romek
piątek, 9 stycznia 2015, 06:53

Jamcito z oddali (243) / W kwestii cyferek w V lidze…

jamcitoNigdy nie miałem zamiłowania do przedmiotów ścisłych i dlatego liczenie zawsze przychodziło mi z największym trudem. Jeśli już, to starałem się liczyć wyłącznie na siebie. Przychodzą jednak takie chwile, że mimo wrodzonej awersji do działań matematycznych trzeba się przemóc i użyć kalkulatora, by coś dodać, odjąć, podzielić i pomnożyć. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku podjęcia próby porównania dokonań drużyn piłkarskich czterech grup ligi okręgowej na Lubelszczyźnie. Ta kwestia zawsze budziła we mnie spore zainteresowanie, czego dowodem są czynione w tym zakresie w przeszłości próby zestawienia wyników uzyskiwanych w tych grupach. To praca dość żmudna, bo wymagająca uwagi oraz skupienia w trakcie liczenia.

Już sam wybór kryteriów oceny nastręcza spore trudności. Zainteresowani sprawami statystyki piłkarskiej wiedzą, że ocenę rywalizacji w rundzie jesiennej polskiej ekstraklasy dokonano w oparciu aż o 131 kryteriów. Tam jednak prowadzi się precyzyjne, rozbudowane statystyki, które dostarczają informacji nieosiągalnych w niższych klasach. Czy w lidze okręgowej ktokolwiek liczy ile bramek strzelono w całych rozgrywkach lewą nogą i ile razy strzelono w poprzeczkę? Nie, bo nie ma takiej potrzeby i tego rodzaju informacje są na tym poziomie rozgrywek nieprzydatne. Taka wiedza nie jest trenerowi Kuczyńskiemu z Korony Łaszczów konieczna, ale trenerowi Bergowi z warszawskiej Legii już tak.

Tym razem nie usiłuję nawet podjąć próby szukania odpowiedzi na pytanie, która z grup ligi okręgowej na Lubelszczyźnie była minionej jesieni najlepsza, najbardziej atrakcyjna. Niech każdy zainteresowany uczyni to samodzielnie używając do tego celu poniższej tabeli, zawierającej podstawowe kryteria służące ocenie dokonań zespołów lubelskiej V ligi, rywalizujących w grupach: biało-podlaskiej, chełmskiej, lubelskiej i zamojskiej. Wybór kryteriów oceny jest całkowicie subiektywny i dlatego opracowanie nie pretenduje do miana profesjonalnego. Uznałem jednak, że w okresie poświątecznej kanikuły może być podstawą do refleksji nad tym, co się działo jesienią na boiskach ligi okręgowej. Oto rezultat mojego przedświątecznego wysiłku:

Kryterium oceny / Biała Pod. – Chełm – Lublin – Zamość

Ilość rozegranych meczów w rundzie / 91 – 91 – 119 – 120

Ilość zdobytych bramek / 360 – 349 – 446 – 429

Średnia bramek na mecz / 3,9 – 3,8 – 3,7 – 3,6

Ilość wygranych gospodarzy / 46 – 37 – 64 – 63

Ilość wygranych gości / 30 – 39 – 36 – 42

Ilość remisów / 15 – 15 – 19 – 15

Najwięcej bramek w meczu / 9 – 11 – 9 – 8

Ilość punktów lidera tabeli / 37 – 30 – 31 – 42

Ilość punktów przewagi lidera / 8 – 0 – 2 – 11

Wbrew pozorom, ta skromna tabelka zawiera wiele ciekawych informacji i pozwala na wyciągnięcie wielu interesujących wniosków. Tę przyjemność pozostawiam moim wiernym Czytelnikom, którzy, a nie mam wątpliwości, potrafią to uczynić bez kłopotów.

Przyznam, że moją zwróciła nietypowa sytuacja w grupie chełmskiej. Zwykle mówi się, że własne boisko pomaga gospodarzom. Ta reguła nie miała jednak zastosowania w tej grupie, gdyż jesienią gospodarze byli nadzwyczaj gościnni i w rezultacie więcej zwycięstw odniosły drużyny przyjezdne. To rzadki przypadek.

Jedno jest pewne. Na V-ligowych boiskach Lubelszczyzny działo się wiele ciekawych rzeczy. Wszystko wskazuje na to, że piłkarska wiosna też nie powinna być gorsza.

Jamcito / lkskorona.futbolowo.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.