim poziomie. Tego wszystkiego nie byłoby bez wsparcia szefa firmy „Agrotex” Tomasza Bobera, którego bezprzecznych zasług dla rozwoju kobiecej piłki nożnej na Lubelszczyźnie nie da się przecenić. Szkoda tylko, że pan Tomasz nie znajduje naśladowców. I co na to bracia Mrozikowie?

Nominalnie amatorskie uprawianie sportu nie wiążą się z uzyskiwaniem pieniężnych gratyfikacji, apanaży. To jednak czysta teoria, bo już na bardzo niskich szczeblach rozgrywek stosowane są systemy wynagradzania zawodników. W zależności od zasobności klubowej kasy, jedni otrzymują stałe gratyfikacje, a inni otrzymują premie za sukces. Niekiedy oba systemy są stosowane jednocześnie. Nie są to kwoty porażające, ale przy omawianiu warunków transferowych nie są bez znaczenia.

O tym, że Sebastian Mila ma zamiar przenieść się zimą ze Śląska Wrocław do Lechici Gdańsk pisano już od dawna. Kilka dni temu ta transakcja doszła do skutku, o czym opinia publiczna została odpowiednio poinformowana. Z tego nie wynika, że z wyprzedzeniem dowiemy się, czy Bartosz Stefanik nadal bronić będzie barw Korony Łaszczów, czy też poszuka szczęścia w innym zespole, gdyż różnica w funkcjonowaniu klubów ekstraklasy piłkarskiej, a klubami V ligi jest nieporównywalna. To są wprost lata świetlne i tak jest na całym świecie. Inne są warunki, możliwości, potrzeby.

Nie ma zatem najmniejszych szans na to, by uzyskać oficjalne informacje o planach transferowych klubów ligi okręgowej, IV ligi. Tego się nie praktykowało i nie praktykuje z czysto praktycznych względów: negocjacje trwają do ostatniej chwili i nikt nie chce uchylać rąbka tajemnicy.

Ma to też swoje dobre strony i pozwala na uaktywnienie się całej rzeszy sympatyków piłki nożnej. Już teraz czytam, że ponoć z Korony mogą odejść Boxer i Stefek, a pojawił się za to chłopak z Telatyna grający kiedyś w Tomasovii. I już mamy temat do dyskusji na zimowe wieczory. Tak może być na stronach wielu klubów zamojskiej okręgówki. Kibice muszą jedynie zbudzić się już z zimowego snu. Czas najwyższy.

Jamcito


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.