romek
czwartek, 15 stycznia 2015, 08:48

Leksykon / Bogumił DERYLAK (Łada Biłgoraj) * I słynny Sabo nie dał rady! * Wygraliśmy a mnie wezwano do komitetu partyjnego i obsztorcowano!

Latem 1959 roku Łada Biłgoraj wywalczyła mistrzostwo klasy A. W nagrodę działacze zafundowali piłkarzom mecz z z jedną drużyn ZSRR. Łada przegrała ten mecz 0:3. Piłkarz zagrali ostro, a to był spory afront wobec gości!! Bogumił Derylak został wezwany do Komitetu Partyjnego, gdzie – jak mi mówił – „obsztorcowano mnie  szczególnie za ostrą grę”. Piłkarze zapowiedzieli srogi rewanż podczas rewizyty. Jednak nie traktowano tych słów poważnie. W zespole z Łucka grał słynny Jozsef Sabo (w meczu z Ładą strzelił gola, a Garapa 2).

Herb-derylak

Jozsef Sabo został później gwiazdą światowej piłki, medalistą mistrzostw świata w 1966 roku. W rozmowach zawsze się chwalił, że w całej karierze strzelił wszystkie karne, a był stałym wykonawcą jedenastek. Aliści pewnego dnia wyczytałem w rozmowie z Hubertem Kostką, że on poskromił Rosjanina w meczu z Dynamem Kijów. Skontaktowałem się ze słynnym bramkarzem: – Tak. Sabo mnie nie pokonał – powiedział pan Hubert. Zrozumiałem, że nie zawsze można wierzyć piłkarskim wyczynom.

Derylak nie zdobył takiej sławy jak Sabo czy Kostka, ale zdobył nie mniejszą sławę w swojej małej ojczyźnie – w powiecie Biłgoraj i na Lubelszczyźnie.

Karierę rozpoczynał zaraz po wojnie w zespole Ochotniczej Straży Pożarnej. Później nazwy drużyn w których grał zmieniały się jak w kalejdoskopie – zawirowania polityczne i ambicje dzaiałaczy rugowały w tabelach jedne nazwy i promowały inne. Oni  – piłkarze nie wtrącali się w te zawirowania, oni chcieli grać!. A więc w Biłgoraju była Spójnia, był Start, wreszcie Łada. Derylak już w podstawówce myślał o zawodowym uprawianiu sportu, chciał studiować na AWF-ie. Udało mu się, choć wszechmocna polityka o mały włos a zadecydowałaby inaczej.

Podczas rozmowy Bogumil Derylak wspominał:
– Wówczas budowano Nową Hutę. Miałem tam jechać i jako junak budować kombinat. To było już załatwione, ale  że Łada grała ważny mecz, to w dniu wyjazdu do Krakowa, przyjechał po mnie jakiś wojskowy, zabrał na boisko i kazał grać – a wszelkie wyjazdy odwołał. To była przełomowa chwila w moim życiu. Ot – przypadek!

Podczas studiów Derylak grał w zespole uczelnianym, spotkał tam Andrzeja Strejlau’a. Po ukończeniu nauki wrócił do Biłgoraja i nie rozstał się z Ładą do końca kariery. Wychował wielu świetnych graczy – na czele ze Stanisławem Cybulskim, Jerzym Murą, Krzysztofem Bulińskim, Władysławem Sawą czy Bogdanem Hysą.

Kiedy spotkałem się z nim Biłgoraji i spytałem o mecz, który tkwi w pamięci, powiedział:
– W 1958 roku graliśmy z Gwardią w Lublinie o awans do okręgówki. Było 0:0, gdy sedzia podyktował karniaka. Lał traszny deszcz i boisko było błotnistym placem, niemalże tonęło w błocie. Ja karne biłem na siłę, ale tym razem, coś mnie podkusiło, żeby technicznie. Jeszcze ten ich bramkarz mnie podpuścil bo nie stanął na środku bramki. Sprowokował mnie do strzału w pustą przestrzeń. Strzeliłem i piłka poturlała się we właściwym kierunku. Już widziałem ją w siatce, ale zatrzymała się w błocie… Przegraliśmy walkę o awans!

W 1964 roku Bogumił Derylak zakończył karierę. Został dyrektorem szkoły. Później pracował w budownictwie. Jeszcze w połowie lat siedemdziesiątych lubił wsiąść do swojego moskwicza, wygranego na końcówkę banderoli i pojechać poza Biłgoraj żeby popatrzeć jak sobie radzą młodzi adepci piłki.

– Patrząc na nich przypominałem sobie młodość – zakończył rozmowę.

Bogumiał DERYLAK. Obrońca, stoper. Kluby: OSP Biłgoraj, Spójnia Biłgoraj, Start Biłgoraj, AWF Warszawa, Łada Biłgoraj.  Trener w Ładzie Biłgoraj. Legenda sportu powiatu Biłgoraj i Lubelszczyzny.

Leksykon / Henryk Sieńko


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.