romek
sobota, 30 sierpnia 2014, 07:04

Głosy, opinie, odgłosy… / Krzysztof Rysak i Marcin Nowak po meczu Gryf Gmina Zamość – Unia Hrubieszów 1:2

454f9dbf7aca3c055260ce7f2808362ff83846Krzysztof Rysak (foto, trener Gryfa):

Mierzyliśmy się z bardzo wymagającym przeciwnikiem, który potwierdził swoje czwartoligowe aspiracje. Trzeba przyznać, że Unia prezentowała się od nas lepiej pod każdym względem piłkarskiego kunsztu, grali bardzo dobrze, i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Jednak przy ogromnym szczęściu mogliśmy pokusić się o remis, bo gdyby Tomek Goździuk trafił na 1:1, mecz różnie mógłby się potoczyć. Pierwsza połowa zdecydowanie pod dyktando Unii, my byliśmy nieco schowani i próbowaliśmy swoich sił w kontratakach. Niestety, goście byli od nas zawsze szybsi o to jedno tempo. Druga część gry to jeszcze głębsza defensywa z naszej strony, a partię życia w bramce rozgrywał Adrian Szopa, który obronił kilka nieprawdopodobnych sytuacji. Unia próbowała szczęścia w strzałach z dystansu, ale były one niecelne i daleko mijały naszą bramkę. Być może spodziewałem się trochę większej desperacji piłkarskiej z naszej strony, chodzi mi o walkę do samego końca o każdą piłkę. Nie każdy podołał zadaniu, ale nie dlatego, że nie chciał, tylko niektórym zawodnikom brakowało pewności siebie i doświadczenia. Pierwsze 3 spotkania rozegraliśmy z bardzo wymagającymi przeciwnikami, najbliżej zdobycia punktu byliśmy w Krasnobrodzie. Nie pozostaje nam nic innego, jak walczyć o punkty z przeciwnikami prezentującymi podobny poziom piłkarski.

Marcin Nowak (trener Unii):

Biorąc pod uwagę moją perspektywę, z przebiegu całego meczu to my byliśmy drużyną przeważającą i lepszą. Gospodarze – kolokwialnie mówiąc – dużo smrodu próbowali nam narobić poprzez stałe fragmenty gry, ale wychodziliśmy obronną ręką z tych sytuacji. Próbowaliśmy kontrolować grę, utrzymywać się przy piłce oraz tworzyć klarowne sytuacje strzeleckie. Gryf próbował tworzyć okazje po naszych niewykorzytanych sytuacjach, bo nadziewaliśmy się na kontrataki gospodarzy. Jednak nasza strefa obronna oraz dwaj defensywni pomocnicy zachowywali zimną krew i dość szybko zakańczaliśmy te próby szybkich ataków. Po meczu rozmawiałem z zawodnikami Gryfa o waszym meczu z Pogonią 96 Łaszczówka. Myślę, że obydwa zespoły będą grały na podobnym pułapie, bo grają atakiem szybkim, z pominięcięm linii środkowej, na tzw. aferę. Taki styl trochę różni się od naszej gry, a starcie między Pogonią a Gryfem może zakończyć sie wysokim wynikiem. Niekoniecznie strzelonych przez jedną drużynę.

gryfgminazamosc.futbolowo.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.