romek
wtorek, 28 stycznia 2014, 18:31

Łukasz ORKISZEWSKI (Ruch Izbica): – Będziemy gryźć trawę…

 Po latach wraca do gry w klubie którego jest wychowankiem. Obiecuję walkę o jak najlepsze wyniki w rundzie wiosennej. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z nowym/starym zawodnikiem Ruchu Izbica – Łukaszem Orkiszewskim.

– Jak długo trwał twój rozbrat z Ruchem? Pamiętasz ostatni mecz ?

– Rozbrat trwał około 4 lata, ale ostatniego meczu nie pamiętam niestety. Chociaż ostatnio się nad tym zastanawiałem, ale trudno mi sobie przypomnieć te szczegóły.

– Czy i jak duży wpływ na twoją decyzję o powrocie miał fakt że trenerem jest twój brat? No i czy on miał wpływ na tę decyzję?

– O powrocie do gry w Ruchu myślałem już jakiś czas jednak z uwagi na to, że mieszkam w Lublinie jakoś nie mogłem się zmobilizować do powrotu . Fakt tego że trenerem jest mój brat (właściwie jednym z trenerów) nie miał większego znaczenia. Znaczenie miało dla mnie to, że ktoś z klubu zainteresował się moim powrotem. Od razu dodam, że nie był to pomysł Arka a decyzje podjąłem w minutę.

– Na pewno śledzisz wydarzenia związane z klubem i jak wiesz wynik w rundzie jesiennej nie napawa za bardzo optymizmem i zapowiada niezwykle ciężką przeprawę wiosną. Wierzysz, że Ruchowi uda się zanotować dobre wyniki wiosną?

– Jestem o tym przekonany. W zespole gra wielu młodych chłopaków, którzy muszą okrzepnąć w seniorskiej piłce, nabrać doświadczenia i wyniki będą o wiele lepsze. Poza tym zimowe treningi mają być dość intensywne co zaprocentuje w lidze .

–  Pewnie nie wszyscy wiedzą, ale sport jest ciągle obecny w twoim życiu. Wiem, że wziąłeś udział w Maratonie Lubelskim. Możesz opowiedzieć trochę na ten temat?

– O tym mógł bym napisać książkę. W skrócie to bieganie jakoś zawszę było obecne w moim życiu – zawody w szkole czy później w wojsku na których osiągałem niezłe wyniki, później biegałem trochę dla zdrowia i samego siebie. Kiedy usłyszałem o maratonie w Lublinie było podobnie jak to z powrotem do Ruchu – nie zastanawiałem się ani sekundy. Udało się dobiec poznałem wiele świetnych osób, poznałem granice swojej wytrzymałości, no i spełniłem jedno ze swoich takich mniejszych marzeń. Polecam każdemu .

– Jak sobie wyobrażasz swój powrót, w którym miejscu na boisku się widzisz?  

– Powiedzmy sobie szczerze, nie grałem w piłkę kilka lat, kariery już nie zrobię. Przychodzę do Ruchu bo tutaj się wychowałem i zostawiłem na boisku dużo zdrowia. Chcę zostawić jeszcze więcej i razem z chłopakami postaramy się wrócić do czasów, kiedy każdy w lidze się z nami liczył. Co do pozycji najwięcej grałem na skrzydle, gdzie też najlepiej się czułem. Zagram wszędzie gdzie trenerzy będą mnie widzieć bez kręcenia nosem. Nawet jeżeli ma to być ławka rezerwowych.

– Ruch bardzo się zmienił od czasu kiedy w nim grałeś ? Ilu kolegów z tamtej drużyny gra jeszcze w naszym zespole?

– Przede wszystkim zespół jest mocno odmłodzony i jak chłopaki się ograją będziemy naprawdę solidną drużyną. Ciężko mi powiedzieć coś więcej po jednym wspólnym treningu na temat działania klubu, a co do kolegów z boiska to jest „Sponsi” (Rafał Pawelec) i „Dżindżoł” (Przemysław Nizioł) z którymi grałem jeszcze w juniorach, a później w seniorach za kadencji trenera Sławomira Kosiora. Resztę chłopaków znam z widzenia ale jak to w Izbicy- szybko się zaaklimatyzuję.

– W jaki sposób zachęciłbyś kibiców do przychodzenia na mecze Ruchu w rundzie wiosennej ?

– Wydaje mi się, że najlepszą zachętą jest to, iż obecnie grają  praktycznie jedynie ludzie z Izbicy i okolic, po prostu ludzie z rejonu. Wiadomo, że różnie z tym bywało, nawet za moich czasów. Gramy dla kibiców i chcielibyśmy aby nasze wyniki ich zadowalały. W  imieniu swoim jak i całej drużyny zapewniam że będziemy „gryźć trawę” i walczyć o każdą piłkę. Na pewno będzie nam to o wiele lepiej wychodziło czując wasze wsparcie.

– Dzięki za rozmowę.

– Dziękuję.

ruch-izbica.futbolowo.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.