romek
środa, 22 stycznia 2014, 22:32

Bronisław Waligóra specjalnie dla portalu lubelskapilka.pl (6) / 35 lat temu – w styczniu 1979 roku poznawałem pole bitwy, gdzie miała rozegrać się walka o I ligę!

Jesień 1978 roku była całkiem udana w wykonaniu Motoru, który prowadził Jerzy Reydych.  

Zaspół zajął 6 miejsce. W listopadzie do boju z Szombierkami Bytom w ćwierćfinale Pucharu Polski drużynę prowadził jednak Paweł Mikołajczak, były bramkarz Motoru, który grał też w Hetmanie Zamość, a później trenował piłkarzy Motoru różnych kategorii. Niewiele brakowało, żeby Motor pokonał I-ligowca. Po remisie 3:3 o awanasie rozstrzygnąć miały karne. Te gospodarze przegrali 2:4. Ostatecznie Szombierki w walce o finał uległy Arce Gdynia, która w finale wygrała „zdecydowanie niespodziewanie” z Wisłą Kraków 2:1. Finał rozegrano w Lublinie. Kibice w Lublinie „dotknęli” drzwi do piłkarskiego salonu.

Widząc zainteresowanie piłką w mieście, działacze postawili wszystko na jedną kartę. Pojechali – o czym już wspominaliśmy  – do Łodzi. Na Lubelszczyźnie trudno było uwierzyć, że uda im się zatrudnic trenera z takim nazwiskiem  jak Bronisław Waligóra. Udało się! To była już era telewizji – było po mistrzostwach świata w Argentynie, kibice lubelscy nie mogli uwierzyć, że ich ulubieńców będzie trenował gość, który  wyeliminował z europejskich pucharów Anglików z Manchesteru City.

Tymczasem 19 stycznia 1979 roku Sztandar Ludu poinformował czytelników – „21 stycznia zespół planuje rozpoczęcie dwutygodniowego zgrupowania w Kokotku pod Lublińcem, zaś zajęcia po raz pierwszy poprowadzi nowy trener Bronisław Waligóra, który „niedawno opiekował się czołowym zespołem Ekstraklasy – Widzewem Łódź, a poprzednio z powodzeniem prowadził jedenastkę świdnickiej Avii”. W trakcie zgrupowania Motor planuje rozegrać kilka spotkań (m.in. Odra Opole, Zagłębie Sosnowiec, GKS Katowice, Ozimek Małapanew, BKS Bielsko i Urania Ruda Śląska)”.

– Po dwóch  miesiącach powiedziałem otwarcie, że zespół potrzebuje odnowy – wspomina Bronisław Waligóra. Nie żebym miał jakieś pretensje do poprzednich szkoleniowców, działacze też nie mieli obiekcji. Motor był w czołówce II ligi, mieliśmy 7 punktów straty do Górnika Zabrze, klubu któremu przytrafiła się ligowa wpadka i spadek. Górnik był poza zasiegiem. Uznano, że trzeba odświeżyć zespół. Instynkt mi podpowiedział, że o awans możemy powalczyć dopiero w kolejnym sezonie. Trzeba było – powiem oglednie – „obejrzeć i poznać pole bitwy o I ligę”.

Prasa pisała – „Sytuacja w jakiej przejął drużynę trener Waligóra wyznacza przed szkoleniowcem i kierownictwem klubu jedyną realną drogę postępowania, polegającą na stopniowej rekonstrukcji zespołu z myślą o następnym sezonie”.

Kadrę w rundzie jesiennej sezonu 1978/1979) stanowili: Bramkarze: Adam Suszek, Dariusz Opolski, Mirosław Maciesiak. Obrońcy: Jerzy Jagiełło,  Waldemar Fiuta, Wojciech Laskowski, Arkadiusz Skonieczny, Krzysztof Wójtowicz, Andrzej Tkaczyk i Mirosław Caban. Pomocnicy: Marek Wietecha, Jerzy Krawczyk, Roman Dębiński, Ryszard Ochodek, Piotr Figas. Napastnicy: Bolesław Mącik, Janusz Przybyła, Marek Leszczyński, Andrzej Pop i Krzysztof Witkowski. Kontuzjowany był: Waldemar Wiater (rekonwalescencja po operacji łąkotki).

– Po kolejnej przegranej batalii o I ligę i po rozgrywkach jesiennych, wiosna miała dać odpowieć – gdzie jesteśmy? – mówi Waligóra. – Na inaugurację wypadł mecz z Siarką Tarnobrzeg. Podczas przygotowań pogoda była kapryśna, teraz przyszło nam zagrać przy ulicy Kresowej na słynnym w Lublinie stadionie w pobliżu rzeki Bystrzyca. Boisko było grząskie, ciężkie… Zaledwie zremisowalismy 1:1. Może za szybko zdobyliśmy prowadzenie po golu Andrzeja Popa (7 minuta, foto jako wicemistrz Polski juniorów w Stali Kraśnik). Z tego co pamiętam na kilka minut przed końcem wyrównał Rusek.

– Ten mecz nie powinien się odbyć – wspomina Waligóra. – Grą rzadził przypadek. W takich sytuacjach odzywa się „szczęście”. Zabrakło go. Przyszło tylko około tysiąca kibiców…

W meczu z Siarką  zagrali:  Opolski, Jagiełło, Laskowski, Dębiński, Skonieczny, Wójtowicz, Leszczyński, (Wietecha), Mącik, Krawczyk, Pop, Przybyła.

To był pierwszy ligowy mecz Motoru pod okiem Bronisława Waligóry. Dziś – po latach – można powiedzieć, że pole bitwy było „grząskie”, czego symbolem była nawierzchnia stadionu przy Kresowej.

Koniec odcinka 6 – cdn. / Bronisław Waligóra – Przemysław Kuchta – Henryk Sieńko / lubelskapilka.pl

***

Fotografie: 1 – Jerzy Reydych w Stali Poniatowa (stoi 4 od lewej), 2 – Bronisław Waligóra współcześnie, 3 – Jerzego Krawczyka nowy trener znał z Widzewa Łódź, 4- Wojciech Laskowski przyszedł do Motoru z Lublinianki, 5 – Andrzej Pop strzelił w zespole Waligóry pierwszego ligowego gola. Po 35 latach wspomnienia tamtych czasów współtworzy Przemysław Kuchta (6)  – także związany z Poniatową. Piłkarska sztafeta pokoleń jakby zatoczyła kolejne koło…


Komentarze do 'Bronisław Waligóra specjalnie dla portalu lubelskapilka.pl (6) / 35 lat temu – w styczniu 1979 roku poznawałem pole bitwy, gdzie miała rozegrać się walka o I ligę!' (1)
  • www4 lata temu Bezpośredni link

    Bramkarz Motoru i pozniej Hetmana nazywal sie Pawel Mikalajczyk, nie Mikolajczak.

  • Dodaj komentarz

    Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.