romek
czwartek, 21 sierpnia 2014, 15:20

Włodawa / O głupstwie byle jakim, które łamie mecze, drużyny, sezony. Oby nie Włodawianko!

Znany reporter powiedział kiedyś, że obawia się, że kiedyś nic nie znaczące zdarzenie, głupstwo byle jakie zmieni świat… Obyśmy co do świata się się mylili…  

A co do głupstwa w piłce? Życzymy Włodawiance „odwrócenia pechowego startu” w rozgrywkach IV ligi. Oby – utożsamiając dotychczasowe mecze klubu w IV lidze z refleksją reportera – to głupstwo i pech w postaci przegrania wygranego meczu (3:1 do 3:4 z Czarnymi Dęblin) – nie powtórzyło się. W dodatku te dwa karne sprokurowane przez Wojciecha Wiecaszka, które „złamały” morale drużyny (to głupstwo). To jest najgorsze – bo świetny piłkarz jeszcze kilka miesięcy temu był na ustach Lubelszczyzny.

Włodawiance trzeba teraz jak najszybciej przełamania złej passy, aby powrócić do równowagi…

W piłce „od wielkości do śmieszności droga krótka”. Wystarczy byle jakie głupstwo…

Oby Włodawianka nie doświadczyła tego.

Oby piłkarze Marka Droba odwrócili morale… Tak jak w tenisie, gdzie jeden gem potrafi odwrócić losy przegranego meczu. Włodawianko – trzeba jak najszybciej wygrać…

Nic tak nie boli jak przegrać przez byle jakie głupstwo. I nie jest ważne, że przegrywają tak w Europie! (patrz Legia Warszawa)…

lp.pl /hs

 


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.