romek
czwartek, 17 lipca 2014, 13:39

Pisze Mateusz GISKA / I ty możesz zostać dziennikarzem, bo jeszcze Polska nie wygrała…

Mistrzostwa, mistrzostwa i po mistrzostwach. Kolejne dopiero za 4 lata. No  oczywiście po drodze są jeszcze Mistrzostwa Europy, też wielka impreza, ale MUNDIAL  jest tylko jeden!  Gdyby zapytać reprezentantów Holandii, tych z 1988 czy woleli by zdobyć tytuł Mistrza Świata, czy Mistrza Europy, to założę się, że odpowiedzieliby, że ten pierwszy tytuł.

Jeszcze rozbrzmiewa echo gwizdka z pierwszego spotkania Brazylia – Chorwacja, a tu już Niemcy tańczą w Berlinie z pucharem w ręku. Miesiąc czerwiec w roku mistrzostw zawsze mijał mi szybko. Po finale zawsze mam uczucie pustki, smutku, że to już koniec… Wiecie – to jest tak jak z dobrą książką, dochodzisz do końca i zastanawiasz się; to już? Naprawdę? Chciałbyś jeszcze kilka stron, jeszcze jeden rozdział, ale autor zakończył to w tym miejscu i kropka.  

Pamiętam bardzo dobrze mistrzostwa w 2002 roku, pierwsze, które obejrzałem z pełną świadomością – kto jest kim, jakie są składy drużyn. Ten rok, to jeszcze czas  kiedy wyniki sprawdzało się w telegazecie a artykuły można było przeczytać jedynie w „Piłce Nożnej”, czy „Przeglądzie Sportowym”. Teraz w dobie internetu  przysługuje hasło – „i ty możesz zostać dziennikarzem”. Pisać może każdy, dlatego i ja skreślam, a raczej wystukuję dla Was znaki. Czy i ja jestem żurnalistą? Kiepskim? Trudno. Jak by co – to pousuwam nieprzychylne komentarze.

Najlepsze mistrzostwa w historii? Jak dla mnie – to  mam nadzieję, że najlepsze nadejdą. Będzie to wtedy, jak Polska wyjdzie z grupy. Tak oczekuje tylko wyjścia z grupy. Awans? Jest  naszym, za przeproszeniem psim obowiązkiem. Trzeba tylko chcieć bardziej niż przeciwnik. Jesteś gorszy technicznie? Nadrabiaj to wolą walki, zaciętością, przygotowaniem fizycznym. Słabiej wychodzi ci atak pozycyjny? Atakuj z kontry. Ćwicz stałe fragmenty gry. Nie ma wymówki. Chcieć to móc. Spójrzmy na Algierię. Można? Można i to jeszcze jak!

Mistrzostwa, to takie kalendarium życia. Pierwsze oglądasz z ojcem, gdzieś pomiędzy grymaszeniem o dobranockę. Na kolejnych wiesz, że Zidane to  piłkarski geniusz, chodź  tato mówi ci: – Nie widziałeś Maradony, Deyny. Puszczasz to mimo uszu, dla ciebie istnieje tylko Zizou, chcesz być jak on, marzysz żeby strzelał jak najwięcej bramek.

Mijają kolejne 4 lata, a ty znasz na pamięć prawie wszystkie składy.

Później próbujesz typować wyniki, analizujesz taktykę… Powoli stajesz się ekspertem. Przed telewizorem poprawiasz nawet komentatora.

Na następnych, większość meczy oglądasz w skrócie, bo akurat miałeś drugą zmianę w pracy.  Jeszcze jeden mundial i będziesz oglądał go z własnym synem, który będzie się zachwycał jakimś nażelowanym młokosem w korkach jak na dyskotekę. Powiesz mu wtedy: – Nie widziałeś Zidana w akcji… Odpowie, że widział… na You Tubie.

Wszystko się zmienia, świat, piłka, piłkarze…  Jedno zawsze pozostaje takie samo – ten euforyczny stan gdy oglądasz MUNDIAL, takie samo uczucie i nie jest ważne czy masz lat 10 czy 57.

Jeszcze Polska nie wygrała…

Mateusz Giska / glkspotokwielki.futbolowo.pl

***

PS. Mamy nadzieje, że Mateusz nie pogniewa się na nas, że wykorzystaliśmy fotkę sprzed lat. Zrobiliśmy to świadomie – jako ilustrację etapu piłkarskiego dojrzewania i przemijania… Bo swoją drogą ciekawe – jak będą wspominali mundiale synowie i wnukowie równieśników. Książki, prasa, radio, telewizja, video, internet, smartfony i teblety, you tube… Czy jest kres? Miną pokolenia i…

Właśnie – to TEMAT na piłkarskie opowiadanie.  Jaki będzie futbol za 20-30 lat? Nasz kolega Zyszek Masternak opisuje futbol tu i teraz. A może znajdzie się ktoś, kto napisze o piłce dzisiejszej i za 2o-30 lat…

Inna sprawa – z pewnością pytając Tomka Jasinę (jak to duma, że wychował się w lubelskim bractwie piłkarskim), czy jako komentator chciałby przeżyć coś większego nż mundial, odpowie: – Pewnie, komentowanie walki Polaków o medale…

lp.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.