romek
poniedziałek, 28 lipca 2014, 16:13

Puchar Starostów / DRAMATYCZNE WIDOWISKO W LIPSKU * Bramkarz bohaterem…

Olimpii Miączyn po ciężkim i emocjonującym meczu zwyciężyła zespół Gryfa  Zamość i awansowała do finału rozgrywek o Puchar Starosty Zamojskiego. Drugiego finalistę poznamy w dniu jutrzejszym i będzie nim Sokół Zwierzyniec lub Igros Krasnobród.

W odróżnieniu od meczu z Ostoją Skierbieszów, która występy w tego typu rozgrywkach traktuje bardziej treningowo, tym razem przyszło się mierzyć z drużyną, która spotkanie chciała za wszelką cenę wygrać. Mimo iż jest to beniaminek Klasy Okręgowej to jednak wzmocniony kilkoma wartościowymi zawodnikami, w więc zadanie do łatwych nie należało. O tym co potrafi zespołu z Gminy Zamość mogli się ostatnio przekonać między innymi gracze Roztocza Szczebrzeszyn, które przegrało z Gryfem 1:2, a przypomnijmy, że w ostatnim sezonie oba zespoły dzieliło dwie klasy rozgrywkowe. Gryf grał w klasie A, Roztocze w IV lidze. Olimpia ostatniego sezonu do udanych zaliczyć raczej nie może, jednak wczoraj pokazała, że w piłkę nożną grać potrafi… Taki układ rzeczy sprawił, że kibice, którzy pojawili się tego dnia na stadionie w Lipsku obejrzeli naprawdę arcyciekawe spotkanie, które w napięciu trzymało od pierwszej do ostatniej minuty, a o zwycięstwie zadecydowała dopiero 6 kolejka rzutów karnych. Piłkarze obu zespołów, w mecz ten włożyli potwornie dużo sił za co należą im się słowa uznania i podziękowanie. W spotkaniu mogliśmy zobaczyć dużą ilość sytuacji podbramkowych, udane interwencje bramkarzy, szybką, twardą grę, walkę i nieustępliwość. Czyli to wszystko czego w dobrym i emocjonującym widowisku potrzeba.

Pierwsza połowa kończy się wynikiem 0:0. W drugiej odsłonie bramkę pierwsi strzelają Gospodarze, a konkretnie Waga, który z bliskiej odległości strzela nie do obrony. Wydaje się, że o wyrównanie nie będzie łatwo, bo zmęczenie daje już mocno znać o sobie. Nasi jednak starają się wykrzesać z siebie jeszcze resztki sił i doprowadzić do wyrównania, co udaje się im po strzale Mudy. Tak więc po 90 min. na tablicy widnieje wynik 1:1. Sędzia tego spotkania Pan Tucki zarządza zatem dogrywkę 2 x po 15 min. Waga ponownie daje znać o sobie i mocnym uderzeniem wyprowadza zespół Gryfa na prowadzenie. Zdaje się, że wszystko już stracone, Olimpia jednak nie daje za wygraną. Jedni i drudzy są już potwornie zmęczeni szczęście jednak nie opuszcza drużyny. Na kilka minut przed końcem dogrywki Łyp znajduje się w dobrej okazji do zdobycia bramki i nie marnuje jej. Dogrywka kończy się rezultatem 2:2. A więc rzuty karne…

W jednym i drugim obozie trwa narada, kto ma strzelać…? A przecież w takiej sytuacji pudłują najlepsi. Obaj bramkarze gdzieś z boku, szukając koncentracji. Tymczasem kapitan drużyny Sobczak bierze udział w losowaniu mającym zadecydować kto zacznie. Zaczynają Gospodarze i 1:0. Do piłki podchodzi Łyko, mocny, pewny strzał w środek bramki i 1:1. Ponownie Gospodarze i piłka tuż nad poprzeczką! Kolejny w drużynie Olimpii, Muda, mocny strzał w lewy róg i 1:2. Tym razem Gospodarze nie pudłują i mamy 2:2. Trzecią kolejkę pewnym, pół górnym strzałem w lewy róg kończy Mroczek, a wiec 2:3. Dwie kolejki do końca… Gospodarze i.. gol… 3:3. Do piłki podchodzi Markiewicz i niestety, ale poprzeczka… a wiec po 4 kolejkach remis 3:3. Jako ostatni w drużynie Gospodarzy do jedenastki podchodzi Waga, potężna bomba w lewe okienko i Szczepaniak bez szans, na tablicy 4:3 Kończący serię rzutów karnych Łyp musi trafić bo inaczej koniec… Jakaż presja i odpowiedzialność spoczywa na Nim w tym momencie, jednak nie myli się. Mocny strzał w prawy róg i po pięciu kolejkach mamy remis 4:4. Zwycięzcę wyłonić jednak trzeba. Do piłki podchodzi kolejny zawodnik z drużyny Gryfa jednak fatalnie przestrzela obok lewego słupka. Do piłki z drużyny Olimpii zabiera się Nasz bramkarz… Grzegorz Szczepaniak, jeśli strzeli Olimpia w finale… Strzał i jest!!!! Co za radość !!! Jednak takie, wywalczone w ogromnym trudzie zwycięstwa smakują najlepiej ! Gospodarzom no cóż, możemy tylko współczuć bo byli równorzędnym przeciwnikiem, jednak ktoś wygrać musiał.

Wielkie podziękowania dla piłkarzy jednej i drugiej drużyny bo stworzyliście naprawdę ekscytujące widowisko! Mamy nadzieję, że w spotkaniach ligowych nie będzie inaczej.

GRYF GMINA ZAMOŚĆ – OLIMPIA MIĄCZYN 1:1 (0:0)Dogrywka 2:2 (2:1) / Rzuty karne 4:5

Bramki z rzutów karnych: Łyko, Muda, Mroczek, Łyp, Szczepaniak

olimpia12.futbolowo.pl / foto – Grzegorz Szczepaniak


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.