Historia dam w korkach (6) / Potrafią tańczyć i na parkiecie i na trawie… « Lubelska Piłka - Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie
romek
czwartek, 31 lipca 2014, 10:33

Historia dam w korkach (6) / Potrafią tańczyć i na parkiecie i na trawie…

U schyłku pierwszej dekady XXI wieku wieści o piłce nożnej kobiet dotarły już do najdalszych zakątków Rzeczpospolitej. Nie ominęły też Łaszczowa, z którego bliżej jest do Lwowa niż do Lublina. Wprawdzie już w tym czasie z rzadka transmitowano mecze piłkarskich drużyn kobiecych, ale nikt o zdrowych zmysłach nie przypuszczał, że kiedykolwiek w Łaszczowie odbędzie się taka właśnie impreza.

Stało się jednak inaczej i Łaszczów gościł wielokrotne mistrzynie Polski, na stadionie Korony grały reprezentantki Polski i Słowacji. Powiało sportem na wysokim poziomie.

Nim jednak do tego doszło potrzebna była grupa dziewcząt, pasjonatek chętnych do uprawiania piłki nożnej. Taka była już w 2010 roku ukształtowana na tyle, że rozgrywała mecze w ramach zawodów międzyszkolnych, spartakiad. O wynikach takich spotkań decydowała jedynie ambicja zawodniczek i ich aktualna dyspozycja fizyczna w danym dniu. O jakiejkolwiek taktyce nie mogło być mowy i obowiązywała taktyka Wołodyjowskiego „kupą mości panowie”. W tym przypadku chodziło wprawdzie o panie, ale zasada była ta sama.

W lecie 2010 roku do władz Korony Łaszczów dotarła wieść o istnieniu grupy dziewcząt, która mogłaby reprezentować klub w oficjalnych rozgrywkach piłki nożnej kobiet. Zarząd Korony musiał rozstrzygnąć kwestię powołania drużyny kobiecej oraz uzyskać środki na sfinansowanie niezbędnych wydatków, a przecież w klubie liczono każdy grosz. Pomocną dłoń wyciągnął pasjonat futbolu, burmistrz Łaszczowa Cezary Girgiel i to zdecydowało o powołaniu w Koronie kobiecej drużyny piłkarskiej.

Dnia 16.09.2o10 r. do LZPN wpłynęło zgłoszenie ŁKS Łaszczów zespołu kobiecego do rozgrywek III ligi kobiet. Lista zawodniczek zawierała 20 nazwisk podanych  w porządku alfabetycznym: Duda Kamila, Gleń Daria, Herda Paulina, Kaznowska Diana, Kucharska Klaudia, Majdan Anna, Mazurek Aleksandra, Mazurek Natalia, Pyzie Weronika, Rawicka Ewa, Skóra Patrycja, Stefanik Katarzyna, Tymbel Natalia, Wawrzusiszyn Paulina, Wiciejewska Izabela, Wrębiak Aldona, Wrębiak Amanta, Wronka Justyna, Wronka Monika, Żukowska Diana. To historyczna lista pionierek kobiecego futbolu w Łaszczowie. Jako szkoleniowiec zespołu figuruje trener Rafał Hek, zaś kierownikiem drużyny został Kazimierz Tucki. Zgłoszenie zespołu do rozgrywek podpisał prezes Korony Wojciech Wronka, a dokument przyjęła pani referent Biura LZPN Marzena Jastrzębska.

Zgłoszenie drużyny kobiecej Korony do rozgrywek ligowych nie przeszło bez echa. Dziennikarz „Tygodnika Tomaszowskiego” poinformował o tym fakcie opinię publiczną pisząc m.in. że Korona jest pierwszą kobiecą drużyną z powiatu tomaszowskiego, która będzie oficjalnie występowała w rozgrywkach piłkarskich. W swojej wypowiedzi trener Hek wskazał, że w drużynie występują naprawdę zdolne zawodniczki. I nie pomylił się.

Inauguracja ligi kobiecej odbyła się w Łaszczowie 19.09.2010 r. w meczu z Omegą Stary Zamość. Przeciwniczki uchodziły za zespół wyżej notowany, o większym piłkarskim doświadczeniu. Początek spotkania potwierdzał tę opinię, gdyż już po niespełna 18 minutach meczu Korona przegrywała 0:2 i zdawało się, że ten mecz może być przegrany. Jednak innego zdania była Justyna Wronka, która w 28 minucie meczu, po ograniu w polu karnym kilku rywalek zdobyła kontaktową bramkę. Ta sama zawodniczka jeszcze przed przerwą doprowadziła do remisu i sprawa końcowego wyniku meczu stała się otwarta. Piłkarki Korony uwierzyły jednak w wygraną i w drugiej połowie zdobyły jeszcze dwa gole po strzałach wspomnianej już Justyny Wronki i Amandy Wrębiak. Wymarzony debiut i tak też określiła to „Kronika tygodnia” w sporej publikacji poświęconej temu historycznemu wydarzeniu.

Kolejne spotkanie przyszło piłkarkom Korony rozegrać – w ramach rozgrywek Pucharu Polski – z przeciwnikiem grającym o klasę wyżej: drugoligową Kingą Krasnystaw. Chociaż piłkarki trenera Heka pozostawiły po sobie dobre wrażenie to jednak triumfował faworyt wygrywając w Łaszczowie 1:5. Dla piłkarek Korony była to pouczająca lekcja futbolu.

Dziewczęta nie załamały się pucharową porażką i swój drugi ligowy mecz, a pierwszy rozgrywany na boisku przeciwniczek z Wilkowa wygrały 4:6. To wówczas Justyna Wronka potwierdziła swój niebywały talent strzelecki aplikując rywalkom wszystkie 6 bramek. Podwójny strzelecki „hat-trick” nie zdarza się na piłkarskich boiskach zbyt często.

W trzeciej kolejce rozgrywek do Łaszczowa przyjechały po ligowe punkty piłkarki Dystansu Niedźwiadka. Brak w zespole dwóch podstawowych zawodniczek Natalii Tymbel i Aleksandry Mazurek sprawił, że w pierwszej połowie spotkania gra się nie kleiła i bramkarka rywalek zachowała czyste konto. Jednak po zmianie stron o umiejętności strzelania bramek przypomniała sobie niezawodna Justyna Wronka, która po strzale z 16 metrów nie dała bramkarce przyjezdnych żadnych szans obrony. Po kilku minutach, za sprawą Patrycji Skóry, padła dla Korony druga bramka, a po indywidualnej akcji Justyny Wronki wygrana Korony stała się oczywista. Po tym meczu, i po niespodziewanej stracie punktów przez MUKS Kraśnik, piłkarki Korony zasiadły na fotelu lidera rozgrywek. Nikt wówczas nie przypuszczał, że na tym fotelu pozostaną do końca ligowych rozgrywek.

Być może w Garbowie miejscowa Nadzieja miała nadzieję na korzystny wynik meczu z Koroną, ale już w 4 minucie po bramce Natalii Mazurek stało się jasne, że z liderem nie będzie łatwo. I łatwo nie było, gdyż kolejne 4 gole dołożyła Justyna Wronka i klęska miejscowych stała się faktem.

Rzeczywistą wartość zespołu Korony miał pokazać kolejny mecz ligowy, tym razem z drużyną Górnika II Łęczna, wzmocnioną kilkoma piłkarkami z zespołu ekstraklasy. Mecz stał na dobrym poziomie i dostarczył widzom sporo emocji. Twarda gra wszystkich formacji obu drużyn sprawiła, że sytuacji do zdobycia bramek było niewiele. I gdy wydawało się już, że mecz pozostanie nierozstrzygnięty, w doliczonym czasie gry dał o sobie znać piłkarski geniusz Justyny Wronki, która zdobyła bramkę na wagę zwycięstwa. Piłkarki Górnika popełniły w tym meczu jeden jedyny błąd i to zdecydowało o ich przegranej. Piłkarki Korony zaś dowiodły, że potrafią grać do samego końca i wykorzystać każdą nadarzającą się do zdobycia bramki okazję.

Po rozegraniu zaległego meczu  MUKS Kraśnik (0:4 po bramkach Justyny Wronki). Korona zakończyła jesienną rundę rozgrywek z kompletem punktów. Takiego debiutu w III lidze nie spodziewali się w Łaszczowie najwięksi optymiści, a fachowcy przecierali oczy ze zdumienia. Tomasz Maliszewski z „Tygodnika tomaszowskiego” nazwał w swojej publikacji debiut piłkarek Korony niesamowitym i to słowo trafnie oddaje istotę rzeczy. Oto debiutantki z niewielkiego miasteczka na wschodnim krańcu Lubelszczyzny nie dają szans swoim przeciwniczkom, reprezentującym większe tradycje piłkarskie, dysponującym o niebo lepszymi warunkami treningowymi. Chociaż oceniano, że tylko kataklizm może pozbawić zespół Korony szansy na awans do II ligi to trener wskazuje, iż zasadniczym celem jego zespołu jest jak najlepsza gra i dążenie do zwycięstwa. Awans nie jest celem samym w sobie, lecz efektem dobrej gry – mówi szkoleniowiec.

W rundzie jesiennej piłkarki Korony zdobyły komplet 18 punktów strzelając rywalkom 23 bramki i tracąc zaledwie 6. Niekwestionowaną liderką zespołu została Justyna Wronka – zdobywczyni aż 20 goli w 6 meczach ligowych. To był ewenement.

Do rewanżowej rundy wiosennej piłkarki Korony przygotowywały się m.in. na obozie w Radzyniu Podlaskim. W trakcie zimowej przerwy w rozgrywkach do zespołu dołączyły nowe zawodniczki: Anita Fus, Agnieszka Górnik, Aleksandra Kukiełka, Katarzyna Sachryń i Paulina Stojko. Przyszłość pokazała, jak cennym nabytkiem stała się ostatnia z tych zawodniczek.

Inauguracyjne spotkanie rundy wiosennej z MUKS Kraśnik zakończyło się wyraźnym zwycięstwem Korony 0:4, po bramkach Natalii Tymbel, Patrycji Skóry, Justyny Wronki oraz pozyskanej z Omegi Stary Zamość Pauliny Stojko. W tym meczu kontuzję odniosła jedna z podstawowych zawodniczek drużyny – Natalia Tymbel. To była duża strata. Dobry początek wiosennych rozgrywek utwierdził kibiców Korony w możliwość awansu do II ligi.

Te oczekiwania jeszcze wzrosły po kolejnym zwycięstwie piłkarek Korony; tym razem w Starym Zamościu nad mocną Omegą, która została rozbita 0:5, a kolejnego hat-tricka zanotowała Justyna Wronka.

Wspaniała seria zwycięstw Korony spowodowała, że już na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu rozgrywek 2010/2011 mogło dojść do ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii awansu do II ligi. Warunkiem była wygrana liderującej Korony z Wilkami Wilków.  Jesienią w Wilkowie drużyna Korony wygrała po ciężkim meczu 4:6, ale w Łaszczowie przyjezdne nie zamierzały tanio sprzedać swojej skóry. Mecz rozpoczął się z trzygodzinnym opóźnieniem z powodu awarii autokaru zespołu gości i gospodynie musiały cierpliwie czekać na rozpoczęcie arcyważnego spotkania. Pokonały jednak przedmeczowy stres i wygrały 3:1. Historyczny awans do II ligi stał się faktem. W Łaszczowie zapanowała prawdziwa euforia, bo sukces piłkarek był przeogromny.  Jedynie w ostatniej kolejce rozgrywek Korona zaznała porażki w meczu z Górnikiem II Łęczna, ale nikt z tego powodu do nikogo pretensji.

W swoim ligowy debiucie piłkarki Korony Łaszczów zdobyły w 12 meczach 33 punkty i uzyskały bilans bramkowy 52:10. Nie lada wyczynem popisała się Justyna Wronka, która zdobyła aż 34 gole i stała się prawdziwym postrachem bramkarek. Zasłużony awans był jednak dziełem wszystkich członkiń zespołu, które pod wodza trenerów Rafała Heka i Mariusza Dzikiego zdołały stworzyć team wykazujący wyjątkową ambicję, chęć osiągnięcia sukcesu i nie tracący nadziei na zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziego. Taka postawa przysporzyła tej drużynie wielu sympatyków.

W nowym sezonie 2011/2012 kobiecą drużynę Korony czekały zdecydowanie większe wyzwania.

 Jamcito / lkskoronakobiety.futbolowo.pl – koniec odc 6 – cdn.


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.