romek
niedziela, 30 listopada 2014, 09:03

Kim jestem? Jestem kobietą – mecze zaczęłam oglądać z powodu fryzury Maćka Żurawskiego…

Kopia fotRazem z Edytą Górniak mogłabym zaśpiewać, że jestem kobietą. Ale płeć nie ma znaczenia. Chodzę po błotnistej murawie, moknę w ulewie, marznę na mrozie. Wilgoć skręca mi grzywkę, którą rano prostowałam, a źdźbła trawy przyklejają się do białych trampek. I co z tego? Przyszłam na mecz, najważniejsza jest piłka i zdjęcia.

Kobieta nie powinna zdradzać swojego wieku, napiszę więc tylko, że niecałe dwa miesiące po moich urodzinach odbyły się w Polsce pierwsze wolne wybory. Od małego olewałam piłkę. Ale przyszła jesień 2003 roku… Przypadkiem przełączyłam na mecz, nie pamiętam, czy Polacy grali z Węgrami czy Włochami. Ale wiem na pewno, że następne mecze zaczęłam oglądać z powodu… fryzury Macieja Żurawskiego. Na szczęście samą piłką też się zainteresowałam. Zaczęłam jeździć z bratem do jego kumpli, żeby trochę pokopać piłkę. SKS w szkole średniej otworzył mi jednak oczy – żadnej piłkarki ze mnie nie będzie. Pamiętam za to turniej dziewcząt i Hanię Konsek. Już wtedy wymiatała.

Zaczęłam się zastanawiać, jaką obrać drogę, żeby w przyszłości związać się z piłką nożną. Nic mi nie pasowało, a co ciekawe odrzuciłam również dziennikarstwo sportowe, którym teraz się właściwie zajmuję. Dokładniej – jestem fotoreporterką, choć zdarza mi się napisać parę zdań o jakimś spotkaniu. Jeżdżenie po boiskach mam więc wpisane w zawód, ale nie jest to dla mnie tylko i wyłącznie praca jak jeszcze do niedawna. Od kiedy poczułam, że kocham tę kopaninę na przeoranych boiskach staram się zaglądać tam, gdzie jeszcze mnie nie było. Co proste nie jest, bo nie posiadam samochodu. Ale daję sobie jakoś radę. Muszę. Chcę.

Oprócz groundhoppingu i fotografii sportowej interesuję się sędziowaniem. W tej chwili jestem sędzią w połowie – część teoretyczną ładnie zdałam, i zobaczymy, co będzie dalej.

źródło: bal-u-neca.blogspot.com / fot. Greh

***

Polecamy odwiedziny bloga nie tylko dlatego, że w Lublinie grali piłkarze z Raciborza (Majkowski, Pokinsocha, Jermakowicz) – ale dlatego, że jest ciekawy.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.