romek
piątek, 21 lutego 2014, 09:28

Bronisław WALIGÓRA specjalnie dla portalu lubelskapilka.pl (7) / Wiosna 1979 – Porażka z Ursusem i wygrana z Tychami…

We wspomnieniach walki Motoru o I ligę, staramy się zachować chronologię  dystansu czasowego. Dlatego poszczególne mecze i otoczka przygotowań do sezonu wiosennego 1979 trzyma się cyfry „35 lat później”. Poprzedni odcinek zakończyliśmy meczem z Siarką (1:1) przy ulicy Kresowej. Dzisiaj kolejne wspomnienia Bronisława Waligóry, także relacje prasowe  i analizy.

– Brakowalo mi solidnego gracza drugiej linii – mówi Bronisława Waligóra. – To znaczy takiego, który potrfiłby pokierowac kolegami, wziąć na siebie ciężar konstruowania akcji. Który wewnątrz drużyny by budował współnotę celów…

***

Sztandar Ludu, nr. 67, 26 marca 1979 r.

„Ursus – Motor 3:1 (0:0)”

– Srogi odwet za porażkę z rundy jesiennej wzięli piłkarze Ursusa, którzy pokonali Motor 3:1. Jak wynika z relacji warszawskich dziennikarzy lublinianie rozegrali niezłe zawody i tylko brakowi skuteczności (oraz szczęścia) mogą „zawdzięczać” porażkę z Ursusem. Motor był z przekroju spotkania zespołem lepszym, jednak nadział się na zabójcze kontry, które okazały się skuteczną bronią w walce z zespołem Waligóry”.

Ursus: Kawałko, Majewski (Jaroszewski), Kosterski, Osęka, Przybyliński, Kintop, Olszewski, Kołecki, Czerniawski (Czarnota), Komosa, Nezdropa
Motor: Suszek, Dębiński, Fiuta, Skonieczny, Laskowski, Pop, Krawczyk (Wietecha), Mącik, Jagiełło, Leszczyński, (Ochodek)

Bramki: Marek Kołecki 69’, Wiesław Olszewski 77’, Maciej Nezdropa 81’ (Ursus), Janusz Przybyła 71’ (Motor)
Widzów 6 000

A wiec Motor nawet jeśli przegrywał to grał solidnie – to było widać w każdym meczu. I rzeczywiście był postep w grze… Trener Bronisław Waligóra ciągle poszukiwał pomysłu na skład. Z pewnościa miał swój plan i pierwsze wnioski.

 ***

Sztandar Ludu, nr. 73, 2 kwietnia 1979 r.

„Motor – GKS Tychy 2:0 (0:0)”

= Prestiżowe spotkanie zespołów z czołówki tabeli zakończyło się zwycięstwem Motoru, który po dobrej grze zwłaszcza w drugiej odsłonie dobił zajmujący wówczas piąte miejsce w tabeli zespół z Tychów. „Dobra gra obydwu zespołów i zwycięstwo Motoru w pełni usatysfakcjonowały kibiców oglądających wczorajsze spotkanie. Nie znaczy to jednak, że w zespole FSC nie można dostrzec mankamentów. W drużynie w dalszym ciągu brakuje zawodnika środkowej linii, który potrafiłby pokierować poczynaniami kolegów. Zbyt wiele jest jeszcze przypadkowości i trwonienia sił na bezproduktywne zagrania. Rażące błędy popełniają obrońcy (zwłaszcza Skonieczny)”.

Motor: Suszek, Fiuta, Skonieczny, Laskowski (Wietecha), Dębiński, Pop, Przybyła, Leszczyński, Krawczyk, Mącik, Jagiełło (Ochodek)
Tychy: Miernik, Rasek, Potrawa, Gdawiec, Guga, Deja, Szulc, Bielenin, Kubica, Snadny (Czarnynoga), Szachnito wski

Bramki: Janusz Przybyła 69’, Marek Leszczyński 84’ (Motor)
Widzów 3 500

Ulubieńcem kibiców był Marek Leszczyński:

Wspomina Waldemar Wiater (wówczas kontuzjowany): – Marek Leszczyński rzeczywiście był w tym czasie w znakomitej formie. U trenara Pawła Mikołajczyka grał pierwsze skrzypce, „Ułan” wyłamywał się ze schematów, pewnie dlatego otrzymał ten psudonim…

lubelskapilka.pl /Bronisław Waligóra, Przemysław Kuchta, Henryk Sieńko / Koniec odc. 7 – cdn.

***

Foto: Kolejne kadry ze wspomnień Bronisława Waligóry: kadr 1 /  1 –  trener, 2 – Adam Suszek, 3 – Roman Dębiński, 4 – Janusz Przybyła. Kadr 2 – Marek  Komosa z Ursusa trafi do legii i …Motoru. Kadr3 – Marek Leszczyński dzisiaj. Wówczas „Ułan” był postrachem bramkarzy w II lidze (f-Maciej Kaczanowski).  Kadr4 – Waldemar Wieter – dzisiaj trener rewelacyjnego Hetmana Żółkiewka lidera IV ligi .


Komentarze do 'Bronisław WALIGÓRA specjalnie dla portalu lubelskapilka.pl (7) / Wiosna 1979 – Porażka z Ursusem i wygrana z Tychami…' (4)
  • trener5 lat temu Bezpośredni link

    Dla przypomnienia:artykuł jest o sezonie 1978-79. W sezonie 1979-80 piłkarze Motoru awansowali po raz pierwszy w historii do 1 ligi.

  • .5 lat temu Bezpośredni link

    Oczywiście – wiosna 1979 kończyła się sezon 1978/79

  • trener5 lat temu Bezpośredni link

    Byłem na trybunach na stadionie w sezonie 1979-80 a także w sezonie 1982-83.Byłem świadkiem dwóch awansów do 1 ligi.Nie zapomnę tych pilkarzy.Nie doczekamy się takich piłkarzy.

  • Biłg...5 lat temu Bezpośredni link

    Jestem w swoim wielu, ale pamętam – to dla mnie powrót do dzieciństwa, ja wówczas jeździłem na mecze do Lublina z Biłgoraja… Nie mogłem się doczekać każdego meczu… Mam 47 lat… Kązdy mecz to kolejne wspomnienie… Mogę pisać do WAS, co się działo na trybunach… A powrót do Biłgoraja nie był BUSEM… Zatłoczone dworce, strach czy przyjedzie autobus… I mój – strach – jako wrócic do Biłgoraja!!!

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.