romek
poniedziałek, 20 stycznia 2014, 11:17

Krzysztof RYSAK (Gryf Gmina Zamość): – Pierwszy cel to awans…

Redakcja strony gryfgminazamosc.futbolowo.pl rozmawia z trenerem Krzysztofem Rysakiem

 

***

Admin; 12 spotkań kontrolnych, nie za dużo? Dla porównania, Sokół Zwierzyniec z klasy okręgowej zagra tylko 4 sparingi.

Krzysztof Rysak: W każdym zespole, w którym pracowałem, zawsze planowałem od 10 do sparingów. Zawsze mi się to sprawdzało. Trzeba jednak wziąć pod uwagę warunki atmosferyczne, bo niektóre mecze kontrolne na pewno się nie odbędą. Będę dysponował szeroką kadrą, bo skorzystam z zawodników trenera Romana Blonki, więc łączna liczba zawodników wyniesie ok. 20. Większość piłkarzy będzie grać po 45 minut. Zimą jest niska niska temperatura, więc o przetrenowaniu nie może być mowy.

Pierwsze 8 sparingów rozegramy z drużynami z klasy okręgowej, a w ostatnich 4 przed ligą przeciwnikami będą zespoły z klasy A. To celowy zabieg, czy kwestia tego, że zespoły z „okręgówki” szybciej zaczynają ligę?

Plan sparingów ułożyłem w taki sposób, bo – tak jak powiedziałeś – drużyny z klasy okręgowej szybciej zaczynają rozgrywki ligowe. Na początku będziemy grać z zespołami z „okręgówki”, natomiast później oni nie będą już do dyspozycji, więc będziemy grać z przeciwnikami z niższych lig.

Większość ligowych rywali jeszcze nie rozpoczęło treningów, a Gryf rozegrał już jeden sparing. Czy ma trener jakieś wnioski po przegranej 1:3 z Kryształem Werbkowice?

Myślę, że na wnioski jeszcze za wcześnie. Okres przygotowawczy charakteryzuje się tym, że trzeba skoncentrować się na budowaniu formy sportowej oraz wytrzymałości i siły, a sparingi są tylko uzupełnieniem. Każdego zawodnika będę bacznie obserwował chociażby pod względem ambicjonalnym i taktycznym. Jeśli chodzi o umiejętności typowo techniczne – wiadomo że – na ciężkim boisku od razu widać kto jakie umiejętności posiada.

Jesteśmy pewni, że każdy trening jest już rozpisany co do minuty. Jak pod względem czasowym będą wyglądały przygotowania Gryfu?

Okres przygotowawczy będzie trwał prawie 3 miesiące, jest to naprawdę długi czas. Nie trenujemy codziennie, tylko 2 lub 3 razy w tygodniu plus sparing. Formę będziemy budować poprzez – kolejno – wytrzymałość ogólną, siłę ogólną, a im bliżej ligi, więcej uwagi będziemy poświęcać zajęciom z piłką. Mówię tu m.in. o zajęciach techniczno-taktycznych, ćwiczeniach z piłką czy pod względem ustawienia zespołu. Nie ulega wątpliwości, że podstawą, jest dla mnie przygotowanie motoryczne.

Wprowadził trener ciekawą zmianę. Od sparingu z Kryształem podczas odprawy trener mówi, że zawodnik zagra na danym numerze, czyli np. na „dziewiątce”, a nie na pozycji wysuniętego napastnika. Jaki jest w tym cel?

Kadra zespołu liczy około 20 zawodników, więc na pozycji środkowego napastnika nie gra tylko jeden piłkarz, ale dwóch czy trzech. Gdybym koncentrował się na jednym nazwisku, można stwierdzić, że preferuję jednego piłkarza. Mówiąc na odprawie o założeniach zawodnika, który gra na pozycji „dziewiątki” czy „ósemki”, przekazuje informacje jakie zadania należą do piłkarza grającego na danej pozycji. Gdybym mówił o danym zawodniku, mógłby czuć się pewny miejsca w składzie, a ja potrzebuję rywalizacji. Na chwilę obecną mam dwóch zawodników na każdą pozycję, więc kierowanie uwag do jednego z nich byłoby błędem. Ponadto podając podstawowy skład, skupiam się na 11 zawodnikach. Gdy następuje konieczność szybkiej zmiany, lub podczas przerwy, nie ma wiele czasu na szczegółowe przekazanie informacji. Każdy zawodnik musi wiedzieć jak ma się zachowywać występując na pozycji „siódemki” czy „ósemki”.

Strzeliliście najwięcej bramek, najmniej straciliście. Jest jakiś aspekt, któremu poświęci trener więcej czasu podczas przygotowań zimowych? Oczywiście wyłączając przygotowanie motoryczne.

Na pewno są braki. Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, to zauważyłem, że w okresie od 70 do 90 minuty zawodnicy nie są w pełni przygotowani do prowadzenia walki. Na pewno będziemy pracować nad poprawą tego elementu. Jeśli chodzi o aspekty techniczno-taktyczne, na pewno brakuje pewnych schematów. Musimy wypracować 3-4 rozwiązania. Będziemy pracować nad wyprowadzeniem akcji spod własnej bramki, głównie bocznymi sektorami boiska. Zawodnicy muszą wiedzieć jak to robić, będziemy musieli osiągnąć w tym aspekcie pewną powtarzalność.

Prawdopodobnie szeregi Gryfa zasili prawoskrzydłowy występujący w dużo wyższej lidze niż klasa A. Widzi trener dla niego miejsce w pierwszej jedenastce? Jesienią Adrian Okoń spisywał się bardzo dobrze i chyba łatwo nie odda miejsca na prawym skrzydle.

Ten piłkarz jest zawodnikiem uniwersalnym. Może grać na obydwu skrzydłach, na boku obrony, a nawet na środku obrony. Oprócz pozycji bramkarza – tak naprawdę – może zagrać wszędzie. Jeśli uda się go pozyskać do Gryfu, będzie on dużym wzmocnieniem.

W treningach uczestniczą też Patryk Gromek i Rafał Matwij. Oprócz „Mafii” kolejnym napastnikiem, który być może wróci do gry jest Piotrek Bargieł (kolejna kontuzja), więc będzie miał trener alternatywy dla Romka Blonki.

Oczywiście, na każdą pozycję muszę mieć co najmniej dwóch zawodników. Piotrek niestety doznał niepotrzebnej kontuzji, grając w hali. Nie przepracował solidnie okresu po dojściu do zdrowia, nie przybrał masy mięśniowej i doznał kolejnego urazu. „Mafia” wypadł bardzo obiecująco podczas sparingu z Kryształem Werbkowice. Tylko i wyłącznie od niego zależy jakie będzie jego miejsce w zespole. Jeśli będzie dalej odpowiednio podchodził do swoich obowiązków i solidnie trenował, a w sparingach pokazywał się z dobrej strony, to może być zawodnikiem, który „zrobi różnicę” w grze ofensywnej. W moim przekonaniu może grać na pozycji „dziesiątki”, ale w czasie sparingów będziemy testować różne ustawienia.

Przewiduje trener inne wzmocnienia? Jeśli Gryf chce myśleć o zwojowaniu klasy okręgowej, może warto – już teraz – pozyskać ewentualnych zawodników, z myślą o ogrywaniu zespołu.

Widzę tę kwestię inaczej. Chciałbym jak najszybciej zacząć ogrywać młodych zawodników Gryfa, z grupy trenera Blonki. Ciekawie w sparingu z Kryształem zaprezentował się Arek Rybak. Jeśli zechce zostać w naszym klubie, ma szansę nawet na zdobycie miejsca w pierwszej jedenastce. W kolejce do gry w seniorach czeka kilku innych zawodników, myślę tu m.in. o braciach Cebula. Jest kilku ciekawych chłopaków, którzy mają dostać szansę gry w zespole seniorów. Stawiamy na swoich, chcemy mieć jak najmniej zawodników z zewnątrz. Jeśli obcy piłkarze chcą grać dla Gryfu, to tylko i wyłącznie, bez osiągania z tego faktu żadnych korzyści finansowych. Taka jest wizja klubu.

Bardzo ciekawie zapowiada się walka pomiędzy Adrianem Szopą a Łukaszem Szostakiem o miejsce w bramce. Ma trener swojego cichego faworyta do przejęcia koszulki z numerem 1?

Nie, nie mam żadnego faworyta. To oni swoją pracą na treningach i występami na sparingach, muszą mnie przekonać, który z nich jest lepszy.

Głównym celem jest awans – to nie ulega wątpliwości. Czy postawi trener przed drużyną jakieś inne wymagania na rundę wiosenną? Myślę np. o wygraniu wszystkich spotkań.

Powiem szczerze, że kiedy układałem półroczny plan szkolenia na rundę rewanżową, zastanawiałem się nad tą kwestią. Pierwszym punktem jest oczywiście awans do „okręgówki”. Drugim celem – którego będę wymagał od zawodników – jest zwycięstwo we wszystkich meczach na własnym stadionie. Chcemy również wygrywać na wyjazdach, ale u siebie musimy wygrać każdy mecz.

gryfgminazamosc.futbolowo.pl


Dodaj komentarz

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są tylko i wyłącznie prywatnymi opiniami czytelników serwisu. Redakcja zastrzega sobie jednocześnie prawo do usuwania komentarzy zawierających treści niecenzuralne, rasistowskie, antysemickie, nawołujące do przemocy, obraźliwe w stosunku do osób uczestniczących w dyskusji, osób publicznych, instytucji itp., komentarzy nie związanych z tematem artykułu, zawierających treści reklamowe, czy też treści znacząco odbiegające od ogólnie przyjętych norm społecznych.