romek
piątek, 13 czerwca 2014, 16:27

Echa Roztocza / Tomasovia trzecia, a Hetman zdegradowany!

Gdy dobiegała trzecia minuta doliczonego czasu gry, Hetman Zamość był jeszcze w III lidze. W jednej chwili wszystko się zmieniło. Adrian Wołoch sfaulował na polu karnym Przemysława Orzechowskiego, a sędzia Piotr Boryca z Lublina bez wahania odgwizdał karnego. Marcin Żurawski się nie pomylił, zapewniając w 94 minucie spotkania zwycięstwo Tomasovii 1:0 (0:0). Po tym golu arbiter nawet nie pozwolił drużynie z Zamościa rozpocząć gry ze środka pola, odgwizdując koniec zawodów. Wobec remisu 0:0 Podlasia Biała Podlaska w Sieniawie z tamtejszym Sokołem degradacja Hetmana do IV ligi stała się faktem. W takich okolicznościach!

Inna sprawa, że o degradacji Hetmana – co słusznie podkreślał po meczu na konferencji prasowej trener Jan Złomańczuk – przesądziły zupełnie inne mecze, których zamojscy piłkarze nie potrafili wygrać, a byli w stanie. – Dziś zagraliśmy rewelacyjnie. Gdybyśmy tak zagrali z Podlasiem Biała Podlaska, jak przeciwko Tomasovii, to byśmy wygrali tamten mecz i III liga pozostałaby w Zamościu – stwierdził trener Jan Złomańczuk.

Układu nie było, choć wielu sugerowało, że Tomasovia po przyjacielsku odpuści Hetmanowi, żeby w przyszłym sezonie nie jechać na mecz do Białej Podlaskiej, tylko do Zamościa. – Było dużo dociekań. Przykro mi, że Hetman spadł, bo to nasz sąsiad. Ale my udowodniliśmy, że bez względu na okoliczności w każdym meczu gramy o zwycięstwo. Hetman nie zasłużył dziś na porażkę, dopisało nam szczęście – przyznał trener Tomasovii Tomasz Orłowski.

W pierwszej połowie można było jeszcze podejrzewać Tomasovię, że nie zależy jej na wygranej. Było jak w przypadku Grundola z kultowego filmu „Piłkarski poker”. Grundol grał, koledzy z drużyny „grali na niego”, a on strzelał „Panu Bogu w okno”. Piłkarze z Tomaszowa Lubelskiego atakowali, ale najczęściej strzelali z dystansu, bardzo niecelnie. Najgroźniej pod bramką Hetmana było w 13 minucie, gdy w sytuacji sam na sam z bramkarzem Patrykiem Dobromilskim znalazł się Adrian Chłoń. Naciskany przez Bartłomieja Mazura oddał jednak strzał prosto w zamojskiego bramkarza. Hetman odpowiedział tylko ładnym, ale niecelnym strzałem z dystansu Rafała Kycki.

To właśnie Rafał Kycko mógł na początku drugiej połowy rozstrzygnąć mecz. Znalazł się w sytuacji jeden na jednego z Łukaszem Bartoszykiem. Bramkarz Tomasovii nie dał się jednak pokonać. Potem „setkę” miał Kamil Groborz. Z pięciu metrów trafił piłką w Patryka Dobromilskiego, dobijał głową, ale spudłował. – Tej klasy zawodnik nie może marnować takich sytuacji – grzmiał trener Tomasz Orłowski.

Piłki do siatki nie zdołał posłać też Igor Paskiw. Był jednak bliski celu, choć strzelał z rzutu wolnego prawie z połowy boiska. Piłka zmierzała pod poprzeczkę bramki Hetmana, ale efektowną i efektywną paradą popisał się Patryk Dobromilski. Szczęścia nie miał też Adrian Jesionek. Zawodnik Hetmana przegrał pojedynek z bramkarzem Tomasovii Łukaszem Bartoszykiem. Aż w końcu przyszła feralna 93 minuta… – Hetman zasługiwał na dużo lepszy wynik, niż osiągnął. Wiedzieliśmy, że czeka nas w Zamościu trudny mecz, bo Hetman będzie walczył o życie. I tak też było. W pierwszej połowie to my byliśmy lepsi, ale po przerwie Hetman miał dwie czy trzy stuprocentowe okazje. My też mieliśmy swoje sytuacje strzeleckie – powiedział trener Tomasz Orłowski.

Po meczu w obozie Hetmana zapanował smutek. Patrykowi Dobromilskiemu puściły nerwy. Ostro skrytykował sędziego, za co ukarany został czerwoną kartką. W tym czasie Tomasovia rozpoczęła na środku boiska taniec zwycięstwa. Radości w tomaszowskim zespole było co niemiara. Sezon zakończyli na trzecim miejscu. Tylko niepoprawni optymiści mogli przed rozpoczęciem sezonu typować tę pozycję dla Tomasovii. – Chciałbym podziękować swym zawodnikom za cały sezon. Przed startem rozgrywek byliśmy typowani do spadku, a wypadliśmy znacznie powyżej naszych możliwości. To też świadczy o tym, że poziom rozgrywek w III lidze zdecydowanie się obniżył. Nie chcę jednak umniejszać sukcesu swego zespołu, bo osiągnęliśmy bardzo dużo, biorąc pod uwagę naszą sytuację kadrową – stwierdził Tomasz Orłowski. I dodał, że pozostanie na przyszły sezon w Tomasovii. – Mimo że dostałem kilka propozycji, nadal będę trenerem w Tomaszowie. Zbudowałem tu zespół, z którym chciałbym nadal pracować, dlatego przedłużyłem umowę z klubem – poinformował Tomasz Orłowski.

A Hetman? Wiosnę klub z Zamościa miał fatalną. Zdobył tylko osiem punktów, uplasował się na przedostatniej, szesnastej pozycji w tabeli i zasłużenie poleciał do IV ligi. Tyle tylko, że ten spadek nie jest jeszcze przesądzony. Kilka klubów ma kłopoty z uzyskaniem licencji na grę w III lidze, kilka innych boryka się z problemami finansowymi, dlatego rozważa występy w przyszłym sezonie w lidze niższej. Nadziei na pozostanie w III lidze nie traci nawet Omega Stary Zamość, która zakończyła rozgrywki na ostatnim, siedemnastym miejscu. Dokładny skład lubelsko-podkarpackiej III ligi poznamy dopiero w drugiej połowie czerwca. Oj, przyszło nam kibicować w dziwnych czasach, w których o tym, kto awansuje i spadnie, wcale nie decydują umiejętności piłkarskie i dokonania na boisku, a kasa…

 Echa Sportu – bezpłatny dodatek tygodnika Echa Roztocza / MaSzt

 ***

Hetman Zamość – Tomasovia Tomaszów Lubelski 0:1 (0:0)

7 czerwca 2014 (sobota), Zamość (stadion OSiR)

Hetman: Patryk Dobromilski – Jarosław Baran, Bartłomiej Mazur (foto), Przemysław Dębicki, Mateusz Brodalski – Bartosz Skiba (30 Adrian Wołoch), Damian Baran, Łukasz Bubeła, Rafał Kycko (55 Adrian Jesionek), Krystian Wołoch (77 Michał Maciąg) – Dominik Karaszewski (67 Błażej Omański).. Trener: Jan Złomańczuk

Tomasovia: Łukasz Bartoszyk – Marcin Żurawski, Arkadiusz Smoła, Łukasz Chwała, Michał Skiba – Damian Karwacki (46 Przemysław Orzechowski), Norbert Raczkiewicz, Igor Paskiw, Adrian Chłoń (72 Paweł Mazurkiewicz), Waldemar Kozyra (57 Damian Misztal) – Kamil Groborz (77 Tomasz Kłos). Trener: Tomasz Orłowski.

Gol: 0:1 Marcin Żurawski 90 (z karnego).

Żółte kartki: Damian Baran, Patryk Dobromilski (Hetman), Damian Misztal, Łukasz Chwała (Tomasovia).

Czerwona kartka: Patryk Dobromilski (Hetman) – po meczu za komentowanie pracy sędziego.

Sędziował: Piotr Boryca (Lublin).


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.