PRASA / Nowa książka Jacka KOSIERBA * „5-10-15” « Lubelska Piłka - Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie
romek
sobota, 10 stycznia 2015, 19:52

PRASA / Nowa książka Jacka KOSIERBA * „5-10-15”

10917768_1017319474948395_103892176_nJacek Kosierb, autor monografii Avii „Żółto-niebiescy”, właśnie wydaje swoją kolejną książkę. Tym razem publikacja będzie poświęcona przede wszystkim historii świdnickiej halówki. O tym jakie były początki rozgrywek halowej piłki nożnej oraz jak przebiegały prace nad książką, rozmawiamy z autorem.

Co będzie można znaleźć w Pana najnowszej książce?


Jacek Kosierb:
Będzie to bogato ilustrowane wydawnictwo, w którym opisuję piętnaście lat historii halówki. Poza charakterystyką poszczególnych sezonów, znajdą się tam także końcowe tabele wszystkich lig, począwszy od amatorskiej, poprzez zawodową, a na oldbojach skończywszy. Będzie też indeks, zawierający ponad dwa tysiące sześćset nazwisk uczestników halówki ze szczegółowymi statystykami indywidualnymi, takimi jak ilość rozegranych spotkań, liczba strzelonych bramek, zdobyte trofea drużynowe oraz wyróżnienia indywidualne. Osobne rozdziały publikacji będą poświęcone dziesięcioleciu rozgrywek Powiatowej Amatorskiej Ligi w piłce nożnej jedenastoosobowej (2003-2013) i pięcioleciu Amatorskiej Ligi Szóstek na Orliku (2010-2014). W ten sposób powstał tytuł „5-10-15 Świdnicka halówka i nie tylko”. W części aneksowej książki znajduje się przegląd lokalnych klubów piłkarskich. Zarówno tych działających, jak i tych, które chociażby przez chwile zaistniały na futbolowej mapie Świdnika i najbliższych okolic. To tylko rys historyczny ich bogatej i barwnej działalności, zaledwie dotknięcie zagadnienia. Za każdym z takich klubów stoją ludzie z futbolową pasją. Ludzie, którzy poprzez piłkę nożną potrafili zintegrować społeczność każdej, nawet najmniejszej miejscowości. Już dziś wiem, że w najbliższej przyszłości konieczne będzie napisanie osobnej, szerokiej publikacji na ten temat.

Jak przebiegały prace nad książką? Skąd Pan czerpał potrzebne materiały?

– Pomysł napisania tego jubileuszowego wydawnictwa narodził się już podczas świętowania dziesięciolecia ligi halowej w 2009 roku. Idea udokumentowania rozgrywek, cieszących się tak dużą popularnością wśród mieszkańców naszego powiatu, dojrzała przed jubileuszem ich piętnastolecia. Informacje merytoryczne z rozgrywek, jako ich organizator, miałem praktycznie pod ręką. Dokumentacja fotograficzna także w większości była już zgromadzona. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko usiąść i to wszystko w przystępny dla czytelnika sposób opisać. Prace nad książką pełną parą rozpoczęły się jakieś dwa lata temu, a więc zaraz po wydaniu monografii Avii.

Początki świdnickiej halówki… Od czego się to wszystko zaczęło?

– Temat halowej piłki nożnej w naszym mieście zaistniał już na początku lat dziewięćdziesiątych. Wówczas w otwartych mistrzostwach Lublina z powodzeniem uczestniczyły świdnickie drużyny East Boys i Joker. Śmiało można powiedzieć, że zawodnicy tych zespołów byli pionierami świdnickiej halówki. Kilku z nich gra do dziś na parkiecie Szkoły Podstawowej nr 7, między innymi Adam Osek czy Artur Szot. Przełomowym momentem było zorganizowanie w listopadzie 1997 roku pierwszego turnieju o przechodni puchar burmistrza naszego miasta. To wtedy tak naprawdę zrodził się pomysł utworzenia regularnej ligi amatorskiej. Niedługo potem, między innymi dzięki przychylności władz powiatu, ten pomysł udało się zrealizować. W pierwszym, debiutanckim sezonie 1999/2000 w hali Avii rywalizowało przeszło trzydzieści zespołów.

Jak udaje się Panu pogodzić pracę zawodową, działalność sportową, pisanie książki z wychowywaniem synka?

– Przyznaje, łatwo nie jest. Najlepiej jakby doba w moim przypadku miała nie dwadzieścia cztery, a co najmniej dwadzieścia osiem godzin. Wiadomo, praca zawodowa to priorytet. Sport, a szczególnie piłka nożna to moja pasja, którą już teraz próbuje „zarazić” swojego dwuipółletniego synka Bogusia. Pomysły na nowe publikacje już są w głowie. Jednak zanim powstanie kolejna książka, w przyszłym roku muszę zintensyfikować prace nad swoją dysertacją naukową.

– Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w realizacji Pana kolejnych planów.

Katarzyna Gileta-Klępka / Nasz Świdnik


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.