romek
czwartek, 5 czerwca 2014, 09:34

PRASA / „PRZEGLĄD” / Kto kapitanem?

W ostatnich dniach, głównym tematem opisywanym przez media w kontekście reprezentacji Polski, była sprawa powierzenia opaski kapitana Robertowi Lewandowskiemu i, w efekcie, odebrania jej Jakubowi Błaszczykowskiemu.

Sprawa nie powinna wywoływać wielkich emocji – Błaszczykowski jest obecnie kontuzjowany, a znaczenia Lewandowskiego dla reprezentacji Polski nie sposób przecenić. Jednakże, temat wypłynął do mediów przed rozmową trenera Nawałki z samymi zainteresowanymi i spowodował niepotrzebne zamieszanie.

Przegląd Sportowy na swojej stronie internetowej opublikował 31 maja artykuł autorstwa Tomasza Włodarczyka, w którym można było przeczytać, że „Nawałka na stałe zabiera opaskę Kubie”.

Tekst ten wywołał mieszane reakcje. Dariusz Tuzimek w swoim felietonie pod znamiennym tytułem „Błaszczykowski pilnuje swoich interesów?”, zamieszczonym na stronie Onet.pl, wskazywał na zagrożenia płynące z rozegrania tej sprawy w taki sposób. „(…) byłoby źle, gdyby sprawa opaski podzieliła kadrę”, napisał dziennikarz.

Nawet Przegląd Sportowy lekko zdystansował się od formy zaprezentowania tej wiadomości i 2 czerwca w artykule „Opaska (nie)zgody” dziennikarze przyznają, że „sztab kadry zastanawia się jak wybrnąć z kłopotu” oraz, że „niesmak jest”.

Głos w sprawie wyboru kapitana zabrał również poseł PiS-u, Jan Tomaszewski, który skrytykował Lewandowskiego stwierdzając, że ten nie rozumie, co znaczy być kapitanem i gada głupoty.

Znowu można mieć wrażenie, że dążenie za wszelką cenę do obłaskawiania mediów odbywa się kosztem przestrzegania zdrowych zasad współpracy i komunikacji w drużynie. Warto pamiętać, że to zawodnicy grają na boisku, a nie dziennikarze.

Waldemar Baryło

PS. Tekst ciekawy, bo też i sprawa ciekawa. Kapitan reprezentacji, czy kapitan  drużyny  w A klasie, III lidze lub w Ekstraklasie – to musi być KTOŚ. Posiadać telent i umiejętności – być partnerem dla kolegów, lecz także sponsorów, władz, kibiców… To kapitan „okrętu”! (lp.pl).


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.