romek
środa, 11 czerwca 2014, 08:39

MUNDIAL / 11 czerwiec 2014 * Dzień zero…

Od jutra Mundial w Brazylii… Kiedyś Mundial był wielkim, wyczekiwanym świętem – dziś tylko imprezą jedną z wielu, wszak imprez tego gatunku jest już nie tylko WIELE, ale multum. Telewizja nakręciła spiralę do niewyobrażalnej wielkości. Starszych być może już to nudzi, młodzi złapawszy bakcyla będą się fascynować bez opamietania…

Czeka nas miesiąc wielkich emocji, sensacji, rozczarowań. W ferworze tych globalnych emocji będzie trwała walka o lubelskie premie i awanse, o ligowy byt i uznanie kibiców. Miesiąc dyskusji, przekomarzań i radosnych uniesień. Mamy nadzieję, że brak Polski na Mundialu, choć trochę wynagrodzą nam tenisiści w Wimbledonie.

Planujemy MUNDIALOWĄ kronikę „dzień po dniu”. Obserwacje będziemy komentować i spisywać w 11 zdaniach. Symbolicznie – wynika to z pragnienia, żeby żaden z ważnych meczów nie zakończył sie egzekucją. Morderczym „tie breakiem” na karne!

O przepraszam – to już 12 zdanie (niepotrzebne skreślić).

lubelskapilka.pl / Paweł Keller

***

Do każdego codziennego komentarza w 11 zdaniach dołożymy ciekawostki z przeszłości, nie tylko ze światowych ale i lubelskich boisk. Oczywiście takie, które mają ze sobą związek…

Dzień zero… * Dzień zero… * Dzień zero… * Dzień zero…

1-2-3-4-5…

Laurent (foto), Staucin, McGhee lub Maschinot, Stabile, Wilimowski, Salenko. Dobrze obeznany w historii mistrzostw świata kibic z miejsca skojarzy te nazwiska. Tych, którzy nie wiedzą co łączy wymienionych piłkarzy informujemy, że: Francuz Lucien Laurent strzelił pierwszego gola w historii turniejów mistrzowskich (mecz Francja-Meksyk 4:1 w 1930 roku), jeden trójki:  Staucin (Rumunia-Peru 3:1), McGhee (USA-Belgia 3:0), Maschinot (Francja-Meksyk), strzelił jako pierwszy dwa gole w jednym meczu. Stabile jako pierwszy ustrzelił hattrick (Argentyna-Meksyk 6:3 w 1930). Polak Wilimowski jako pierwszy strzelił cztery gole w jednym meczu (Polska – Brazylia 5:6, 1938), a Salenko jako pierwszy i jedyny uczestnik wszystkich finałów zaliczył pięć trafień w meczu (Rosja-Kamerun 6:1, 1994).

Na strzelca sześciu goli w jednym meczu przyjdzie poczekać nam pewnie znacznie dłużej niż na pobicie rekordu Ernesta Wilimowskiego przez Olega Salenkę(56 lat).

***
55 karniaków

W lutym 1986 roku w Argentynie rozegrano mecz pucharowy pomiędzy drużynami Atletico i Calves. Padł wynik 1:1, a obie bramki padły z rzutów karnych. Po dogrywce przystąpiono do wykonywania „jedenastek” celem wyłonienia drużyny, która awansuje do kolejnej rundy… Morderczy tie break na „karniaki” wygrało Atletico 28:27.

Księga piłkarskich ciekawostek / lubelskapilka.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.