MUNDIAL 2014 / Dzień jedenasty… * Belgia – Rosja 1:0 * Algieria – Korea Płd. 4:2, USA – Portugalia 2:2 * Komentuje Dariusz GROCHAL: – Mundial jakich mało… « Lubelska Piłka - Wszystko o piłce nożnej na Lubelszczyźnie
romek
niedziela, 22 czerwca 2014, 17:38

MUNDIAL 2014 / Dzień jedenasty… * Belgia – Rosja 1:0 * Algieria – Korea Płd. 4:2, USA – Portugalia 2:2 * Komentuje Dariusz GROCHAL: – Mundial jakich mało…

Belgia – Rosja 1:0. Dzień jedenasty to dominacja ostatniej minuty i siły kontrowrsji. Belgowie strzelili gola pod koniec meczu przez rezerwowego – tym samym awansowali do kolejnej rundy, ale czy utrzymają status „Czarnego konia” (?).

Algieria – Korea Południow 4:2. Świetny mecz, mnóstwo goli – przedstawiciel Afryki, podobnie jak Kostaryka może sprawić jeszcze sensację.

= O ile decyzję sędziego Brycha w meczu Belgia – Rosja można określić kontrowersyjną, o tyle niepodyktowanie „jedenastki” przez Wilmara Roldana w meczu Korea Południowa – Algieria to koszmarna wpadka. Kim Young-gwon zaatakował we własnym polu karnym Feghouliego, nie trafił w piłkę i wywrócił rywala, ale kolumbijski arbiter uznał, że to za mało, aby odgwizdać karnego. Na szczęście piłkarze z Afryki strzelili cztery gole i nie dali mu szansy wypaczyć wyniku – czytamy w internecie. 

USA – Portugalia 2:2. Cristiano Ronaldo strzela na 2:2 w ostatniej minucie. Producenci zjawiska pt. „Siła kontrowersji” na pierwszym planie. Opinia o sędziowaniu coraz gorsza. Podczas meczów trzeciej serii liczać się będzie wszystko – zespół Klinsmanna ma nadal szansę awansu.

pk / lp.pl

***

Komentuje Dariusz Grochal (foto, latający  reporter nowej generacji, tzw groundhopper): – Piłkę nożną przed TV oglądam zwykle w towarzystwie znajomych w pubach. I zwykle bardziej koncentruję się na spotkaniu, niż na samym meczu. Moje nastawienie do mistrzostw w Brazylii było takie – myślałem, że pewnie w pierwszych dniach nie zobaczymy niczego ciekawego. Nikt nie będzie sobie wypruwał żył na samym początku. Jakże bardzo tym razem się myliłem i niesamowicie się z tego powodu cieszę. Trochę już tych mundiali w życiu widziałem, ale takiego jak ten jeszcze nie! Nie ma słabych meczy a każde spotkanie to prawdziwe piłkarskie święto.  Za nami już pierwsza kolejka, a także częściowo druga, można więc pokusić się o pierwsze podsumowania. Dla ułatwienia przyjmę klucz geograficznym i zacznę od naszego, Starego Kontynentu.

Hiszpania odpadła, koniec ery tiki taki. Bardzo mnie to cieszy, bo była to dla mnie osobiście wyjątkowo monotonna odmiana futbolu. Dużo bardziej podoba mi się piłka jaką zaprezentowali Holendrzy, Francuzi czy Niemcy. To właśnie te trzy drużyny pokazały się najlepiej i każda z nich będzie liczyła się w walce o złoto. Rozczarowali Anglicy podobnie zresztą jak i Włosi. Chyba cała Europa (poza Italią rzecz jasna) była za Kostaryką. Squadra Azzurra, zaprezentowa antyfutbol, chcąc wygrać mecz na stojąco z niezwykle ambitnie grającym Kostarykańczykami. Nie odpalili, póki co Belgowie, typowani przez wielu, jako kandydat do medalu. Bardzo waleczny, jak przystało na Bałkany, futbol pokazali Bośniacy i Chorwaci. Słabo pokazali się Portugalczycy, ale na nich akurat nie liczyłem. Ciekaw jestem jak w następnych meczach wpadną Rosjanie.

Ameryka Południowa dzieli i rządzi na Mistrzostwach. Paradoksalnie najsłabiej zaprezentowały się dwie największe marki Brazylia i Argentyna. Piłkarze z kraju kawy są głównym faworytem i za pewne będą się liczyć w walce o złoto, bo gospodarzą pomagają nawet ściany. Choć osobiście uważam, że Brazylia ma jedną z najsłabszych drużyn od lat, a Neymar to nie jest gwiazda pokroju Ronaldo. Argentyna to Messi i zobaczymy na, ile udźwignie ciężar spoczywającej na, nim odpowiedzialności. Przepiękną piłkę pokazali Urugwajczycy i Chilijczycy i mam nadzieję, że obie drużyny zajdą jak najdalej. Rewelacją turnieju jest Kostaryka, która już po dwóch meczach zapewniła sobie wyjście z grupy, w której występują takie tuzy jak Anglicy i Włosi. Pewnie wygrali też Kolumbijczycy.

Słabo wypadają drużyny z czarnego lądu, które w zasadzie nie pokazały nic specjalnego. Jeszcze nie tak dawno, mówiło się, że czekamy na pierwszy finał z udziałem Afryki, a tu prędzej doczekamy się finału z udziałem azjatów. Ci raczej o medale nie powalczą, ale Koreańczycy pokazali, że potrafią grać w piłkę. Kto zatem zdobędzie złoty medal? Jakby to powiedział śp. Kazimierz Górski – ten, kto wygra w finale.

Można się pokusić o pierwsze podsumowanie, typowanie mistrza w sytuacji, gdy w walce o złoto będzie się realnie liczyło około 10 drużyn jest bardziej totolotkiem niż typem eksperta. Jako, że wczoraj trafiłem u bukmacherów, pewną sumkę obstawiając zwycięstwo Kostaryki nad Włochami, pozwolę sobie zaryzykować i postawić na Chilijczyków.

Uff!!

rd


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.