Bez kategorii
romek
środa, 5 lutego 2014, 10:55

To już nie plotki (?) / Rafał Niżnik odchodzi z POM Iskry Piotrowice…

Doświadczony pomocnik, który w swoim CV ma występy m.in. w Górniku Łęczna, ŁKS Łódź i Brondby Kopenhaga, spędził w Piotrowicach tylko pół roku.

– Działacze z Piotrowic długo namawiali mnie na grę u nich. Cieszę się, że tam trafiłem, bo poznałem wspaniałych ludzi. Teraz postanowiłem jednak zmienić barwy i najprawdopodobniej wiosną zagram w Orionie Niedrzwica – tłumaczy Rafał Niżnik.

Jego odejście to duże osłabienie dla ekipy Konrada Maciejczyka, która już od kilkunastu dni przygotowuje się do zaplanowanego na marzec wznowienia rozgrywek. Do POM powrócił z Granitu Bychawa Piotr Wiszowaty.

– Piotrek był tam na wypożyczeniu. Na razie musi odbudować się fizycznie, a to z pewnością zajmie mu sporo czasu – wyjaśnia Jerzy Wójcik, kierownik ekipy z Piotrowic. POM w sobotę miał zagrać pierwszy w tym roku sparing. Mecz z KS Ciecierzyn został jednak odwołany.

– Nie mieliśmy składu, bo spora część zespołu jest przeziębiona – tłumaczy Wójcik.

Problemów z frekwencją nie mają za to trenerzy Czarnych Dęblin, lidera lubelskiej klasy okręgowej.

– W niedzielę graliśmy z Ruchem Ryki. Wygraliśmy 4:2 po bramkach Mateusza Próchniaka, Mariusza Frączka, Marcina Olendra i Damiana Wrzala. Graliśmy bardzo dobrze, ale mnie najbardziej cieszy frekwencja. W tym spotkaniu zagrało aż dwudziestu zawodników – powiedział Michał Walendziak, trener Czarnych.

W tym gronie zabrakło Marka Piotrowicza, który wiosnę spędzi najprawdopodobniej w Podlasiu Biała Podlaska.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego postawy. Rozumiemy jego decyzję. On do Dęblina miał bardzo daleko, przez co praktycznie nie brał udziału w treningach – dodał Walendziak.

Wiele wskazuje na to, że w Czarnych pozostanie Mariusz Frączek. Jeden z najlepszych snajperów lubelskiej klasy okręgowej planował przeprowadzkę do Warszawy, ale ostatecznie zdecydował się na kontynuowanie treningów z Czarnymi. Być może barwy drużyny z Dęblina wiosną będą reprezentować Filip Szczypa i Marek Pyda. Pierwszy z nich ostatnio grał w juniorach Wisły Puławy, a drugi w Ładzie Biłgoraj.

dziennikwschodni.pl / Kamil Kozioł


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.