romek
sobota, 1 marca 2014, 06:36

Najpierw sprzedaż działki, potem remont stadionu Lublinianki

– Modernizacja Lublinianki jest uzależniona od sprzedaży działki przy ul. Leszczyńskiego – mówi Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. – Zadaniem tym będzie się zajmował Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Urząd Miasta chce sprzedać działkę pod biurowiec. Zysk ma być przeznaczony na odnowienie stadionu Lublinianki. Jeśli nie będzie kupca, nie będzie też prac na stadionie. A działki już dwa razy nikt nie chciał kupić.
Dlatego tym razem miasto zeszło z ceny. 

W poprzednich dwóch przetargach cena wywoławcza była ustalona na 6,9 miliona złotych. Teraz urzędnicy obniżyli ją do 6,5 miliona. Termin trzeciego już przetargu został wyznaczony na 23 kwietnia.

Na liczącej nieco ponad pół hektara działce może powstać biurowiec z częścią usługową. Taki budynek przewiduje decyzja o warunkach zabudowy.

Ratusz wydał ją po to, by kupiec jeszcze przed przetargiem wiedział, jakie będzie mieć możliwości wykorzystania działki. Nowy właściciel będzie też mógł wystąpić o nową decyzję, dotyczącą budynku o innych funkcjach.

Jeszcze w zeszłym roku nieruchomość ta nie byłą osobną działką, tylko częścią terenów przynależnych do stadionu Lublinianki.

Ratusz postanowił jednak wykroić ten narożnik, żeby go sprzedać a zysk przeznaczyć na remont stadionu. 

– Modernizacja Lublinianki jest uzależniona od sprzedaży działki przy ul. Leszczyńskiego – mówi Joanna Bobowska z Urzędu Miasta. – Zadaniem tym będzie się zajmował Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

– Dla nas kluczowa będzie informacja, że dostajemy pieniądze z miasta i to, jaka jest to kwota – stwierdza Miłosz Bednarczyk, rzecznik MOSiR.

– Mamy już wykonaną inwentaryzację ze szczególnym uwzględnieniem tego, co wymaga remontu w pierwszej kolejności i na co trzeba zwrócić szczególną uwagę. Gotowa jest wstępna koncepcja, a z przygotowaniem szczegółowych projektów musimy czekać na pieniądze od miasta.

W pierwszej kolejności MOSiR chce wyremontować główną trybunę połączoną z budynkiem klubowym, szatniami i administracją. 

Wiadomo już, że sporą część kosztów pochłonie wymiana i odtworzenie instalacji, czyli to, czego nie widać gołym okiem. W drugim etapie miejska spółka miałaby poprawić ogrodzenie od strony ul. Leszczyńskiego.

– Zakres prac zależy od pieniędzy, które dostaniemy od miasta. Gdy poznamy tę kwotę będziemy mogli sporządzić projekty i wyceny i ustalić zakres robót – dodaje Bednarczyk.

Ile czasu będzie musiało minąć od przekazania funduszy do rozpoczęcia remontu? 

– Szacujemy, że trzy miesiące od otrzymania pieniędzy zajmie opracowanie dokumentacji. Na przeprowadzenie przetargu na wykonawcę trzeba liczyć kolejne trzy miesiące razem z zapasem na ewentualne odwołania. Trudno nam natomiast szacować, ile potrwają same prace, skoro nie znamy jeszcze ich zakresu – mówi Bednarczyk.

mmlublin.pl / Dominik Smaga / 
Foto Jacek Świerczyński



Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.